Bez opamiętania, Lena Andersson

Wydawnictwo Pi, 2014

Liczba stron: 204

Ester Nilsson jest trzydziestoletnią intelektualistką, kobietą pewną swojej wartości. Zajmuje się literaturą i sztuką – pisze recenzje, udziela się jako ekspert. Prywatnie jest w związku, w którym etap największej namiętności i zafascynowania dawno minął i zmienił się w harmonijną stałość. Pewnego dnia Ester zostaje poproszona o napisanie i wygłoszenie referatu na temat twórczości artysty, Hugona Raska. Ten obecny jest na wykładzie, podoba mu się sposób, w jaki Ester interpretuje jego dzieła. Nawiązana tego dnia znajomość odmienia życie Ester. Cały jej dotychczasowy świat rozlatuje się pod wpływem nagłej miłości do Hugona.

Lena Andersson wnikliwie opisuje kolejne etapy destrukcyjnej fascynacji. Bezlitośnie portretuje zanik rozsądku u Ester, która całe swoje życie podporządkowuje miłosnej obsesji. Inteligentna kobieta zaczyna zachowywać się jak napędzana hormonami nastolatka – wynajduje powody, by odwiedzać artystę w pracowni, próbuje osaczyć go swoim intelektem, wyglądem, zachowaniem. Świat poza Hugonem przestaje dla niej istnieć. Natomiast on nie zachęca jej otwarcie do ekspresji uczuć, zamiast tego podejmuje wyrafinowaną grę z Ester.

Ta objętościowo niewielka powieść porusza istotne kwestie związane z miłością i władzą, które niepokojąco łączą się ze sobą, pozostawiając uczucie niesmaku. Tak naprawdę do końca nie umiem zdecydować kto kogo bardziej wykorzystuje w tej historii. Czy Ester, która jak pijawka próbuje przyssać się do swojego wybranka, czy może Hugo, który znajomość z kobietą ogarniętą obsesją na jego punkcie traktuje jak kolejny artystyczny projekt.

Jej żar i jego chłód. Pragnienie bliskości i pragnienie dystansu. Oddanie się bez reszty drugiemu człowiekowi i dawkowanie siebie. Wszystko to sprawia, że to lektura drażniąca, niepokojąca, dająca dużo do myślenia. Poddaje analizie motywy działań człowieka i pyta o granice miłości i obsesyjnej fascynacji. Zestawia namiętność z pragmatyzmem. Odruchy serca z artystycznymi ambicjami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *