Opowiem Ci o zbrodni

Kompania Mediowa, 2018

Liczba stron: 280

Ostatnio ukazuje się dużo książek, w  których autorzy próbują sfabularyzować jakieś tragiczne zdarzenie lub działalność mordercy. Zwykle w jednej książce dostajemy jedną taką historię. „Opowiem Ci o zbrodni” zawiera sześć opowiadań napisanych przez sześciu, a w zasadzie siedmiu autorów, bo Kuźmińscy działają w duecie. Każdy z nich dostał od pomysłodawców wybraną sprawę, akta i czas na ich przetrawienie. Ponadto pisarze wystąpili w programie o tym samym tytule, który ma premierę 17 października w Crime+Investigation Polsat, można rzucić okiem na fragmenty prezentowane na YouTube.

Opowiedziane historie to zarówno sprawy znane mi z mediów lub literatury, jak i historie, o których słyszałam po raz pierwszy. Wszystkie czytałam z takim samym, dużym zainteresowaniem, bo chociaż wiedziałam, kto i jak zabił, to ciekawe było spojrzenie z innej strony, przefiltrowanie faktów przez wrażliwość piszącego. Strasznie denerwowałam się czytając pierwsze opowiadanie, to, w którym Katarzyna Bonda opowiada o bezsensownym, okrutnym zabójstwie maturzysty sprzed kilkunastu lat. Nie dałam rady przeczytać tego przed snem, moja wyobraźnia, wyobraźnia matki dziecka w tym samym wieku, dała mi popalić tak, że na dwa dni odłożyłam książkę. Co ciekawe, Bonda już wcześniej znała tę sprawę i rozmawiała z kobietą, która odsiaduje wyrok za to morderstwo. Przeczytacie o tym w „Polskich morderczyniach„. Kuźmińscy natomiast opowiedzieli o zdarzeniu, które na zawsze zapisało się w annałach kryminalistyki, czyli o zbrodni w Zrębinie popełnionej na oczach kilkudziesięciu ludzi i wyjaśnionej dopiero po latach. Więcej można przeczytać u Wiesława Łuki, na którego autorzy również się powołują. Wydaje mi się, że Katarzyna Puzyńska wzięła na warsztat zabójstwo, o którym pisał Orbitowski w „Innej duszy„, ale głowy nie dam, bo powieść Orbitowskiego skupia się na osobie sprawcy, a nie ma przebiegu zbrodni, którą analizuje autorka „Motylka”.

Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie, która z opowieści zrobiła na mnie największe wrażenie, wybrałabym tę napisaną przez Martę Guzowską, która skrupulatnie odtwarza przebieg zbrodni i cały czas ma w pamięci ofiary. Pisze o nich tak, że widzimy je oczami wyobraźni i na pewno szybko o nich nie zapomnimy. Przy okazji wykorzystuje swoje doświadczenie z pracy przy wykopaliskach archeologicznych, które niewiele różnią się od prac przy wydobyciu zakopanych zwłok. Bardzo ciekawie napisali Brejdygant oraz Chmielarz, ten drugi nietypowo wplótł do opowieści samego siebie, jak zastanawia się nad motywami zabójczyni, jej życiem i stawia sobie pytania, na które prawdopodobnie nikt już nie zna odpowiedzi. Brejdygant natomiast przedstawia dwa punkty widzenia, zabójcy i ścigających go stróżów prawa. Próbuje wniknąć w umysł człowieka, który postanawia, że kogoś zabije i z determinacją realizuje swój plan.

Żałuję trochę, że nie obejrzę programu (brak tv), cieszę się jednak, że miałam okazję przeczytać tę książkę. Należę do tych, których fascynuje praca śledcza, a jednocześnie intryguje mnie co ma w głowie człowiek podnoszący rękę na innego człowieka. Zachęcam Was do lektury. Tematy ciężkie, natomiast wykonanie przez topowych polskich pisarzy powieści kryminalnych jest na najwyższym poziomie, ze zrozumieniem tematu, z próbą zgłębienia umysłu zabójców i oddania sprawiedliwości ich ofiarom.

Runa, Vera Buck

Initium, 2018

Liczba stron: 592

Tłumaczenie: Agnieszka Hoffmann i Emilia Skowrońska

To mroczna powieść o początkach psychiatrii i wiedzy o mózgu, choć prawdopodobnie po przeczytaniu blurba będzie Wam się wydawać, że to thriller czy kryminał historyczny. Akcja powieści rozgrywa się w 1884 roku w Paryżu, kiedy oddział neurologiczny kliniki Salpêtrière był jednym z najważniejszych na świecie centrów badań i eksperymentów na przeprowadzanych na histeryczkach i kobietach, u których zdiagnozowano chorobę psychiczną. Słynął z pełnych pasji wykładów profesora Charcota, które przyciągały tłumy studentów i osób postronnych. Jori Hell, student psychiatrii pochodzący ze Szwajcarii podziwia swojego mentora i pragnie zaczerpnąć jak najwięcej wiedzy i umiejętności przed powrotem do kraju. Ma w tym zupełnie prywatny cel. Podczas jednego z wykładów Charcota, które nie były niczym innym niż pokazami okrucieństwa, sprowadzającymi się po poniżania pacjentek dla poklasku i ku uciesze gawiedzi, Jori po raz pierwszy  widzi dziewczynkę, Runę, na którą nie działają żadne metody stosowane przez profesora. Postanawia uczynić z niej obiekt swoich badań oraz przeprowadzić na niej nowatorską operację.

Paryż sportretowany w książce to ponure miasto, gdzie panuje przemoc fizyczna i wyzysk. Dzieci ciężko pracują, próbując sprostać wymaganiom rodziców, którzy swoje niepowodzenia topią w alkoholu, a frustracje odreagowują na słabszych i bezbronnych. Gdy w różnych miejscach miasta pojawiają się dziwne, niemożliwe do rozszyfrowania zapiski, pewien były policjant postanawia rozgryźć ich tajemnicę i jest to jedyny wątek, który można uznać za kryminalny. Główny akcent jednak kładzie się na sytuację chorych oraz władzę lekarzy, którzy stosują szarlatańskie metody, okaleczają swoje pacjentki, traktują je z pogardą i trzymają w nieludzkich warunkach.

Autorka bardzo sprawnie wplotła w powieść dużą porcję historii medycyny, więc jeśli wcześniej zainteresowały Was książki Thorwalda i innych autorów piszących o rozwoju medycyny i eksperymentach przeprowadzanych na ludziach, koniecznie powinniście przeczytać „Runę”. Warto to zrobić także dla wątków fabularnych, wcale niełatwo rozwikłać znaczenie przewijających się przez książkę znaków oraz roli Runy w różnych tragicznych wydarzeniach. Ciekawy jest również rozwój moralny głównego bohatera, który początkowo jest zafascynowany wiedzą, charyzmą i umiejętnościami swoich mentorów, lecz z biegiem czasu nabiera wątpliwości i zaczyna myśleć samodzielnie. Polecam!

Prochem i cieniem, Vera Eikon

Hologram, 2018

Liczba stron: 450

To ważna dla mnie książka, ponieważ zmieniła nieco moje postrzeganie self-publishingu. Dotychczas czytane książki zazwyczaj potwierdzały moje uprzedzenia – zła redakcja lub całkowity jej brak, korekta do niczego, brak pomysłu na książkę i wielkie pragnienie, żeby wydać produkt książkopodobny ze swoim nazwiskiem na okładce. „Prochem i cieniem” nie podpada pod żadną z tych kategorii, to starannie obmyślona, dobrze napisana i zredagowana powieść sensacyjna, która absolutnie w niczym nie odstaje od twórczości pisarzy wydawanych przez wielkie wydawnictwa i promowanych za równie wielkie pieniądze.

Alan Berg jest byłym policjantem. Niedawno złożył odznakę i zatrudnił się jako szef ochrony bogatego biznesmena. Wszyscy zachodzą w głowę, co nim kierowało? Rozczarowanie zawodem, kwestie materialne, a może po prostu mu odbiło? Największy problem jednak leży w tym, że ochraniany przez Berga biznesmen od dawna jest na celowniku policji – wywiadowcy co prawda nie mają żadnych dowodów na jego nielegalną działalność, ale wierzą, że wystarczy zajrzeć głębiej, żeby coś znaleźć. Szkopuł w tym, że dzięki Bergowi uszczelniony został dostęp do rezydencji, interesów i osoby biznesmena.

Niektórzy policjanci, ci dla których Berg był autorytetem podczas służby, są bardzo rozgoryczeni, inni wręcz uważają go za zdrajcę, który przeszedł na drugą stronę z chciwości. Wkrótce jednak szeregami policji wstrząsną takie dramaty, że większość nie będzie miała czasu na roztrząsanie postawy byłego już kolegi. Pogoń za bossem o ksywie Wujek, który kieruje największym gangiem narkotykowym w mieście, dostarczy im wszystkim mnóstwa mocnych wrażeń.

Zachęcam Was słowami, które ukazały się na okładce książki.

Zabójstwo z urzędu, Lilia Łada

Hipki Krzy, 2018

Liczba stron: 336

Bardzo chętnie sięgam po książki, których akcja rozgrywa się w Poznaniu, bo orientuję się w topografii, wiem, jak gdzie dojść i potrafię wyłapać małe smaczki tylko dla zorientowanych. Z wielką ciekawością sięgnęłam po debiut Lilii Łady, tym bardziej, że jest to kryminał.

W poznańskim Urzędzie Miasta dochodzi do zbrodni. Wczesnym rankiem urzędniczki znajdują zwłoki nielubianego przez wielu szefa działu prasowego. Mężczyzna wydawał się dość tępy i ograniczony, a swoje stanowisko zyskał dzięki czyjemuś wstawiennictwu i generalnie był dość tajemniczy i nieprzystępny. Jego podwładne nie miały o nim najlepszego zdania, zarówno jeśli chodzi o kulturę osobistą, jak i kompetencje. Przybyły na miejsce policjant szybko orientuje się, że raczej nikt nie będzie szczerze płakał po tym człowieku. Co więcej, przekonuje się, że typowe metody śledcze słabo się sprawdzają w środowisku urzędników, gdzie niemal każdy udaje kogoś innego i próbuje trzymać się tylko sprawdzonych informacji, żeby pozostać lojalnym w stosunku do pracodawcy i współpracowników. Na szczęście śledczy wpada na pomysł, żeby poprowadzić przesłuchania w sposób mniej formalny – na przykład w kawiarni na Starym Rynku. Dopiero wtedy poznaje ogrom plotek krążących po urzędzie i chwyta ważne wątki, które mogą mu pomóc z zamknięciu śledztwa.

To klasyczny kryminał, czyli trup na początku, wnikliwy gliniarz, który umie i lubi rozmawiać, ma nosa do szczegółów i nie boi się ryzyka oraz zaskakujące, lecz prawdopodobne rozwiązanie. Ten konkretny policjant szybko uczy się, jak nie pogubić się w rozległej, urzędniczej sieci powiązań służbowych i prywatnych i garściami czerpie z życiowej prawdy, że w każdej plotce jest ziarenko prawdy. To powieść o zachłanności na władzę, pieniądze, autorytet, o sile plotek i pomówień. Oraz o ludziach pogubionych i niepewnych swojej wartości. Naprawdę warto przeczytać, nawet jeśli nie zna się Poznania, bo poruszana tematyka jest uniwersalna, a wątek kryminalny wciągający i dynamiczny. Polecam!

Co będziemy czytać jesienią? Grupa Wydawnicza Foksal zasypie nas nowościami

Zapewne jesteście ciekawi, jakie książki będą Wam towarzyszyć tej jesieni. Zapewne wyobrażacie już sobie, że leżycie pod kocem z kubkiem herbaty/filiżanką kawy/lampką wina i książką w ręce (uwielbiam takie wieczory! Dzisiaj przedstawiam propozycje nadesłane przez zaledwie jedną grupę wydawniczą. Jest w czym wybierać! Koniecznie napiszcie, co wpadło Wam w oko i zostało dodane do listy „do przeczytania”.

Literatura dla młodzieży

Dwie świetne propozycje dla młodzieży: „Alan Cole nie jest tchórzem” Erica Bella to opowieść o trudnym zmaganiu się z problemami w rodzinie i coming outem – ukaże się jeszcze we wrześniu. Pod koniec października do księgarń zawita „Story of my life”, czyli wyjątkowy zbiór stu czterdziestu stories – nowej formy literackiej tworzonej przez nastolatków dla nastolatków. To książka, która pokazuje, co naprawdę czują i myślą młodzi ludzie.

W połowie września na rynek trafi książka „#SEXEDPL. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie”. To świetna lektura w sam raz na nasze czasy, która w nowoczesny, merytoryczny, a zarazem przyjazny sposób podchodzi do zagadnień, które w polskim społeczeństwie zbyt często są zamiatane pod dywan. Książka „#SEXEDPL” została pomyślana tak, by była osiągalna i dostępna dla jak największego grona odbiorców – kosztować będzie jedynie 19,99 złotych. Tak niska cena wynika z non profitowego charakteru publikacji — zarówno Anja Rubik, jak i Wydawnictwo W.A.B. zrezygnowali z jakichkolwiek zysków ze sprzedaży książki, które zostaną przekazane na rzecz Fundacji #SEXEDPL.

Proza polska

To będzie bez wątpienia jedna z najgłośniejszych premier jesieni: 17 października ukaże się „Bezsenność w czasie karnawału” – ostatnia książka Janusza Głowackiego. Nawiązująca formą do słynnego „Z głowy” narracja o współczesnej Polsce, dowcipna, ironiczno-sarkastyczna w tonie, gdzie indziej uderzająca w nutę tragizmu, pełna jest błyskotliwych obserwacji oraz – tak charakterystycznych dla tego kultowego autora – reminiscencji z jego życia i kariery w Polsce i w Stanach Zjednoczonych. Na tę bardzo osobistą i poruszającą książkę składają się ostatnie prozatorskie zapiski Głowackiego, nad którymi pracował równolegle z tworzeniem scenariusza do głośnego filmu „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego.

Już we wrześniu będziemy mogli przeczytać książkę Piotra Nesterowicza „Jeremiasz”– niesamowitą opowieść o świecie na granicy zagłady i ciemnej stronie natury ludzkiej, autorstwa pisarza i reportażysty nominowanego do nagrody Literackiej NIKE za książkę „Cudowna”.

Literatura faktu

Wielbiciele literatury faktu nie będą w tym sezonie zawiedzeni. Już w księgarniach „Osobowość na talerzu. Kim są zwierzęta, które zjadamy?”, w której Barbara J. King próbuje wyjaśnić, dlaczego niektóre zwierzęta lądują na naszych talerzach, a inne uznajemy za przyjaciół. Uwzględniająca najnowsze badania książka skłania do refleksji nad spożywaniem mięsa i skutkami jakie niesie to dla naszej planety.

Pochodzeniu zwierząt poświęcony jest imponujący tom „Opowieść przodka. Pielgrzymka do początków życia”. To jedna z najwybitniejszych książek popularnonaukowych ostatnich dekad i jedyna w swoim rodzaju opowieść o ewolucji. Słynny brytyjski naukowiec Richard Dawkins, autor głośnych rozpraw „Bóg urojony” i „Samolubny gen” prowadzi nas w przeszłość gatunku ludzkiego i wszystkich gatunków zwierząt na naszej planecie. Każdy z rozdziałów stanowi integralną całość, przedstawiając wybrany aspekt biologii, zaś w całości ta fascynująca książka tworzy panoramiczny obraz rozwoju życia na Ziemi.

Z kolei „Jedwabne szlaki. Nowa historia świata” Petera Frankopana to jedna z najdonioślejszych książek historycznych ostatnich lat. Znakomity brytyjski historyk dowodzi ogromnego wpływu krajów Bliskiego Wschodu i Azji na kształtowanie się cywilizacji zachodniej, ukazując bogatą i zaskakującą mozaikę procesów politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturowych, prezentując przy tym niesamowity talent narracyjny. Tę wielką książkę czyta się jednym tchem!

W październiku ukaże się również wywiad rzeka „…bardzo dawno temu, mniej więcej w zeszły piątek…” – Aleksandra Pawlicka rozmawia z Janem Tomaszem Grossem, kontrowersyjnym polskim historykiem, autorem głośnych książek „Sąsiedzi”, „Strach” i „Złote żniwa”. Kim jest człowiek, który wbija kij w mrowisko polskiej historii?

Wśród jesiennych tytułów literatury faktu warto jeszcze zwrócić uwagę na dwie książki, które rzucają nowe światło na ważne aspekty współczesnego życia, stawiając szereg niewygodnych pytań. Iza Komendołowicz w książce „Ginekolodzy. Tajemnice gabinetów” przedstawia obraz środowiska, które decyduje o najważniejszych i najbardziej intymnych obszarach życia Polek. Co takiego dzieje się w polskich gabinetach ginekologicznych, że dla ponad połowy pacjentek wizyty w nich wiążą się ze wstydem, traumą i upokorzeniem?

Siva Vaidhyanathan w książce „Antisocial Media” demaskuje natomiast obecny model biznesowy Facebooka i opisuje manipulacje, jakim poddawany jest na co dzień jego użytkownik, czyli większość z nas. Ta ważna, pasjonująca i przerażająca książka wpisuje się w debatę o roli mediów społecznościowych w zachodnim modelu demokracji.

Proza zagraniczna

 „Ameryka w ogniu” Omara El Akkada zainteresuje nie tylko fanów dystopii – debiut powieściowy egipskiego dziennikarza porównywano z takimi książkami, jak „Droga” Cormaca McCarthy’ego i „Spisek przeciwko Ameryce” Philipa Rotha. Główną bohaterką tej futurystycznej wizji wojny i ludzkich dramatów na terenie największego mocarstwa świata jest sześcioletnia dziewczynka, która szybko oswaja się z grozą wojny i staje się niebezpiecznym narzędziem w rękach jednej ze stron sporu. 

 „Dziki” Guillerma Arriagi – ambitna i oryginalna fabuła pisarza z Meksyku, który zyskał międzynarodową sławę jako scenarzysta „Babel” i „Amores perros”. Zaś z okazji premiery filmu z wybitną rolą Glenn Close pojawi się nowe wydanie „Żony”, błyskotliwej powieści Meg Wolitzer o małżeństwie pisarzy, w przewrotny sposób podejmującej temat miłości i rywalizacji.

Powieść obyczajowa

Trzeci kwartał Wydawnictwo W.A.B. otworzy mocnym akcentem. W księgarniach już dostępna jest kontynuacja gorąco przyjętego „Ogrodu Zuzanny”. Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska ponownie zapraszają do Starej Leśnej – w tomie „Ogród Zuzanny. Odważ się kochać” możemy poznać dalsze losy trzech przyjaciółek: Zuzanny, Wioli i Kazi.

W sierpniu ukaże się również „Stroicielka dusz” Aldony Bognar. To piękna opowieść o kobietach, które nie czują się w pełni szczęśliwe, i na których drodze staje tajemnicza stroicielka dusz. Wizyta u niej połączy ich losy i doprowadzi do nieoczekiwanych zmian.

Miłośniczki cyklu „Kwiat paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk ucieszy fakt, że już we wrześniu do księgarń zawita „Nowy Sekretnik Szeptuchy”, a w nim szereg niepublikowanych wcześniej przepisów i ciekawostek nawiązujących do bestselerowych powieści „Szeptucha”, „Noc Kupały”, „Żerca” oraz „Przesilenie”!

  

Kryminał, sensacja, thriller

Już w księgarniach nowa książka Igora Brejdyganta, „Rysa”. To opowieść o policjantce po przejściach pracującej w wydziale zabójstw, która w sprawie serii morderstw dokonanych w Warszawie trafia na tropy prowadzące… do niej samej. Fabuła „Rysy” ma spory związek z biografią autora.

Równie intrygującą historię przynosi „Wczoraj” Felicii Yap – oryginalny thriller w duchu powieści Philipa K. Dicka i scenariusza do filmu „Memento” Christophera Nolana. Mamy tu kryminalną zagadkę, wciągającą intrygę z domieszką wątków miłości, lojalności, zdrady i zemsty. Tylko w jaki sposób znaleźć mordercę, gdy pamięta się jedynie to, co zdarzyło się… wczoraj?

Wrzesień rozpocznie się mocnym akcentem – pasjonującym thrillerem z naukowym sznytem. „Naturalista” Andrew Mayne’a, magika, iluzjonisty i pisarza, opowiada o profesorze biologii obliczeniowej, który widzi prawidłowości tam, gdzie inni widzą chaos. Kiedy pewnego dnia w lasach Montany zostają znalezione zmasakrowane zwłoki byłej studentki profesora, policja uznaje to za atak niedźwiedzia. Naukowiec jest innego zdania i postanawia wykorzystać całą swoją wiedzę, żeby znaleźć zabójcę. Jego dochodzenie zmieni się w grę o życie.

W październiku ukaże się nowy thriller autora bestsellerowej „Istoty zła”. Luca D’Andrea ponownie zafunduje czytelnikom moc wrażeń: „Lissy” to mroczna opowieść ukazująca zło w czystej postaci. Kryminalista poszukujący żony, ukryte wysoko w górach gospodarstwo i tajemniczy, szalony pustelnik pomagający kobiecie – to kombinacja, która zapewni czytelnikom pasjonującą lekturę.

Jeszcze w październiku przeczytamy także kontynuację powieści „Obsesja” bestsellerowej autorki, Katarzyny Bereniki Miszczuk – thriller „Paranoja”, którego akcja rozgrywa w zakładzie medycyny sądowej. Marek Zadrożny zaczyna przyglądać się przypadkom samobójstw, wbrew opinii policji uznając je za podejrzane. Nikt jednak nie chce wierzyć w jego teorie…

Pełen napięcia domestic thriller, który spodoba się czytelnikom szukającym ciekawych psychologicznie postaci i pełnej zaskakujących zwrotów fabuły – „Skradzione dziecko” Sanjidy Kay.

Fantasy i SF (nie dysponuję wszystkimi okładkami)

„Alyssa i czary” A.G. Howard to idealny materiał na film dla Tima Burtona! Powieść, o której „USA Today” napisał: „Alyssa to jedna z najbardziej wyjątkowych bohaterek, na które natknąłem się do tej pory. To mroczna, pokręcona, intrygująca i naprawdę romantyczna opowieść”.  Lektura obowiązkowa dla fanów Alicji w Krainie Czarów i „Osobliwego domu Pani Peregrine”.

We wrześniu ukażą się trzy zachwycające książki dla czytelników fantasy. „Dwór cierni i róż. Książka do kolorowania” to obowiązkowa pozycja w biblioteczce miłośników twórczości Sarah J. Maas. Kolorowanka zawiera fragmenty powieści z cyklu „Dwór cierni i róż” i kilkadziesiąt ilustracji autorstwa między innymi Charlie Bowater.

Pierwsza część czterotomowej sagi,  „Czarny Mag. Pierwszy rok” Rachel E. Carter, to opowieść o bliźniętach, Ryiah i Aleksie, którzy marzą, aby zostać magami. Lecz na tle rówieśników wyróżniają się jedynie niskim pochodzeniem, brakami w wiedzy i niedostatkiem siły fizycznej.

 „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” Marty Kisiel to zabawna i wzruszająca propozycja dla dzieci – i nie tylko! Książkę polecają Joanna Olech i Aleksandra Szwed. Jesienią Marta Kisiel, tegoroczna laureatka Nagrody im. A Zajdla za najlepsze opowiadanie, opublikuje nie tylko powieść o małym Lichu, ale także swój pierwszy zbiór opowiadań pod tytułem – nomen omen – „Pierwsze słowo”. Przekonacie się sami, że „Szaławiła” to był tylko przedsmak tego, na co stać autorkę!

W październiku będzie w Uroborosie bestsellerowo! Na początek serwujemy coś, na co czeka każdy fan Sarah J. Maas – „Dwór szronu i blasku gwiazd”! Fabuła pobocznej części serii przedstawiona jest z perspektywy Feyry i Rhysanda, a jej akcja rozpocznie się kilka miesięcy po wydarzeniach z „Dworu skrzydeł i zguby”.

Z mocną kontynuacją „Łez Mai” wróci Martyna Raduchowska. „Spektrum” to bardzo nietypowy drugi tom cyklu, pewien eksperyment pisarski i coś innego niż to, czego zapewne wszyscy się spodziewają. Po wielu latach milczenia Martyna Raduchowska w końcu zabiera głos i powraca z nową książką!

I jak? Robi wrażenie, prawda? Co Was szczególnie zainteresowało? Pokazać Wam, czym Was zaskoczą inne wydawnictwa jesienią?

Agnieszka Kalus o książkach i czytaniu