Dalej na czterech łapach, Dorota Sumińska

Wydawnictwo Literackie, 2012

Liczba stron: 288

„Dalej na czterech łapach” to kontynuacja autobiografii autorki – tym razem mamy do czynienia z jej wspomnieniami z ostatnich lat życia. Mieszka już w domu na wsi, wraz z nią mieszkają psy, koty i inni mniej lub bardziej dzicy lokatorzy, a także nowa miłość, przyjaciel z lat szkolnych o imieniu Tomek.

W krótkich rozdziałach Dorota Sumińska opisuje codzienne perypetie ze zwierzyńcem, charakteryzuje swoich podopiecznych, opowiada ich skomplikowane losy zanim trafiły do kochającego domu i wspomina o dalekich podróżach. Egzotyczne miejsca, które odwiedza ze swoimi bliskimi, bogate są pod względem różnorodności fauny i flory. Są też i takie, które są ubogie prawie pod każdym względem, o czym opowiada przezabawna historyjka z pobytu w Rosji. Gdziekolwiek by nie była, zwierzęta do niej lgną, a ona cierpliwie znosi ich karesy. Autorka opowiada również o działalności społecznej – uczestniczy w programie resocjalizacji więźniów poprzez naukę tresury psów, odwiedza szkoły, gdzie opowiada o swojej działalności.

Pomimo utyskiwań na ludzi krzywdzących zwierzęta i niedostosowane prawo jest to bardzo optymistyczna książka. Autorka znalazła wreszcie odpowiedniego mężczyznę, poprawiły się jej relacje z córką, została babcią przybranego wnuka, udaje jej się realizować swoje pasje. Uwielbiam czytać o osobach mających w sobie tyle ciepła, energii i tolerancji dla odmienności. Dorota Sumińska daleka jest od oceniania ludzkich zachowań, chyba, że są krzywdzące dla innych. Nie lubię jedynie tych nielicznych fragmentów, w których pojawiają się jakieś przytyki do dalszych znajomych. Książka, jakkolwiek osobista by nie była, nie jest miejscem na tego typu złośliwości.

Książka ilustrowana jest licznymi fotografiami psów i kotów mieszkających w jej domu, ujęciami z podróży oraz miejsc, w których autorka się udziela. Czyta się ją wyśmienicie, obfituje w anegdoty, czasem też kręci się łezka w oku. Na pewno spodoba się wszystkim miłośnikom zwierząt i szukającym literatury „ku pokrzepieniu serc”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *