Biegacz, Piotr Bojarski

biegaczCzwarta Strona, 2017

Liczba stron: 404

Najbardziej lubię kryminały, których akcja toczy się w Poznaniu. W zasadzie jest to wbrew zdrowemu rozsądkowi, ponieważ opisane w nich miejsca zbrodni już na zawsze będą kojarzyły mi się ze śmiercią. W „Biegaczu” trup zostaje znaleziony w dzielnicy, której nie znam zbyt dobrze, a na pewno nie chadzam na spacery po lasku w Antoninku. Uff.

Bogdan Popiołek, nauczyciel historii, postanawia popracować nad kondycją, kupuje buty do biegania i wyrusza na przebieżkę po lesie tuż obok miejsca zamieszkania. Pierwsze dni treningu to prawdziwa mordęga, sapanie, kolki, zakwasy. Pewnego dnia spotyka na szlaku innego biegacza, znacznie od siebie starszego. Człowiek ten nie odpowiada na jego pozdrowienie, więc zapisuje się w pamięci Popiołka. W wieczornych wiadomościach podają informację o znalezieniu w lesie zwłok biegacza. Początkujący biegacz rozpoznaje gbura z leśnej trasy. Zapamiętał również pewne szczegóły, które mogą pomóc w ujęciu sprawców. Jednak gdy zgłasza się na policję, zostaje potraktowany jak intruz. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Tak wciąga się w prywatne śledztwo, że nagle staje się głównym podejrzanym.

Piotr Bojarski znany jest z zamiłowania do historii najnowszej oraz dużej wiedzy na jej temat. W tej powieści kryminalnej umiejętnie połączył wątki sensacyjne z historią PRL-u. Rozwiązanie zagadki śmierci biegacza jest dość zaskakujące, a droga do finału kręta i wyboista. Popiołek jako detektyw spisuje się średnio, znacznie lepiej wychodzą mu poszukiwania w bibliotekach i archiwach. Nie jest typem macho, lecz inteligentem, który konsekwentnie zmierza do celu. Trochę niezrozumiałe jest dla mnie to, że dla śledztwa w sprawie śmierci nieznanego sobie człowieka stawia wszystko – oszczędności, reputację, a nawet życie. Jedyne, co go tłumaczy, to chęć wyrwania się z codziennej rutyny. Trochę szwankują też realia szkoły (nauczyciel nie może poprosić dyrektora o urlop, bo nie ma puli dni urlopowych poza tymi, które określają przepisy), ale takie szczegóły mogą razić jedynie tych, którzy o tym wiedzą. Pomimo tych drobnych zastrzeżeń, książkę przeczytałam jednym tchem – jest niezwykle wciągająca, dynamiczna, interesująca i ostatecznie również pouczająca, bo podparta faktami historycznymi. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *