Jej pierwszy bal, Katherine Mansfield

Książka i Wiedza, 1980

Liczba stron: 117

Całkiem niedawno dostałam tomik zawierający zbiór listów Katherine Mansfield. Na razie przejrzałam go pobieżnie, ale na tyle uważnie, żeby podjąć decyzję o zapoznaniu się z prozą, która wyszła spod pióra pisarki. Opowiadania Katherine Mansfield dostępne są w domenie publicznej i nic nie stoi na przeszkodzie żeby czytać je sobie z czytnika ebooków, czy z ekranu komputera jeśli preferujecie taką formę. W sieci znalazłam taką oto okładkę zbioru opowiadań pod tytułem „Jej pierwszy bal.” Sama przeczytałam dwa razy tyle opowiadań.

Zaczęłam od opowiadania tytułowego i właśnie ono stało się największą zachętą do sięgnięcia po inne krótkie formy. Choć można uznać akcję za banalną, to jej zwieńczenie i puenta padająca z ust obserwatora zabawy młodych na balu, sprawia, że patrzymy na opowiadanie zupełnie inaczej. Pod grubą warstwą pudru i lukru kryje się bowiem smutna prawda – każdy dzień zbliża nas do końca i tylko jeden bal może być naszym pierwszym.

„Państwo Gołębiowie” to opowiadanie o miłości. Reggie oświadcza się Annie. Ona nie odpowiada od razu. Zabiera go tylko w pobliże woliery dla gołębi i pokazuje zachowanie pary gołębi. Gołębica wiedzie prym w tym związku, chodzi napuszona. Gołąb chodzi za nią i próbuje jej dogadzać. Czy ich przyszłe małżeństwo ma szansę wyglądać inaczej?

„Panna Brill” to opowiadanie o starości i związanej z nią „niewidzialności.” Panna Brill każdej niedzieli siada na ławce w parku i obserwuje innych. Wreszcie zdaje sobie sprawę, że park to teatr a wszyscy, także ona, odgrywają swoje role – w jej przypadku to rola widza. Podsłuchana rozmowa dwojga młodych ludzi daje jej dużo do myślenia – nie tylko ona pogardza zebranymi w parku ludźmi. Inni żywią podobne uczucia do niej samej.

Nie będę opisywała wszystkich czytanych przeze mnie opowiadań. Zapewniam, że większość z nich opisuje pozornie błahe wydarzenia, które mogą stać się dla bohaterów przełomem w życiu, ale często bywają spychane na drugi plan i ignorowane, sumienie zagłuszone, a sprawa odłożona ad acta. Prostota języka nie przekłada się na prostotę intelektualną, a czytanie Katherine Mansfield polecam wszystkim, którzy lubią wymyślać dalszy ciąg zdarzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *