Wszystkie wpisy, których autorem jest Agnieszka Kalus

Książkowy poradnik prezentowy

Nie ma lepszego prezentu od książki. No chyba, że kilka książek 😉

W księgarni Merlin skrzaty pakujące książki przygotowane są na Wasze zamówienia i jeśli złożycie je do 19 grudnia szybciutko dostarczą je Wam za darmo do najbliższego kiosku Ruchu. Warto skorzystać, tym bardziej, że robiąc zakupy za pond 49 zł i płacąc masterpass, dostaniecie 15 zł rabatu 🙂 Szczegóły TUTAJ

Przygotowałam dla Was małą ściągę prezentową, jeśli jeszcze nie zdecydowaliście się na konkretne tytuły. Z nowości, które ukazały się w ostatnich tygodniach wyłuskałam kilka, które ucieszą starszych i młodszych i są na tyle uniwersalne, że mogą trafić do osób różnych zainteresowaniach. A książki dla dzieci na pewno zainteresują również starsze pokolenie, bo są naprawdę niebanalne i pięknie wydane.

Nić Ariadny to wielkoformatowy album przedstawiający mitologię i kulturę starożytnej Grecji za pomocą efektownie narysowanych labiryntów. Ta książka pełna jest ścieżek, które poprowadzą was przez świat mitów greckich. Każda z ogromnych ilustracji zaprasza czytelników do zabawy w poszukiwanie właściwej drogi na kolejną stronę, a przy okazji przedstawia im wybrane wątki wielkich antycznych opowieści. Nauka przez zabawę, a zabawa gwarantowana.

Historia obrazów dla dzieci to artystyczna podróż. Wspólnie z autorami dziecko odkryje dzieła sztuki w zadziwiająco różnych miejscach: na ścianach jaskiń, w laptopach, telefonach, czasopismach, gazetach, grach wideo i książkach. Pozna także artystów, którzy je stworzyli, na przykład Vincenta van Gogha. Ta książka otwiera oczy na świat pełen obrazów. Uwrażliwia na sztukę, pokazuje jej różne oblicza, zachwyca ilustracjami.

Opowieści dla chłopców, którzy chcą być wyjątkowi. 100 historii niezwykłych mężczyzn, którzy podjęli wyzwanie, by zmienić świat. Co to znaczy być mężczyzną? Czy aby udowodnić swoją męskość i pokazać, że jest się kimś, trzeba wykazywać się ogromną siłą, jak znani z bajek i legend dzielni rycerze, którzy ratują z opresji księżniczki i z zimną krwią zabijają smoki? Nic bardziej mylnego! Wyjątkowym mężczyzną można stać się na wiele sposobów i w wielu dziedzinach – o tym właśnie pisze Ben Brooks. Fascynujące, inteligentne, otwierające umysł opowieści.

Złoty atlas to pasjonująca historia odkryć geograficznych zilustrowana najrzadszymi, najpiękniejszymi mapami w dziejach kartografii. Fascynujące kompendium, pełne zaskakujących faktów, obficie czerpie z najnowszych badań. Urzekające ilustracje, rzetelne opracowanie, fascynujące historie. Książka absolutnie dla każdego, kto lubi wiedzieć więcej i czerpie przyjemność z oglądania oryginalnych ilustracji i map.

Trzecia Rzesza w 100 przedmiotach to zbiór symboli propagandy nazistowskich Niemiec. Wspomnienie Trzeciej Rzeszy przywołuje na myśl obrazy kolumn SS maszerujących defiladowym krokiem, wszechobecną swastykę, nurkujące stuki czy rozległe obozy koncentracyjne. Naziści dobrze wiedzieli, że otoczenie i przedmioty codziennego użytku mają moc kształtowania myśli. Flagi na ulicach, stadion narodowy, samochód marki Volkswagen Garbus – wszystko mogło się stać kanałem przekazywania ideologii. Było też codziennością milionów zwykłych ludzi, która została uchwycona przez Moorhouse’a. Napisana przystępnym językiem, bogato ilustrowana książka oferuje unikalne spojrzenie na życie w hitlerowskich Niemczech.

21 lekcji na XXI wiek zadaje pytania o to, jakie wyzwania stawia przed nami XXI wiek i zaprasza czytelnika do wzięcia udziału w debacie na temat naszych czasów. Harari z właściwą sobie lekkością, w krótkich rozdziałach, omawia i analizuje zjawiska, które dziś definiują cywilizację homo sapiens i wpływają na jej losy. Donald Trump, Brexit, fake newsy, biotechnologia, sztuczna inteligencja, rozszerzona rzeczywistość, dewastacja środowiska naturalnego, kryzys uchodźczy, terroryzm, schyłek liberalizmu. Co te zjawiska naszej codzienności mówią o człowieku i współczesnym świecie?

Polskie piękno. Sto lat mody i stylu. Ostatnie sto lat to prawdziwa modowa rewolucja. Nigdy wcześniej damski strój nie zmieniał się tak szybko. I tak efektownie. Dla słynących z urody Polek XX wiek był czasem walki: o wolną ojczyznę i o własne prawa. Wydawałoby się, że nie było wtedy czasu na zajmowanie się modą, ale to właśnie ona dodawała im odwagi i pozwalała poczuć się pięknie. Wyczucie stylu i wyobraźnia stały się ich wizytówką. Dziś mamy coś, czego naszym prababkom często brakowało. Ogromny wybór. To właśnie on czyni współczesną modę tak fascynującą. Ta książka jest również fascynującą opowieścią, ilustrowaną zdjęciami z epoki i współcześnie odtworzonymi stylizacjami.

Stulecie Winnych (trylogia z filmową okładką).  Stulecie Winnych to powieść, która pochłania bez reszty. Jest w tej trylogii ponadczasowość i prawda uniwersalna. Jest wreszcie wspaniała opowieść o rodzinie, której losy wpisują się w dramatyczne wydarzenia XX wieku. I trzy pary bliźniaczek. Jedna w każdym pokoleniu… Premiera co prawda przypada po świętach, ale warto mieć to wydanie na uwadze… zwłaszcza, gdy prezent robimy dla siebie 😉

2 miliony za Grunwald to historia, która zdarzyła się naprawdę. Matejko nawet w najczarniejszych snach nie mógł przypuszczać, że za sześćdziesiąt lat nadejdą takie czasy, w których polem bitwy będzie cały kraj! Siejące grozę czarne krzyże na białym tle pojawią się znowu. Tym razem na skrzydłach Luftwaffe. Wybuchnie II wojna światowa. Rozpocznie się też śmiertelna gra. Pojawią się ludzie, którzy będą chcieli zniszczyć obraz! Będą zabijać. Będą szukać i ścigać. Wyznaczą nagrodę, jak za największego przestępcę. Niektórzy oddadzą mu swoje życie i poświęcą życie najbliższych. Gdyby ta historia zdarzyła się w USA, cały świat znałby ją z licznych filmów. Joanna Jodełka w świetny sposób popularyzuje tę fascynującą opowieść.

Napiszcie, czy coś wpadło Wam w oko 🙂 Albo podeślijcie ten post swoim Mikołajom i Gwiazdorom, już oni będą wiedzieli, co z nim zrobić 🙂

Wpis powstał przy współpracy z księgarnią internetową Merlin.

Alienista, Caleb Carr

Rebis, 2010

Liczba stron: 544

Tłumaczenie: Zuzanna Naczyńska

Najpierw książka, potem serial. Koniecznie ta kolejność.

Ten wpis będzie w nowej formule, bardziej telegraficznej, bo ani ja nie mam czasu na pisanie, ani wy nie macie czasu na czytanie długich analiz.

„Alienista” to psycholog/psychopatolog. Na początku XX wieku, kiedy rozgrywa się akcja tej książki, ludzie nie wierzyli w to, że urazy psychiczne mogą rzutować na nasze zachowanie, a samych alienistów uznawano za szarlatanów, niegodnych zasiadania w wyborowym towarzystwie. Kiedy w Nowym Jorku policja znajduje ciało młodego chłopca, który został zamordowany w sposób bardzo brutalny i wymyślny, na miejsce zbrodni oprócz policji zostaje wezwany alienista i jego przyjaciel, reporter miejscowej gazety. Policja nie jest zainteresowana szukaniem mordercy, ponieważ zabity dzieciak pracował jako męska prostytutka. Wkrótce okazuje się, że to nie pierwsza ofiara i nie ostatnia. Bohaterowie przy nieformalnym wsparciu szefa policji (Roosevelta) prowadzą równie nieformalne śledztwo, odwołując się do nowej nauki i ucząc na błędach.

Autor drobiazgowo opisał Nowy Jork i jego mieszkańców oraz nastroje społeczne. Bardzo podobało mi się drobiazgowe śledztwo, w którym każdy szczegół okazywał się ważny i przybliżał śledczych do mordercy. Tworzenie jego profilu psychologicznego to pisarski majstersztyk. Od czasów alienisty minęło zaledwie 100 lat, a nauka o umyśle nie jest już tylko mrzonką i spełnia ważną rolę nie tylko w kryminalistyce. Caleb Carr nie oszczędza swoich bohaterów i strasznie poniewiera czytelnikiem, który emocjonalnie zżywa się głównymi postaciami. Wspaniała książka! Absolutnie warto zmierzyć się z tym grubym tomem, bo dostarczy wam mnóstwa satysfakcji i emocji.

W 2018 roku ukazało się nowe wydanie z filmową okładką.

Naturalista, Andrew Mayne

WAB, 2018

Liczba stron: 480

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik

Zwykle trochę nie dowierzam entuzjastycznym opisom i wielkiej machinie promocyjnej. Wychodzę też z założenia, że skoro wszyscy czytają, to ja już nie muszę. W przypadku „Naturalisty” szał minął wkrótce po świetnej akcji poszukiwania książek ukrytych w lesie, a ja postanowiłam wtedy zapoznać się z treścią powieści.

Theo Cray jest profesorem bioinformatyki (skrzyżowania informatyki z biologią), człowiekiem mającym własne zdanie na wiele kwestii, który nie obawia się myśleć inaczej niż większość ludzi i formować wniosków, które wydają się zbyt śmiałe. Kiedy w lesie ginie jego była studentka, policja przyjmuje za pewnik, że do jej śmierci przyczynił się niedźwiedź. Theo nie jest tego tak pewny, raczej skłania się ju przyjęciu teorii, że zabił człowiek, który upozorował atak zwierzęcia. Trudno mu to jednak udowodnić, ponieważ wszystko, co mówi, świadczy na jego niekorzyść. Policjanci są niemal przekonani, że profesor jest jakoś zamieszany w śmierć dziewczyny. Nie mogą go jednak aresztować, bo nie mają twardych dowodów. Theo postanawia natomiast oczyścić się z zarzutów, co oznacza, że zaczyna na własną rękę szukać śladów człowieka-niedźwiedzia oraz… jego wcześniejszych ofiar. Dzięki swojej wiedzy przyrodniczej i doskonałym programom komputerowym, które dotychczas wykorzystywał w pracy zawodowej, dowiaduje się o sprawcy znacznie więcej niż policjanci.

Bardzo mnie wciągnęła ta książka, świetnie mi się ją czytało, nawet nie chce mi się jakoś szczególnie przyczepiać do szczegółów, bo w przypadku tej powieści nastawiałam się na czystą rozrywkę i grzecznie podążałam za Theo, czasem przymykając oko na to, że nie do końca rozumiem, dlaczego tak się uparł, by rozwiązać tę zagadkę. Jeśli szukacie rozrywki na dobrym poziomie, polecam „Naturalistę”.

Lissy, Luca D’Andrea

WAB, 2018

Liczba stron: 430

Tłumaczenie: Andrzej Szewczyk

Już w pierwszej książce Luca D’Andrea dał się poznać jako autor zafascynowany kulturą i historycznym dziedzictwem pogranicza włosko-austriackiego oraz jako zwolennik szokujących zwrotów akcji. W „Lissy”, powieści rozgrywającej się w latach 70. XX wieku, wciąż pobrzmiewają echa II wojny światowej, która ukształtowała charaktery wielu bohaterów.

Marlene jest młoda, piękna i uwikłana w małżeństwo z dużo starszym człowiekiem, który swoją karierę buduje na krzywdzie innych. Kiedy dociera do niej, w jakiej znajduje się sytuacji, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i zniknąć. Z domu zabiera tylko samochód i woreczek wyjęty z sejfu, w którym znajdują się przedmioty dla jej męża cenniejsze niż jej życie. Ucieczka Marlene kończy się dość szybko i gwałtownie. Kobieta gubi drogę i rozbija się w nieuczęszczanym miejscu w górach. Z wypadku ratuje ją Simon, mężczyzna żyjący jak pustelnik w chatce dosłownie przyczepionej do zbocza wysokiej góry. Czy tu będzie bezpieczna? Czy nie znajdą jej wysłannicy męża? Czy uda jej się zaakceptować trudne warunki, brak wygód i ciężką pracę? Czy życie pod jednym dachem z samotnikiem i dziwakiem nazywającym hodowane świnie swoimi dziećmi będzie łatwe? Czy to już koniec niespodzianek czekających na Marlene? Na pewno nie!

W powieści śledzimy kroki zawodowego mordercy wysłanego w ślad za niewierną żoną, dramat przeżywany przez męża Marlene, który nie tyle związany jest z jej zniknięciem, co z kradzieżą kosztowności, a także relacje, jakie wykształciły się pomiędzy młodą uciekinierką, a starym pustelnikiem.

Pomiędzy wierszami doskonale widać, że autor „Lissy” zastanawia się nad tym, co kształtuje charakter człowieka. Przedstawia różne sylwetki. Niektórych ukształtowały trudne przeżycia związane z sytuacją całego narodu podczas wojny, gdy nic nie było pewne, a podłość przynosiła największą korzyść. Inni zostali uformowani przez rodzinę i wychowanie. Wiadomo, że kochająca i wspierająca rodzina czyni cuda, natomiast dorastanie z niezrównoważonymi rodzicami, niewydolnymi wychowawczo, pogrążającymi się w nałogach lub cierpiącymi na choroby psychiczne może przynieść odwrotny skutek. Jednak nie jest łatwo wyjaśnić, dlaczego jedni ludzie w takich warunkach hardzieją i stają się niezłomni, natomiast inni doznają załamania lub urazu psychicznego, który naznacza ich na całe życie.

Niech Was jednak nie zwiodą moje dywagacje, „Lissy” to przede wszystkim powieść sensacyjno-przygodowa z elementami thrillera. Akcja biegnie szybko i dynamicznie, czytelnik często bywa zaskakiwany, fabuła robi ostre zwroty, a bohaterowie stopniowo odrzucają kolejne maski i pokazują swoje prawdziwe oblicze. „Lissy” to powieść dla osób o silnych nerwach i niezbyt bujnej wyobraźni (pewnych rzeczy lepiej sobie zbyt dokładnie nie wyobrażać).

Opowiem Ci o zbrodni

Kompania Mediowa, 2018

Liczba stron: 280

Ostatnio ukazuje się dużo książek, w  których autorzy próbują sfabularyzować jakieś tragiczne zdarzenie lub działalność mordercy. Zwykle w jednej książce dostajemy jedną taką historię. „Opowiem Ci o zbrodni” zawiera sześć opowiadań napisanych przez sześciu, a w zasadzie siedmiu autorów, bo Kuźmińscy działają w duecie. Każdy z nich dostał od pomysłodawców wybraną sprawę, akta i czas na ich przetrawienie. Ponadto pisarze wystąpili w programie o tym samym tytule, który ma premierę 17 października w Crime+Investigation Polsat, można rzucić okiem na fragmenty prezentowane na YouTube.

Opowiedziane historie to zarówno sprawy znane mi z mediów lub literatury, jak i historie, o których słyszałam po raz pierwszy. Wszystkie czytałam z takim samym, dużym zainteresowaniem, bo chociaż wiedziałam, kto i jak zabił, to ciekawe było spojrzenie z innej strony, przefiltrowanie faktów przez wrażliwość piszącego. Strasznie denerwowałam się czytając pierwsze opowiadanie, to, w którym Katarzyna Bonda opowiada o bezsensownym, okrutnym zabójstwie maturzysty sprzed kilkunastu lat. Nie dałam rady przeczytać tego przed snem, moja wyobraźnia, wyobraźnia matki dziecka w tym samym wieku, dała mi popalić tak, że na dwa dni odłożyłam książkę. Co ciekawe, Bonda już wcześniej znała tę sprawę i rozmawiała z kobietą, która odsiaduje wyrok za to morderstwo. Przeczytacie o tym w „Polskich morderczyniach„. Kuźmińscy natomiast opowiedzieli o zdarzeniu, które na zawsze zapisało się w annałach kryminalistyki, czyli o zbrodni w Zrębinie popełnionej na oczach kilkudziesięciu ludzi i wyjaśnionej dopiero po latach. Więcej można przeczytać u Wiesława Łuki, na którego autorzy również się powołują. Wydaje mi się, że Katarzyna Puzyńska wzięła na warsztat zabójstwo, o którym pisał Orbitowski w „Innej duszy„, ale głowy nie dam, bo powieść Orbitowskiego skupia się na osobie sprawcy, a nie ma przebiegu zbrodni, którą analizuje autorka „Motylka”.

Gdybym miała odpowiedzieć na pytanie, która z opowieści zrobiła na mnie największe wrażenie, wybrałabym tę napisaną przez Martę Guzowską, która skrupulatnie odtwarza przebieg zbrodni i cały czas ma w pamięci ofiary. Pisze o nich tak, że widzimy je oczami wyobraźni i na pewno szybko o nich nie zapomnimy. Przy okazji wykorzystuje swoje doświadczenie z pracy przy wykopaliskach archeologicznych, które niewiele różnią się od prac przy wydobyciu zakopanych zwłok. Bardzo ciekawie napisali Brejdygant oraz Chmielarz, ten drugi nietypowo wplótł do opowieści samego siebie, jak zastanawia się nad motywami zabójczyni, jej życiem i stawia sobie pytania, na które prawdopodobnie nikt już nie zna odpowiedzi. Brejdygant natomiast przedstawia dwa punkty widzenia, zabójcy i ścigających go stróżów prawa. Próbuje wniknąć w umysł człowieka, który postanawia, że kogoś zabije i z determinacją realizuje swój plan.

Żałuję trochę, że nie obejrzę programu (brak tv), cieszę się jednak, że miałam okazję przeczytać tę książkę. Należę do tych, których fascynuje praca śledcza, a jednocześnie intryguje mnie co ma w głowie człowiek podnoszący rękę na innego człowieka. Zachęcam Was do lektury. Tematy ciężkie, natomiast wykonanie przez topowych polskich pisarzy powieści kryminalnych jest na najwyższym poziomie, ze zrozumieniem tematu, z próbą zgłębienia umysłu zabójców i oddania sprawiedliwości ich ofiarom.