Cmono. Rozmowy z pisarzami, Grzegorz Jankowicz

Wydawnictwo Poznańskie/Tygodnik Powszechny, 2013

Liczba stron: 149

Wydaje mi się, że reklamowanie i polecanie książki „Cmono. Rozmowy z pisarzami” nie ma większego sensu. Nie dlatego, że to słaba pozycja – jest wręcz przeciwnie – lecz dlatego, że sama okładka, na której widnieją nazwiska pisarzy z pierwszej ligi światowej, jest dla czytelnika wystarczającą rekomendacją. Grzegorz Jankowicz przeprowadził wiele wywiadów ze znanymi literatami, większość z nich powstała na potrzeby Tygodnika Powszechnego, stąd nie ma jednej myśli przewodniej. I akurat to wydaje mi się zaletą, ponieważ każdy wywiad jest inny i dotyczy innych aspektów życia człowieka. Celowo używam frazy „życia człowieka”, ponieważ niektóre rozmowy tylko luźno są powiązane z zawodem literata, a rozmówcy autora mówią przede wszystkim o doświadczeniach życiowych oraz uniwersalnych problemach.

Sporo miejsca poświęca się kwestii wyjazdów i powrotów, podróży i emigracji. Pamuk i Keret twierdzą, że tworzyć mogą tylko w swoim kraju, Skvorecky i Ugresic natomiast doskonale odnaleźli się na emigracji, gdzie ich pisarstwo mogło rozkwitnąć. Bardzo ciekawe stanowisko przyjmuje Mariane Satrapi, która niemal w każdej rozmowie musi wyjaśniać, że w swoich komiksach nie sportretowała tylko i wyłącznie swoich doświadczeń. Manguel mówi dużo o czytaniu, a Pamuk twierdzi, że „Czytanie i pisanie nigdy się nie kończą. Nasze umysły składają się z tekstów, a zatem nasz stosunek do świata polega na nieustającej lekturze. Patrzeć znaczy tyle, co czytać.”

Chociaż nie wszystkich pisarzy znam, a nie znam przede wszystkim poetów, to spotkanie z nimi było równie satysfakcjonujące, co czytanie rozmowy z lubianymi przeze mnie literatami. Polecam tę lekturę jako przeciwwagę do sieczki i głupot serwowanych przez telewizję – czytając oszczędnie, można spędzić kilka wieczorów w towarzystwie mądrych ludzi, którzy naprawdę mają sporo do powiedzenia o kondycji współczesnego świata, człowieczeństwie i literaturze.

Warto, bez dwóch zdań!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *