Kobieta ze znamieniem, Hakan Nesser

Czarna Owca, 2013

Liczba stron: 328

Tak się złożyło, że dawno nie czytałam klasycznego, szwedzkiego kryminału z wartką akcją, wyrazistymi postaciami i intrygującym wątkiem kryminalnym. W sobotę w nocy chwyciłam za powieść sprawdzonego i lubianego autora i … wsiąkłam. Trochę się przespałam i skończyłam rano, żeby czym prędzej potwierdzić swoje przypuszczenia co do motywu zbrodni i rozwiać wszelkie inne wątpliwości.

Żeby wyzwolić się z obowiązku czytania cyklu po kolei – wiem, takiego obowiązku nie ma, ale ja mam opory – sięgnęłam od razu po czwartą powieść z serii o Van Veeterenie. I to wcale nie było złe rozwiązanie, ponieważ sam komisarz/inspektor (nigdy nie pamiętam stanowiska bohaterów) jest postacią drugoplanową, podobnie jak jego policyjni współpracownicy. Na początku poznajemy morderczynię – śledzimy jej poczynania oraz ich skutki. Nie wiemy jednak dlaczego sporządziła listę ludzi do „odstrzału” i co łączy jej ofiary. Śledztwo postępuje powoli, jako że śledczym brakuje punktu zaczepienia, co daje morderczyni szansę na realizację planu punkt po punkcie. Dopóki jednak policjanci nie odgadną powiązań między zabitymi, nie mają szans na udaremnienie działań sprawczyni. A ta do samego końca będzie dla czytelnika zagadką nie mniejszą niż dla pozytywnych bohaterów tej powieści.

Jakaż to była niezobowiązująca i wciągająca książka! Czytało mi się świetnie – co tam czytało – ja ją pochłonęłam, tak żądna rozrywki się zrobiłam. Spodobało mi się tak bardzo, że jeszcze tego samego dnia sięgnęłam po kolejnego sprawdzonego autora wydawanego w Czarnej Serii. Ci Szwedzi są fenomenalni w wymyślaniu intryg, pisaniu dialogów i prowadzeniu akcji. Piszą tak, że we wszystko się wierzy. W tej konkretnej powieści podobały mi się krótkie rozdziały, w których miałam możliwość śledzić poczynania i myśli morderczyni, jej ofiar oraz prowadzących dochodzenie. Lubię gdy książka pokazuje różne punkty widzenia oraz motywy postępowania bohaterów – ich reakcję na stres, próby ukrycia pewnych faktów z życia, przygotowania do starcia z przeciwnikiem. Z zainteresowaniem też czytam o kolejnych etapach śledztwa oraz szukaniu wątków do zbadania. W „Kobiecie ze znamieniem” było to wszystko, co mnie najbardziej pociąga w kryminałach i Nesser tym samym wskakuje na podium, gdzie stoi obok Nesbo i Indridasona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *