Brennerova, Wolf Haas

brennerova wolf haasBurda Publishing Polska, 2016

Liczba stron: 293

„Brennerova” jest ósmą częścią cyklu o komisarzu Brennerze. Nie czytałam poprzednich, a na tę połakomiłam się, bo zaintrygowała mnie okładka. Tak, okładka, nie opis. Okazało się jednak, że wybór nie był zły, bo dostałam napisany z przymrużeniem oka kryminał.

Brenner jest już na emeryturze. Trochę się nudzi, trochę cieszy, że nie pracuje już w policji. Związał się z byłą nauczycielką, która zasmakowała w wyjazdach zagranicznych i często znika na dłużej. Ponadto Brenner z ciekawości zagląda na portale randkowe, szczególnie takie, na których ogłaszają się dziewczyny z Rosji. Pewnego dnia w przypływie odwagi i brawury wybiera się do Rosji na spotkanie z przepiękną kobietą. Na miejscu okazuje się, że jego wybranka szuka znajomości z Austriakiem, do tego policjantem, ponieważ jej siostra wyjechała do Austrii i zaginęła. Brenner jest poruszony i postanawia trochę powęszyć na miejscu, podejrzewa bowiem, że dziewczyna mogła trafić do domu publicznego. Okazuje się, że natyka się na większy przekręt, w którym dużą rolę odgrywają tatuaże, tatuażyści, odcięte dłonie i zamordowane prostytutki.

Historia jest podszyta czarnym humorem  i strasznie dziwnie opowiedziana. Zamiast narracji, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni, mamy tu wszystkowiedzącego narratora, który bezpośrednio zwraca się do czytelnika, a na dodatek używa takich zwrotów jak np: „A teraz uważaj”. Naprawdę osobliwie się to czyta, ale ostatecznie da się przeżyć. Podobał mi się humor oraz intryga, w którą wplatał się bohater, natomiast ta część książki poświęcona jego partnerce już nie do końca przypadła mi do gustu. Bawiłam się przy lekturze na tyle dobrze, że będę się rozglądała za innymi powieściami tego autora, bo czasem przydają się takie niezobowiązujące lektury, których głównym celem jest zapewnienie rozrywki.

201

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *