Gwiazdozbiór psa, Peter Heller

Insignis, 2013

Liczba stron: 366

Coraz częściej przekonuję się, że najlepiej pochodzić do książek bez żadnych oczekiwań, nie czytać recenzji, nie zapoznawać się ze streszczeniem na okładce, nie wiedzieć kompletnie nic, czytać z otwartą głową i dać się zaskoczyć lekturze. W przypadku tej książki zaskoczenie było bardzo pozytywne. Chociaż trochę zajęło mi przyzwyczajenie się do stylu autora.

Heller w sposób niemal liryczny opowiada o świcie postapokaliptycznym. Ponad 99% ludności wyginęła na skutek epidemii grypy. Ułamek procenta, który pozostał musi zmierzyć się z życiem w świecie, gdzie liczy się tylko walka o przetrwanie, dostęp do żywności i prawo pięści. Tragedia na skalę światową jest tylko tłem dla dramatu jednostki. Głównym bohaterem jest Hig – mężczyzna, który utracił wszystkich bliskich, pozostał mu tylko stary pies. Hig jest pilotem amatorem, udało mu się dotrzeć do oddalonej, położonej w górach bazy lotniczej, gdzie początkowo lizał rany po tragedii. Wkrótce okazało się, że lotnisko daje ochronę i jest jednym z niewielu miejsc na świecie, gdzie można mieszkać. Kiedy do bazy przybył jeszcze jeden człowiek, uzbrojony od stóp do głów, dobry taktyk i prawdopodobnie były żołnierz, zwiększyło się bezpieczeństwo, a i Hig był mniej samotny.

Hig codziennie robi zwiad – wsiada w samolot i okrąża teren. Dzięki temu wie, czy nie nadciąga niebezpieczeństwo ze strony innych, którzy przeżyli. Hig nie lubi zabijać, nawet po tylu latach ma z tym problem, wie jednak, że to jedyne wyjście, żeby przeżyć. Kiedy zdycha jego pies, Hig stawia wszystko na jedną kartę – wsiada samolot i leci dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Mija ostatni punkt powrotu i zdany jest na samego siebie. Ta decyzja zaważy na jego dalszym życiu.

Heller napisał pełną napięcia książkę przygodową oraz pochwałę człowieczeństwa. To, co ludzkie – współczucie, skrupuły, troska o innych, czyni Higa słabym, ale ta słabość okazuje się także jego siłą. Przyjaźń jest uczuciem, które w świecie po epidemii jest wartością, która nie ma racji bytu, a jednak zdarzają się wyjątki. Wystarczy z powrotem zacząć ufać innym ludziom. A miłość? Bliskość? Czułość? Czy w nowym świecie jest miejsce na te uczucia?

Styl, w jakim napisana jest ta książka, to połączenie surowości wyrazu z liryzmem przekazu. Urywane zdania, oszczędne użycie znaków interpunkcyjnych, niewyróżnione dialogi, początkowo sprawiają trudność. Po kilkudziesięciu stronach czytelnik wchodzi w świat Higa i „rozumie go bez słów”, choć sam nie chce być częścią tej surowej ziemi.

W trakcie lektury przychodziły mi do głowy pewne analogie z „Drogą” McCarthy’ego, która, jak sądzę, była dla autora pewną inspiracją. Hig wyrusza w podróż, poszukuje siebie, walczy o przetrwanie, broni się przed zezwierzęceniem i chociażby dla siebie z całych sił stara się pozostać wrażliwym człowiekiem. Podobieństwa te nie są rażące, a książki na dobrą sprawę zupełnie różne. Na pewno warto poznać „Gwiazdozbiór psa” i zadumać się nad przyszłością świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *