Dziki chłopiec. Prawdziwe życie dzikusa z Aveyron, Mary Losure

Wydawnictwo Meandry, 2017

Liczba stron: 193

Tłumaczenie: Marta Hałabis

W XVIII wieku we Francji znaleziono kilkuletniego dzikiego chłopca. Było to ostatnie takie dziecko odnalezione w Europie . Co oznacza dziki? To dziecko, które wychowało się gdzieś w lesie, bez opieki ludzi, porzucone, zostawione na śmierć. Chłopiec z Aveyron przeżył, choć na jego ciele znaleziono ślady sugerujące próbę morderstwa. Z początku próby pojmania chłopca kończyły się niepowodzeniem. Gdy udało się go schwytać, dziecko szybko uciekało i kryło się w miejscu, które najlepiej znało i rozumiało. Cywilizowany świat, o którym za chwilę więcej opowiem, był dla niego miejscem przerażającym.

Świat ludzi trudno mi nazwać cywilizowanym, ponieważ zajął się dzieckiem w sposób okrutny. Najpierw wystawiał go na widok publiczny jak ciekawy okaz przyrodniczy, zmusił do noszenia ubrań i butów, które niemiłosiernie drażniły mu skórę. Uznał za niedorozwiniętego, ponieważ dziecko nie mówiło i nie znało norm społecznych. Przez długi czas chłopiec trafiał na ludzi o zerowej empatii, traktujących go jako obiekt badań a nie osobę myślącą, czującą, przeżywającą.

Los tego człowieka szczególnie w późniejszym okresie życia nie został właściwie udokumentowany. Wiadomo jednak, że tęsknota z życiem w naturze była tak wielka, że nawet po latach chłopiec, a potem już mężczyzna, rzucał swoje obowiązki i uciekał gdzieś poza miasto. Więź z naturą była zbyt silna, by dało się ją całkowicie wyrugować.

Książka „Dziki chłopiec” zaledwie nakreśla problem, podaje podstawowe fakty, a jednocześnie porusza i zostawia miejsce na własne domysły i interpretacje. Książka jest ilustrowana i ma sporą czcionkę, co sprawia, że równie dobrze możemy ją podsunąć młodszemu czytelnikowi. Według mnie to świetny temat do rozmów na temat norm społecznych, wychowania i więzi z naturą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *