Archiwa kategorii: Recenzje

Fabryka lalek, Elizabeth Macneal

WAB, 2020

Liczba stron: 384

Tłumaczenie: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik

Iris i Rose są bliźniaczkami. Pracują w sklepie z lalkami, gdzie jedna z nich szyje ubranka, druga, maluje twarze lalkom. To praca nużącą, ciężka, dziewczyny nie mają żadnego życia, ich rodzice nie obdarzają ich ciepłem, a i między nimi wisi niewypowiedziany żal i wzajemne pretensje. Gdy Iris dostaje propozycję pozowania malarzowi, co wiąże się nie tylko z dużym zarobkiem, lecz również z tym, że będzie mogła przy jego boku doskonalić swój talent plastyczny, postanawia postawić wszystko na jedną kartę, nie zastanawiając się długo nad konsekwencjami tego czynu. W międzyczasie wpada w oko mężczyźnie, który zajmuje się taksydermią, a wypchane zwierzęta często sprzedaje malarzom, którzy potrzebują takich modeli do swoich obrazów. Silas nie może o niej zapomnieć, z czasem jego fascynacja piękną dziewczyną narasta aż zmienia się w obsesję.

Bardzo podobało mi się, że malarz, któremu pozowała Iris, to (fikcyjny) przedstawiciel Bractwa Prerafaelitów, więc gdzieś tam od czasu do czasu pojawia się Millais, Dante Rossetti, czy Elizabeth Siddal, sporo rozmawia się o sztuce, malarstwie, ideach, wystawach. Idealnie, że autorka umieściła akcję w roku otwarcia Wielkiej Wystawy w Londynie i wykorzystała to wydarzenie w fabule. Najlepsze jednak w tej książce jest to, jak zbudowane są postaci: Rose, zgorzkniała siostra, która miała kiedyś więcej od bliźniaczki, lecz los zepchnął ją na margines i pozbawił marzeń; Silas, który budzi litość i współczucie, krzywdzony od dzieciństwa, podążający za swoją pasją, z której w końcu uczynił źródło swojego utrzymania, ostatecznie zaskakuje czytelnika; Iris odważna, przeciwstawiająca się konwenansom, wykraczająca poza swoją epokę, szczera i zdeterminowana. Wrażenie robi też opis biedoty zamieszkującej najuboższe dzielnice i parającej się najokropniejszymi rzeczami za kilka pensów, które pozwalają przetrwać z dnia na dzień, choć nie dają godnie żyć.

Dziewiętnastowieczny Londyn, bohema artystyczna, silna kobieta i człowiek ogarnięty niebezpieczną obsesją, czyli wszystko, co mnie pociąga w powieściach w jednym miejscu. Czy coś mogło tu pójść źle? Nie, poszło lepiej niż sądziłam. Zawsze boję się, że tego rodzaju książka za bardzo skłoni się ku romansowi i będzie okropnie. Tutaj autorka dobrze zrównoważyła wątki, na żaden z nich nie położyła szczególnego nacisku, stąd zadowoleni będą ci, którzy szukają romansu, ci, którzy szukają napięcia thrillera i ci, którym bliskie są tematy artystyczne. Bardzo udana powieść, koniecznie przeczytajcie.

Ciało. Instrukcja dla użytkownika, Bill Bryson

Zysk i S-ka, 2019

Tłumaczenie: Aleksander Wojciechowski

Tekst powstał we współpracy z Virtualo.

Na początek zagadka:

Co to jest? Każdy je ma, a ono ma każdego z nas. Jest cudowną machiną, która działa nieprzerwanie od poczęcia do śmierci. Rzadko się nim zajmujemy – najwięcej uwagi poświęcamy mu, gdy zaczyna szwankować?

Ciało!

Bill Bryson w swojej ciekawej, przystępnie napisanej i okraszonej dużą dawką humoru książce popularnonaukowej opisuje je z dużą dokładnością i zajmuje się wyjaśnianiem jego cudownej natury oraz kroków milowych w medycynie, które pomogły nam zrozumieć działanie ludzkiego ciała. Odkrycia medyczne natomiast dały możliwość naprawy tego, co w nim się psuje. Autor przechodzi od tego, co na zewnątrz (skóry i włosów) do tego, co mamy w środku (mózgu, trzewi, serca, płuc itd.), zamieszcza również rozdziały dotyczące takich spraw jak: sen, choroby, śmierć.

Czy wiedzieliście, że:

Pozbywamy się swojej skóry dość rozrzutnie i niedbale: jakieś 25 tysięcy płatków na minutę, ponad milion sztuk na godzinę. Przejedź palcem po zakurzonej półce, a w znacznej mierze oczyścisz ją za pomocą fragmentów swojego poprzedniego „ja”. Bezszelestnie i bezlitośnie zmieniamy się w pył.

Bryson słynie nie tylko z błyskotliwych metafor, lecz także z rzetelnego podejścia do faktów. Podczas pisania tej książki odbył wiele rozmów z naukowcami, m.in. Michaelem Kinchem, który z zaniepokojeniem opowiada o antybiotykoterapii.

Od lat 50. do lat 90. na amerykański rynek wprowadzano mniej niż trzy antybiotyki rocznie. Dziś jest to jeden antybiotyk na dwa lata. Wskaźnik wycofywania antybiotyków – dlatego, że już nie działają lub okazały się przestarzałe – jest dwukrotnie wyższy niż liczba nowości. (…) Arsenał leków, którymi mamy leczyć zakażenia bakteryjne, spada. Nic nie wskazuje na to, żeby udało się zahamować ten trend.

A dlaczego nie? Na to pytanie autor również odpowiada. Po prostu firmom farmaceutycznym nie opłaca się wymyślanie nowych antybiotyków, które muszą przejść długie i kosztowne badania przed wprowadzeniem na rynek. O wiele prościej jest produkować suplementy, które przynoszą ogromny zysk, a nie wymagają kosztownych licencji. Główka pracuje!

A pracuje, bo mieści się w niej mózg. Niezwykła machina, nie do końca poznana, owiana tajemnicą, którą naukowcy odkrywają mozolnie i kawałek po kawałku. Mózg pracuje przez całą dobę, zwykło się uważać, że jest dla nas dużym wysiłkiem energetycznym, ale spala zaledwie 400 kalorii dziennie i to…

W przeciwieństwie do innych części ciała mózg spala owe 400 kalorii w stałym tempie, niezależnie od tego, co robisz. Niestety, ciężka praca umysłowa nie pomoże ci schudnąć.

To druzgocząca wiadomość. Chyba nie tylko ja miałam nadzieję, że ślęczenie nad trudnymi tekstami pozwoli mi zjeść dodatkową czekoladkę. W schudnięciu nie pomoże również seks, bo:

według Davida Spiegelhaltera średnie zużycie energii podczas stosunku wynosi około 100 kalorii dla mężczyzn i 70 dla kobiet.

Jeśli jesteśmy przy przyjemnościach, to sprawdźmy, co Bryson ma do powiedzenia o tym, co lubię robić najbardziej. Co to jest? Spanie, oczywiście. Bardzo zaciekawił mnie fragment dotyczący snu, bo wyjaśnia pewne nurtujące mnie kwestie.

W nocy jesteśmy bardziej niespokojni, niż się większości z nas wydaje. Średnio przewracamy się lub znacząco zmieniamy pozycję 30 do 40 razy. Również budzimy się znacznie częściej, niż sądzimy. Łączny czas pobudzeń i krótkich przebudzeń w ciągu nocy może wynieść nawet 30 minut, choć tego nawet nie rejestrujemy.

Wiedzieliście, że tak się wiercicie w nocy? Mąż coś tam wspominał, że wierzgam, ale przekonuje mnie dopiero opinia naukowców, która wyjaśnia też dlaczego zazwyczaj budzę się niewyspana – na pewno brakuje mi tych 30 minut do pełnego wypoczynku!

„Ciało. Instrukcja dla użytkownika” to książka, o której można opowiadać bez końca, przytaczać cytaty, po jej przeczytaniu sypać w towarzystwie anegdotami i mało znanymi faktami jak z rękawa. Przede wszystkim jednak warto ją przeczytać dla siebie, do czego namawiam, bo jak mówi sam autor:

Całe życie spędzamy w jednym ciele, a jednak wielu z nas nie ma pojęcia, ani jak ono dokładnie działa, ani z czego się konkretnie składa. Ideą, która przyświecała mi podczas pisania książki, była próba zrozumienia tego niezwykłego i tajemniczego mechanizmu, jakim jest każdy z nas.

Ebooka kupicie na Virtualo pod tym LINKIEM.

Podaruj (sobie) ebooka na święta

Wszystko już upieczone, ugotowane, wysprzątane? Super! Jesteś gotowa na święta. Ale czy pamiętałaś o prezencie dla siebie? Czy w szale przygotowań pomyślałaś o tym, że wraz ze świętami przyjdzie upragniony spokój i chwila na lekturę? Jeśli nie, nic straconego! Ebooka na Virtualo kupisz nawet w święta. Poniżej kilka nieoczywistych książek, które być może sprawią, że spojrzysz na swój ulubiony gatunek literacki z nieco innej perspektywy.

Lubisz kryminały? Przeczytaj książkę na faktach i przekonaj się, że rzeczywistość czasami jest bardziej skomplikowana i okrutna niż fikcja literacka.

M jak morderca

Przemysław Semczuk napisał książkę o nastoletnim seryjnym mordercy, który w latach 60. terroryzował Kraków dopuszczając się potwornych zbrodni. Autor dociera do świadków zdarzeń i przedstawia wiarygodną charakterystykę sprawcy w oparciu o dostępne źródła oraz akta sądowe. Mrożąca krew w żyłach historia, której nie dorównuje większość powieści fabularnych.

Lubisz romanse i powieści z happy endem? Sięgnij po książkę, która pozostawia po sobie uczucie ciepła i spełnienia, choć sięga znacznie głębiej w psychikę bohaterów niż typowa powieść obyczajowa.

Czekaj, mrugaj

Gunnhild Oyehaug pisze o wszystkim, co w życiu ważne – miłości, ambicji, samotności. Autorka pokazuje swoich bohaterów niczym reżyser filmu – w krótkich, wyrazistych scenach, z których z biegiem czasu układa się szersza historia. Historia o poszukiwaniu siebie, swojej drogi, swojej drugiej połowy. Chwilami dobitna, w ogólnym rozrachunku ciepła i pozostawiająca w czytelniku uczucie czułości dla bohaterów.

Często sięgasz po literaturę faktu? Przeczytaj coś, co jest jednocześnie literaturą faktu, jak i literaturą piękną.

Cień w cień. Za cieniem Zuzanny Ginczanki

To jedna z najbardziej osobistych książek Jarosława Mikołajewskiego – książka, w której przyznaje się do dręczącej go latami obsesji na punkcie poetki, która zginęła w latach 40. z rąk hitlerowców. Z jednej strony jest to książka reporterska, w której autor próbuje odtworzyć losy Ginczanki podczas II wojny światowej, znaleźć jej ślady i miejsca, w których bywała, dotrzeć do osób, które ją znały i podjąć próbę zrozumienia jej charakteru. Z drugiej strony mamy opis zmagań z materią, ponieważ autor pokazuje, jaką drogę musiał przemierzyć, by zbliżyć się do swojej „muzy”.

Lubisz literaturę historyczną? A może z okazji świat spróbujesz przeczytać o historii w nieco lżejszym wydaniu?

Wojenna korona

Elżbieta Cherezińska w tej serii opisującej początki polskiej państwowości łączy twarde fakty z elementami fantastyki, wątkami obyczajowymi i humorem, przez co jej powieści trafiają do tych, którzy zwykle stronią od książek historycznych. „Wojenna korona” to czwarta część serii Odrodzone królestwo, opowiada o rządach Władysława Łokietka. Być może zechcesz sięgnąć po cały cykl. Naprawdę warto, tym bardziej, że dzięki objętości tych powieści będziesz mieć co czytać jeszcze przez cały styczeń.

A może po prostu chcesz przeczytać coś pokrzepiającego? Niezbyt wymagającego, ale nie grafomańskiego? Poruszającego, ale też zabawnego? To super, bo mam na myśli świetną książkę, a nawet dwie!

O, matko!

Psiakość!

Alejandro Palomas w dwóch książkach pisze o pozornie prostych, a tak naprawdę skomplikowanych relacjach we współczesnej hiszpańskiej rodzinie. Bohaterami są stara, schorowana matka, jej trójka dzieci oraz psy. Każdy coś próbuje ukryć, każdy dręczony jest przez demony, każdy robi dobrą minę do złej gry. Jednak udawanie nie jest tak proste pod czujnym okiem pozornie naiwnej matki. Prędzej czy później trzeba zmierzyć się z rzeczywistością. Jak to w życiu mamy śmiech i zadumę. I dużo miłości dla zwierząt na dokładkę.

Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena, Lars Simon

Wydawnictwo Initium, 2019

Liczba stron: 480

Tłumaczenie: Anna Krochmal, Robert Kędzierski

Lennart Malmkvist dobrze zarabia, ma ugruntowaną pozycję w firmie, mieszka w drogiej dzielnicy. Nie szuka partnerki na stałe, a wręcz ma uczulenie na stałe związki. W zasadzie niczego mu więcej nie potrzeba. Do czasu, gdy wokół niego zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Najpierw dziewczyna, którą miał zamiar spławić, zaczyna wysyłać mu niepokojące wiadomość – czyżby cierpiała na manię prześladowczą? Potem dochodzi do nieszczęśliwego wypadku lub morderstwa – ginie właściciel sklepu z magicznymi gadżetami. Prywatnie sąsiad i znajomy Lennarta, choć na pewno nie przyjaciel – dzieliła ich zbyt duża różnica wieku i poglądy na prowadzenie interesu. A potem… robi się jeszcze gorzej. Lennart traci pracę, ale dowiaduje się, że zmarły sąsiad przepisał mu sklep, który otrzyma m.in. w zamian za opiekę za psem mopsem. Zgodzić się czy nie zgodzić na taki deal? Lennart nie ma za bardzo wyjścia, ale nie wie jeszcze, że właśnie wkroczył w sam środek afery, w której mówiący pies nie jest największym zaskoczeniem.

To powieść fantastyczno-kryminalna, lekka, zabawna, pełna zagadek sięgających zamierzchłych czasów. Czary i magia odgrywają tu rolę drugoplanową (przydają się w walce), a na pierwszy plan wysuwa się zwykła praca detektywistyczna. Autor ma dryg do kreowania postaci  – Lennart jest sarkastyczny, lecz szczery, zabawny, zagubiony, zaradny, otwarty na nowe wyzwania. Bardzo pozytywny bohater. Odziedziczony przez niego zaczarowany mops to z kolei malkontent, bardzo inteligentny i pomocny, lecz marudny i roszczeniowy. Sąsiadka Maria, która nieustannie gotuje przy dźwiękach włoskich oper, to chodzące ciepło i serdeczność. Dzięki nim książkę czyta się wyśmienicie, aż szkoda, że nie ma od razu kolejnej części, bo nie wszystkie wątki zostały zamknięte.

Jeśli szukacie lekkiej, wciągającej, zabawnej lektury, to sięgnijcie po tę powieść z tytułem, którego nie sposób zapamiętać 😉

Książki na Mikołajki

Gdy mam niewiele czasu i jestem bardzo zmęczona (czytaj: w listopadzie), często sięgam po książki dla dzieci. Ostatnio przeczytałam ich tyle i były tak dobre, że postanowiłam pokrótce napisać o nich, żeby podpowiedzieć Wam, co warto kupić dzieciom w różnym wieku.

Dla małych (4-6 lat)

Kto zgubił kapelusz – Aleksandra Struska-Musiał

Wydawnictwo Bis, 2019

Liczba stron: 48

Zając znajduje piękny, nieprzemakalny kapelusz haftowany w marchewki. Jest nim zachwycony, pragnie taki mieć, ale wie, że właściciel kapelusza szuka straty i smuci się z powodu zguby. Zając postanawia go odnaleźć, więc przeprawia się do niegościnnego lasu po drugiej stronie strumienia. Tam spotyka inne zwierzęta, lecz one zachowują się niezbyt gościnnie. To książka o empatii, o tym, by być dobrym dla innych, by starać się wczuć w ich sytuację i nie oceniać po pozorach. Bardzo ładnie ilustrowana, w twardej okładce, duży format. Czytania jest sporo, więc raczej z pomocą rodziców.

Dla dzieci w wieku 6-8 lat:

Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat – G.L. Marvel

Znak Emotikon, 2019

Liczba stron: 152

Tłumaczenie: Anna Jęczmyk

Znacie Łajkę, owcę Dolly, niedźwiedzia Wojtka? Autor opisuje zwierzęta, które zapisały się na kartach historii. Podoba mi się układ tej książki: po lewej opis dokonań danego zwierzęcego bohatera, po prawej ilustracja. Na końcu natomiast są pytania dla czytelników oraz krótki quiz sprawdzający uważność podczas lektury. Dla dzieci w wielu 6-8 lat.

Agnieszka Taborska

Licho i inni, Liczba stron: 52, Bosz, 2014

Licho wie, Liczba stron: 50, Bosz, 2018

Licho i inni to książka o nadprzyrodzonych postaciach znanych z polskich baśni, czyli tytułowym Lichu, Świteziance, Utopcach, Niebożętach, Olbrzymach, a także o symbolach takich jak parzenice, koronki koniakowskie, pas łowicki. Fajne to!

Druga część skupia się na trzynastu Lichach, które zamiast psocić i niszczyć porządek, tutaj ten porządek przywracają. Strzegą konkretnych miejsc w Polsce: Warszawę, Kraków, ale także zajmują się problemami ogólnokrajowymi: urzędami, koleją, meteorologią. Zabawne!

Dla dzieci w wieku 9-12 lat:

Everest. Edmund Hillary i Tenzing Norgay. Niesamowita historia, A. Stewart & J. Todd-Stanton

Liczba stron: 64

Tłumaczenie: Patrycja Zarawska

Pięknie ilustrowana, wielkoformatowa książka o pierwszych zdobywcach Mount Everest. To książka nie tylko o samej wyprawie w Himalaje, lecz także o życiu Hillary’ego i Norgaya przed i po triumfalnym wejściu na najwyższą górę świata. W książce znajdziemy sporo interesujących informacji o wysokich górach i wspinaczce. Ale przede wszystkim jest to inspirująca opowieść o ciekawości świata, zamiłowaniu do przygód i podróży.

Hedwiga i lato ze Sznyclem. Frida Nilsson

Dwie Siostry, 2019

Liczba stron: 215

Tłumaczenie: Barbara Gawryluk

Jeśli kupować Hedwigę, to od razu trzy tomy! Pierwszy ma tytuł „Hedwiga”, drugi „Hedwiga i Maks-Olof”. Dzisiaj napiszę o najnowszym, w którym Hedwiga nudzi się podczas wakacji. Na szczęście, do opuszczonego domku we wsi przyjeżdża chłopiec z miasta z tatą. Chłopiec jest nieco pulchny i chce, by Hedwiga nazywała go Sznyclem. Ta dwójka wkręca sobie, że we wsi mieszka narkoman, który dręczy swojego kota. Postanawiają zdobyć dowody na jego niecne zachowanie, ale… przy okazji gubią aparat fotograficzny mamy Hedwigi. Ta jednak nie od razu zauważa jego brak, ponieważ ma na głowie większy problem – babcia Hedwigi doznaje udaru i jest w bardzo złym stanie. To książka o tym, że brak uczciwości prędzej czy później się zemści. Co ważne, opowiada także o stracie i żałobie. Wszystko w sposób bardzo przystępny, delikatny. W tym tomie radość miesza się ze smutkiem, jak w życiu.

Piąta babcia Dominika, Katarzyna Ryrych

Edgard, 2019

Liczba stron: 159

Dominik Zajonc po raz pierwszy jedzie sam pociągiem. I to dokąd! Nad same morze, gdzie ma spędzić wakacje u dziadka i jego nowej żony, czyli swojej piątej babci. Ta babcia w ogóle nie wygląda na babcię, a poza tym jest informatykiem! Jakby mało było tych sensacji, okazuje się, że Dominik i mieszkające obok bliźniaczki wplątują się w prawdziwą aferę kryminalną. Ta książka to świetna przygoda, ale przy okazji uczy wielu ważnych we współczesnym świecie rzeczy – na przykład tego, że nie należy ludzi oceniać po wyglądzie. Że role społeczne nie wiążą się z niezmiennymi atrybutami – babcia może być czynna zawodowo, pisać gry komputerowe, a dziadek może dla przyjemności robić swetry na drutach. Powieść zachęca do zrywania ze stereotypami. Jest naprawdę świetna!

Żona dla taty!, Reeli Reinaus

Widnokrąg, 2019

Liczba stron: 205

Tłumaczenie: Anna Michalczuk- Podlecki

Kaisa nie ma mamy, mieszka z tatą i psem. Ale pewnego dnia tata postanawia, że musi znaleźć sobie żonę. Uzgadnia z córką, czy nie ma nic przeciwko i rozpoczynają poszukiwania odpowiedniej kandydatki. Najpierw okazuje się, że tato zupełnie nie wie, jak się za to zabrać, więc Kaisa musi go nauczyć podstawowych zasad inicjowania rozmowy. A potem się zaczyna. Co jakiś czas odwiedzają ich panie, które tata polubił i postanowił przedstawić im córkę i psa. Wynikają z tego zabawne sytuacje. Jedna pani jest zwolenniczką kar cielesnych, inna je tylko wegańskie potrawy i zmusza ich do takiej samej diety, kolejna jest maniaczką sprzątania. Czy tata w końcu się podda? Bardzo, ale to bardzo fajna książka. Zabawna i niegłupia. O przyjaźni, o tym, jak szanować zdanie dziecka, o miłości do zwierząt.

Dla młodszej młodzieży:

W cudzych ogrodach, Krystyna Chołoniewska

Ezop, 2019

Liczba stron: 170

Pod patronatem Czytam, bo lubię

Zuza ma jedenaście lat, lubi malować, ma dwóch starszych braci. Jej życie wywraca się do góry nogami, gdy rodzice postanawiają przeprowadzić się do domku z ogrodem. Dom nie jest nowy, a dziewczynka wykopuje z ziemi w ogrodzie kasetkę ze skarbami ukrytymi przez inną dziewczynkę. Postanawia dowiedzieć się kto mieszkał dawniej w tym domu i kim była dziewczynka, która wpadła na pomysł zakopania kasetki w ogrodzie. Sąsiedzi nie są skorzy do zwierzeń, w ogóle zniknięcie tej rodziny otacza jakaś tajemnica. Ostatecznie jednak wszystko się wyjaśnia, a dziewczynka dowiaduje się rzeczy z historii Polski, o których wcześniej nie wiedziała. 50 lat temu niektórzy ludzie zostali zmuszeni do porzucenia swoich domów i wyjazdu z kraju. To właśnie stało się z tajemniczą mieszkanką tego domu. Bardzo subtelnie opowiedziana historia, wciąga, zachwyca, zasmuca. Warto.

Ludzie, których powinieneś znać, bo zmienili świat. Dwadzieścia wybitnych postaci z historii Polski, Monika Kassner

Universitas, 2019

Liczba stron: 196

Bardziej i mniej znani (większość raczej mniej znana), wszyscy wybitni, z wielkimi osiągnięciami. Wśród opisanych postaci znajduje się znany na całym świecie fryzjer czy założycielka firmy kosmetycznej, naukowcy – odkrywca fal mózgowych, wynalazca kamizelki kuloodpornej,  ludzie sztuki i wizjonerzy. Każda postać ma własny rysunek, który można samemu pokolorować.  Autorka wybrała ciekawe życiorysy, pokazała często krętą drogę do sukcesu, opisała marzenie, które udało im się spełnić. Pouczające i napisane przystępnym językiem.

14-14 Przyjaźń ponad czasem, Silene Edgar, Paul Beorn

Nowa Baśń, 2019

Liczba stron: 280

Tłumaczenie: Patrycja Masłowska

Pod patronatem Czytam, bo lubię

Adrian i Hadrian to trzynastoletni chłopcy, którzy mieszkają we francuskiej Pikardii. Sądzą, że są dalekimi kuzynami, regularnie wymieniają między sobą listy, dzielą się radościami i smutkami, zaprzyjaźniają się na odległość. Przez długi czas nie są świadomi tego, że mogą się kontaktować za sprawą magii, ponieważ jeden z nich żyje w roku 1914, a drugi sto lat później. Gdy Adrian, ten, który żyje w XXI wieku, domyśla się, że Hadrian jest chłopcem z przeszłości, robi co w jego mocy, by ostrzec go przed zbliżającą się wojną. Region, w którym mieszkają, odniósł wielkie straty podczas I wojny światowej. Książka, którą nie tylko świetnie się czyta, ale która uczy empatii, przyjaźni, pokazuje, że nauka jest ważna, bo gdyby Adrian był ignorantem, nie wiedziałby, co grozi jego przyjacielowi. Uwielbiam tę książkę. Polecam.