Bezlitosne. Najokrutniejsze kobiety dwudziestolecia międzywojennego, A. Haska & J. Stachowicz

Bezlitosne Najokrutniejsze kobiety dwudziestolecia międzywojennego HaskaWydawnictwo Akurat, 2015

Liczba stron: 340

Dwudziestolecie międzywojenne to okres intensywnych zmian społeczno-obyczajowych. Chociaż kobietom jeszcze odmawiano dostępu do wyższej edukacji, a te, które mimo przeszkód zdołały  skończyć uniwersytet, uważane były za dziwaczki, to już widoczne były pozytywne zmiany obyczajowe. Kobietom wolno było więcej i wiele z nich skwapliwie korzystało ze swobody. Jeśli chodzi o półświatek przestępczy, to nie ma wątpliwości, że dotrzymywały kroku mężczyznom, a niejednokrotnie przewyższały ich maestrią swoich niecnych postępków. Jednak na kartach historii zapisało się zaledwie kilka nazwisk.

Autorzy tej książki wnikliwie przestudiowali brukową prasę z opisywanego okresu i wynotowali setki przykładów, które podzielili na grupy tematyczne. Stąd mamy rozdziały o morderczyniach, oszustkach, złodziejkach itp. Większości z nich poświęcono zaledwie kilka zdań (tyle, ile można było wyczytać w gazetach, bo brak informacji o nich w innych archiwach). Pojedyncze przypadki, przestępstwa, którymi żył cały kraj opisano bardziej szczegółowo i muszę przyznać, że wiele zbrodniarek i oszustek działało w ogromnym rozmachem i obracało ogromnymi sumami nielegalnie zdobytych pieniędzy.

Nie jest to wnikliwe studium, lecz lekka i przyjemna w odbiorze książka. Wiem, że słowa „lekka i przyjemna” mogą budzić pewien opór, jako że chodzi o zbrodnie, ale naprawdę nie ma tu zbyt wielu wstrząsających opisów, a fakt, iż wszystko dotyczy zupełnie innej epoki sprawia, że czytelnik mocno dystansuje się od tego, co czyta. Tym bardziej, że materiały pochodzą z prasy niewysokich lotów i być może ich treść jest nieco podkoloryzowana. W książce zamieszczono liczne fotografie i kserokopie materiałów źródłowych. Przyznam, że czytałam tylko ich nagłówki, nie wnikając w treść. Wyszłam z założenia, że te kilka dodatkowych historii nie ma wielkiego znaczenia w zalewie innych podobnych, równie sensacyjnych opowieści, a oczu szkoda na drobny druk.

Pisząc o prasie brukowej zapewne nie zachęciłam Was do lektury, ale zauważcie, że jest to również obraz epoki historycznej. To, czym zajmowali się ludzie, czym się pasjonowali, na czym im zbywało ma odzwierciedlenie w przestępstwach, które popełniali. Gdy spojrzymy na książkę z tej perspektywy, lektura wyda nam się znacznie ciekawsza i bardziej wartościowa.