Dlaczego podskakuję, Naoki Higashida

W.A.B., 2015

Liczba stron: 143

Co dzieje się w głowie osoby autystycznej? O czym myśli? Co odczuwa? Jakie sytuacje ją krępują? Dlaczego zachowuje się w określony sposób? Skąd u niej napady złości? Jak można im zaradzić? To pytania, które zadają sobie rodzice i opiekunowi autyków. Zapewne przychodzą na myśl, również i tym, którzy zetknęli się z osobą dotkniętą autyzmem i nie potrafią sobie wytłumaczyć pewnych zaobserwowanych zachowań.

Autor książki, Naoki Higashida, jest autykiem. Dzięki odpowiedniej opiece ze strony rodziców oraz cierpliwej nauczycielce nauczył się pisać, choć mówienie sprawia mu trudność. „Dlaczego podskakuję” napisał w wieku 13 lat. Książka zawiera odpowiedzi na wiele pytań, które intrygują ludzi. Naoki stara się wyjaśnić motywy postępowania, sposób myślenia, świat osoby autystycznej. Czasami nie potrafi dać jednoznacznej odpowiedzi, bo nie rozumie dlaczego np. układa zabawki w równe rzędy, albo dlaczego wpada w histerię. Wyjaśnia jednak wiele rzeczy, które pomagają wczuć się w sytuację autyka zamkniętego w swoim ciele i umyśle. Umyśle, który nie chce współpracować, zakłóca motorykę ciała, bombarduje dźwiękiem, obrazami, utrudnia komunikację, uwrażliwia na bodźce.

David Mitchell, pisarz, który napisał wstęp do tej książki i zapewne pomógł jej zyskać popularność na zachodzie, prywatnie jest ojcem dziecka z autyzmem. Przyznaje, że to, czego dowiedział się z książki japońskiego nastolatka, bardzo pomogło mu w opiece nad synem. Bezsilność i frustrację przekuł na działanie.

Trudno wnikać na ile tekst Higashidy jest jego tekstem – czasem zdaje się zbyt dobry, by mógł być dziełem dziecka. Jestem przekonana, że ktoś poczynił zmiany redakcyjne większe niż wygładzenie tekstu i dodanie przecinków. Niemniej jednak jest to ważna książka, bo napisana przez dziecko, któremu zależy na byciu zaakceptowanym, zależy mu na pomocy i wsparciu, choć czasem demonstruje zachowania pozornie świadczące o czymś przeciwnym. Warto, szczególnie jeśli macie styczność z autykami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *