Kobiety na plaży, Tove Alsterdal

Akurat, 2014

Liczba stron: 462

Debiut powieściowy Tove Alsterdal został w Szwecji okrzyknięty wielkim wydarzeniem, książka stała się bestsellerem i została przełożona na inne języki, w tym na polski. Trzeba przyznać, że została napisana z rozmachem, lecz czytając ją miałam wrażenie, że to nie skandynawska szkoła kryminalna, lecz amerykański nurt sensacyjny. Z notatki prasowej dowiadujemy się, że jest to spleciona z sobą historia trzech kobiet z trzech kontynentów oraz że porusza problem współczesnego niewolnictwa. Co do drugiej części tego zdania nie mam zastrzeżeń, natomiast pierwsza część jest nieco naciągana, jako że na pierwszy plan wysuwa się jedna bohaterka, która pcha akcję do przodu.

Ally Cornwall bardzo chce podzielić się wiadomością o ciąży ze swoim mężem Patrickiem, który od kilku tygodni przebywa w Europie, gdzie zbiera materiały do kolejnego artykułu. Jakiś czas temu kontakt z nim się urwał, Ally zaczyna podejrzewać, że mąż nadepnął na odcisk komuś wysoko postawionemu i musi się ukrywać. Postanawia wyruszyć do Francji, gdzie ostatnio przebywał Patrick i spróbować go odszukać. Zanim wsiądzie do samolotu, otrzyma przesyłkę od męża, w której znajdzie jego notes z zapiskami. Dzięki nim przynajmniej zorientuje się, że jej mąż, pracujący jako freelancer, zajmował się sprawą niewolnictwa, przestępczego procederu, który objął swoim zasięgiem niemal całą Europę. Dwie pozostałe kobiety to młoda Szwedka, która będąc na wakacjach w Hiszpanii przeżyła niemiłą przygodę na plaży oraz nielegalna imigrantka z Afryki, której cudem udało się dotrzeć do hiszpańskiego wybrzeża.

Jak już wspomniałam, to Ally gra pierwsze skrzypce, ona ugania się po ulicach Paryża, poznaje od podszewki świat nielegalnego biznesu, bo próbując rozwikłać zagadkę zaginięcia Patricka, musi przejść po zostawionych przez niego śladach, porozmawiać z ludźmi, z którymi od rozmawiał i wydobyć od nich informacje o pracy męża oraz jego planach. Akcja rozwija się błyskawicznie (stąd porównanie do powieści amerykańskich), bohaterka zmienia miejsca pobytu, raz ściga, raz jest ścigana. Książka ma świetny finał, który nie tylko zaskakuje, lecz wręcz szokuje czytelnika.

„Kobiety na plaży” mimo nastrojowej, łagodnej okładki są mocną powieścią o brutalnym świecie przestępców chodzących w drogich garniturach i dających się fotografować na charytatywnych balach w otoczeniu celebrytów i śmietanki towarzyskiej. Od pewnego momentu trup ściele się gęsto, przestępcy pragnąc zatuszować swoją nielegalną, poboczną działalność, przestają przebierać w środkach. Odnoszę wrażenie, że problem współczesnych niewolników – nielegalnych imigrantów będących tanią siłą roboczą w krajach rozwiniętych,  trochę zginął pod warstwą sensacyjno-kryminalną tej powieści. Podsumowując, to dobra powieść – sprawnie napisana, trzymająca w napięciu i zakończona w iście wystrzałowy sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *