Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy, Anna Dziewit-Meller

damy-dziewuchy-dziewczyny-historia-w-spodnicyWydawnictwo Znak Emotikon, 2017

Liczba stron: 159

Jesteśmy jako społeczeństwo coraz bardziej świadomi tego, że często przemilcza się lub umniejsza dokonania kobiet. Pamiętamy królów, władców, wojowników, naukowców, awanturników, artystów i wynalazców. Gdy dziewczyny wkraczały w męski świat, często były traktowane protekcjonalnie. Zresztą przez wieki uważano, że płeć żeńska jest stworzona do gorszych zajęć, mniej eksponowanych stanowisk, a umysł kobiety nie jest w stanie nadążyć za ideami absorbującymi mężczyzn. Anna Dziewit-Meller wybrała kilkanaście kobiet, które zaprzeczają tym krzywdzącym stereotypom.

Przewodniczką po galerii dam, dziewuch i dziewczyn jest Henryka Pustowójtówna, uczestniczka powstania styczniowego, rozrabiaka i wiercipięta, która za nic miała ograniczenia narzucane kobietom w epoce, w której żyła. By osiągnąć swój cel, gotowa była przebrać się za chłopaka. Chociaż pamięć o niej mocno się zatarła (ja nigdy nie słyszałam o Heńce), była sławna nie tylko w Polsce (która wówczas Polską nie była), lecz także mówiono o niej w innych krajach. Kogo przedstawia nam Pustowójtówna? Władczynie i arystokratki – Świętosławę, Jadwigę Andegaweńską, Izabelę Czartoryską. Artystki, czyli na przykład: Zofię Stryjeńską, Marię Komarnicką i Barbarę Hulanicki, która projektowała ubrania dla największych sław współczesnego świata. Oprócz znanych nazwisk, takich jak Maria Skłodowska-Curie czy Wanda Rutkiewicz, mamy też panie, które są mniej medialne, lecz ich osiągnięcia przeszły do historii.

Przystępny język, objaśnione trudniejsze wyrazy i pojęcia, które nie tylko przybliżają znaczenie, lecz także tłumaczą skomplikowaną sytuację Polski na przestrzeni lat, sprawiają, że książka może być lekturą dla dość małych dzieci. Według mnie już siedmiolatek i siedmiolatka  jest w stanie wysłuchać ze zrozumieniem biografii znanych i mniej znanych bohaterek. Podobają mi się również ilustracje Joanny Rusinek – są czarno-białe i wydają się świetnie współgrać z historiami zawartymi w książce.

Mimo tytułu poleciłabym książkę nie tylko dziewczynkom. Wydaje mi się, że chłopcy również powinni poznać dziewuchy, które mało czego się bały, dążyły do swoich celów z determinacją, miały wspaniałe przygody i w niczym nie były gorsze od chłopców. Czytajcie tę książeczkę swoim dzieciom i rozmawiajcie z nimi o tym, jak ważne jest posiadanie marzeń i dążenie do ich realizacji. Niezależnie od płci.

2 myśli nt. „Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy, Anna Dziewit-Meller”

  1. Niezwykle wartościowa i bardzo ciekawie wydana książka, która z całą pewnością spodoba się małym czytelnikom, ale i starsi powinni mieć sporo frajdy z jej lektury. „Damy, Dziewuchy, Dziewczyny” jest arcyciekawą lekcją historii, która porywa, fascynuje i może bardzo motywować. Polecamy! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *