Dysforia. Przypadki mieszczan polskich, Marcin Kołodziejczyk

dysforia marcin kołodziejczykWielka Litera, 2015

Liczba stron: 292

„Dysforia” jest moim drugim literackim spotkaniem z autorem, Marcinem Kołodziejczykiem. Pierwsza przeczytana przeze mnie książka „B. Opowieści z planety prowincja” dotyczyła polskiej prowincji i zaskoczyła mnie swoją świeżością. Najnowszy zbiór opowiadań skupia się na mieszkańcach dużych miast.

Każda z opowiedzianych historii mogłaby zdarzyć się naprawdę i być może już się zdarzyła. Wielokrotnie podczas czytania zastanawiałam się, co autor wymyślił od początku do końca, a co oparł na zasłyszanych dialogach i obserwacjach poczynionych w terenie – stąd też mam problem z zaklasyfikowaniem „Dysforii”, która stoi na pograniczu opowiadania i reportażu.

Bohaterami książki są ludzie przeciętni, klasa średnia, robotnicy, emeryci i studenci. Każdy z nich próbuje wyrwać dla siebie kawałek miasta, każdy na swój sposób korzysta z wolności i anonimowości, jaką daje tak duże skupisko ludzkie. Studenci urządzają dzikie imprezy, młode małżeństwo na dorobku powiela styl życia swoich rodziców, osiłek z żoną i kumplem korzysta ze słońca na brzegu zalewu, jego dzieci robią co im się żywnie podoba i o mało nie dochodzi do tragedii.  Kołodziejczyk zagląda do mieszkań i podpatruje mieszczan, na przykład podczas rodzinnych uroczystości, gdy po alkoholowej rozgrzewce wychodzą na wierzch wady, upierdliwości, skrywane grzeszki i wielkie życiowe błędy.  Zatrzymuje się również przy grupce przyjaciółek fałszywie pocieszających tę, która ma problemy małżeńskie.

Autor jest doskonałym obserwatorem, a przy tym potrafi szybko i sprawnie dotrzeć do sedna opisywanego problemu. Zawarte w książce historie są skondensowaną rzeczywistością, lustrzanymi okruchami świata, w których możemy się przejrzeć,. To nie jest rzeczywistość wyobrażona, lecz świat który nas otacza, choć często go nie zauważamy. Na pewno większość z nas nie dostrzega go w takiej intensywności, ani nie zatrzymuje się, by spuentować okoliczności. Zastanawiacie się czy przeczytać? Nie zastanawiajcie się, po prostu czytajcie!

2 myśli nt. „Dysforia. Przypadki mieszczan polskich, Marcin Kołodziejczyk”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *