Imigranci. Opowieści nie tylko dla Niemców, Krzysztof Maria Załuski

imigranci opowiesci nie tylko dla niemcow

Wydawnictwo Oskar, 2015

Liczba stron: 224

Nie znałam wcześniej autora, nie przepadam za opowiadaniami, a jednak zdecydowałam się na lekturę. Dałam się namówić Oldze Tokarczuk  i Andrzejowi Stasiukowi, którzy już przeczytali książkę i  polecają ją na okładce. Piszą, że jest czarna, okrutna i krwawa. Dla mnie to o wiele lepsza rekomendacja niż, na przykład, romantyczna i optymistyczna.

Opowiadania zawarte w tym tomie są bardzo krótkie, lakoniczne, nie byłam przygotowana na to, że w tak niewielu słowach można zawrzeć tyle okrucieństwa, bólu, szaleństwa. Prawie wszystkie opowiedziane historie dotyczą imigrantów, głównie z Europy Wschodniej, którzy przybyli do Niemiec po lepsze życie. Niestety, bardzo szybko przekonali się, że wcale nie jest im łatwo, a życie nie jest ani lepsze, ani bezpieczniejsze, a oni na zawsze pozostaną obcymi. Wyobcowanie, tęsknota, brak środków do życia, wykorzystanie seksualne, alkoholizm i inne uzależnienia, szaleństwo, opętanie – mamy tu przegląd nieszczęść, jakie mogą spaść na człowieka.

W tomie znajduje się kilkadziesiąt opowiadań, w każdym z nich umiera co najmniej jedna osoba. To bardzo dużo śmierci, dużo przygnębiających życiorysów, tragicznych losów. Chociaż nie ma tu szczegółowych opisów zbrodni i śmierci, jest to wstrząsająca i dołująca lektura. Jednocześnie wydaje się bardzo prawdziwa – historie, o których pisze Załuski, mogły się zdarzyć naprawdę i prawdopodobnie wiele z nich się wydarzyło. Każdy z nas słyszał o matkach, które przez bezduszność systemu zostają doprowadzone na skraj nędzy, a jedynym wyjściem z tragicznej sytuacji wydaje im się zabicie siebie i dzieci. Słyszeliśmy o ludziach, którzy sami próbują wymierzyć sprawiedliwość. Słyszeliśmy o takich, którzy stracili wszystko i życie nic już dla nich nie znaczy.

Powtórzę za Stasiukiem, że „to jedna z najczarniejszych książek, jakie zdarzyło mi się przeczytać.” I zgodnie z tym, co mówi podtytuł, nie jest to książka tylko dla Niemców. To książka dla każdego, kto ma odrobinę wyobraźni i empatii, bo większości opisanych nieszczęść można było zapobiec.

3 myśli nt. „Imigranci. Opowieści nie tylko dla Niemców, Krzysztof Maria Załuski”

  1. „I nie jest to książka tylko dla Niemców, jak mówi podtytuł.”

    ale podtytuł przecież właśnie mówi, że to NIE TYLKO dla niemców… -,-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *