Cena za honor, Piotr Pochuro

Bellona, 2012

Liczba stron: 204

Piotr Pochuro napisał książkę bardzo męską. Kobiety grają w niej role drugo- a nawet trzecioplanowe. Obserwujemy potyczki policji z lokalnym mafiozem, który trzęsie branżą narkotykową. W wyniku szeroko zakrojonej akcji policji, wydział kryminalny ma coraz więcej dowodów przeciw Uszatemu i jego świcie. Gra toczy się o wysoką stawkę, a kryminaliści nie przebierają w środkach aby uciszyć niewygodnych świadków.

Najbardziej zaangażowany w sprawę jest policjant o pseudonimie Bzyk. Wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami rozbija laboratorium produkujące narkotyki, aresztuje ważnych dla mafii ludzi i przesłuchuje ich w nadziei, że któryś pójdzie na układ z policją i zacznie sypać w zamian za zmniejszenie kary. Niespodziewanie bezpośredni przełożony Bzyka, a prywatnie jego kolega, zaczyna naciskać na zakończenie tej sprawy i zaliczenie rozbicia laboratorium na poczet sukcesów. Oddolna inicjatywa naciska jednak na dalsze drążenie tematu i ukrócenie samowoli przestępców rządzących półświatkiem.

To powieść sensacyjna ale nie w amerykańskim stylu. Nie można jej również porównać do filmów akcji, w których z doszczętnie rozbitych samochodów wychodzą panowie w odprasowanych garniturach i w pełnym zdrowiu. W powieści „Cena za honor” rozbite auto to rozbite auto, a w nim ofiary wypadku. Wystrzelona kula trafia w cel, a jest nim najczęściej człowiek. Najbardziej gorzką do przełknięcia pigułką jest to, co można zaobserwować w polskich realiach – do odpowiedzialności pociągnięty jest ten, który się broni, a nie ten, który popełnia przestępstwo. Jakież to prawdziwe…

Mocna rzecz! Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *