Czerwona Wilczyca, Liza Marklund

Czarna Owca: 2011

Liczba stron: 464

Czasem główna bohaterka – Annika – mnie irytuje. W tej odsłonie irytuje mnie bardziej niż zwykle. Po nieprzyjemnych dla niej wydarzeniach opisanych w „Zamachowcu”, Annika pozostawała na urlopie zdrowotnym zajmując się dziećmi i dbając o dom. Liczne konferencje prasowe i zainteresowanie mediów uczyniły z niej osobę rozpoznawaną na ulicy. Jako dziennikarka – freelacerka – Annika może pracować nad tym, co ją interesuje, choć oczywiście musi mieć „błogosławieństwo” szefa. W końcu chce przecież opublikować zebrane materiały. I choć wraca do pracy, nie czuje się najlepiej – słyszy głosy śpiewających aniołków. (Litości…)

Po „Zamachowcu” mocno zainteresował ją temat terroryzmu i pragnie zbadać niewyjaśnioną od ponad dwudziestu lat katastrofę, do której doszło w wojskowej bazie lotniczej. Przypuszcza się, że na skutek zamachu terrorystycznego w płomieniach stanął jeden samolot znajdujący się na płycie lotniska. Nikt nie został skazany, a sprawę zatuszowano. Annika umawia się z innym dziennikarzem mieszkającym w pobliżu bazy i twierdzącym, że dotarł do nowych informacji. Zanim jednak uda im się spotkać, dziennikarz ginie w wypadku. Szybko okazuje się, że jego śmierć nie była przypadkowa.

Tropy prowadzą do działających w latach siedemdziesiątych skrajnych maoistycznych organizacji młodzieżowych. Pojawia się więcej ofiar, a policja jest przekonana, że do Szwecji powrócił jeden z przywódców ruchu. Jego szlak znaczą kolejne zbrodnie, każdej z nich towarzyszy list z maoistycznym przesłaniem. Annika podejmuje trop, który wydaje się tak nieprawdopodobny, że dziennikarka traci poparcie szefa i wikła się w śmiertelnie niebezpieczne sytuacje.

Na domiar złego jej związek z Thomasem przeżywa ogromny kryzys, a Annika podejrzewa męża o zdradę. Nie powiem co robi w tej sytuacji, ale uwierzcie, że nie postępuje jak typowa zdradzana kobieta.

Jak najbardziej polecam tę odsłonę przygód nieustraszonej dziennikarki śledczej, o ile uodpornicie się na śpiewające aniołki… Wątek kryminalny jest bardzo ciekawy i szkoda trochę, że pozostaje nieco na uboczu miłosnych i zdrowotnych perypetii dziennikarki. Podejrzewam, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *