Dziewczyna w różowym, Bez granic, Co uczucia robią nocą?

Bez granic (J.L. Horst) – Przypomniałam sobie, że mam jeszcze jeden nieprzeczytany tom z Wistingiem i co tu dużo mówić – znowu mnie wciągnął tak, że większość przeczytałam w jedną noc. Australijka prowadzi internetowe forum śledcze, którego celem jest wskazanie osoby winnej śmierci jej przyjaciółki podróżującej po Europie. Jedna z uczestniczek forum, Norweżka, informuje, że znalazła coś ważnego, po czym znika z sieci. Zaniepokojona założycielka forum informuje policję norweską, a sprawą zajmuje się Wisting. Bardzo ciekawa – uwielbiam te powieści kryminalne, w których śledzimy wydarzenia od strony działań policji.

Co uczucia robią nocą? (Oziewicz/Zając) – Piękne ilustracje, piękna treść. Choć czytania nie ma dużo, to każda linijka robi coś z głową – pobudza do wspomnień, rozmyślań, zadumy. To książka dla ludzi w każdym wieku, co innego znajdzie w niej dziecko, co innego dorosły. Ilustracje natomiast wzbudzają czułość – te stworki są puchate, rozkoszne i niepowtarzalne. Konieczne w każdym domu.

Dziewczyna w różowym (J.K. Radosz) – Pierwszy dzień klasy maturalnej, osiemnastoletnia Klamka zaczyna go z energią i dobrym nastawieniem. Zapisała się na fakultet z fizyki, żeby startować na politechnikę. Niestety, pozostali uczniowie z miejsca ją odrzucają, bo nie spełnia ich wyobrażenia ścisłowca. Przecież fizyk nie chodzi w różowym! Dziewczyna postanawia udowodnić rówieśnikom i nauczycielowi, że wygląd nie ma nic wspólnego z uzdolnieniami, predyspozycjami i zainteresowaniami, bo przecież od lat aktywnie udziela się w środowisku fanowskim żużla. Okazuje się, że to nie jest takie łatwe. Bardzo fajna historia dla nastoletnich czytelników bez romansu za to z ważnym przesłaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *