Kot, który spadł z nieba, Takashi Hiraide

kot-ktory-spadl-z-niebaWydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2016

Liczba stron: 144

Nie ma takiej możliwości, żebym odmówiła przeczytania książki o kocie. Kot z tej powieści wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie ma zdolności nadprzyrodzonych i nie pojawił się z nieba, lecz jego kocie moce wpłynęły na życie kilku ludzi.

Małżeństwo pracujących w domu ludzi książki (redaktora i korektorki) wynajmuje mały domek w ogrodzie starszego małżeństwa. Warunki umowy nie zezwalają im na trzymanie zwierząt, lecz to nie stanowi dla nich problemu. Nie zamierzają przygarniać ani psa, ani kota. Dobrze im tak jak jest, choć możemy się domyślić, że brak w ich związku żaru. Pewnego dnia ich sąsiedzi biorą małą kotkę dla syna. Zwierzę jednak nie uznaje płotów i podziałów zrobionych ludzką ręką i coraz częściej przechodzi do ogrodu, a później domku małżeństwa. Ci wkrótce zaczynają nazywać koteczkę Chibi, karmią ją i bawią się z nią. Zwierzę jednak nie daje się brać na ręce i nie uznaje pieszczot. Chibi prowadzi podwójne życie dzieląc swój czas i koci urok na dwie rodziny, które wzajemnie niewiele o sobie wiedzą.

Ta niespieszna opowieść o tym, jak mała kotka zawróciła w głowie ludziom, którzy nawet nie mogli rościć sobie do niej żadnych praw, pokazuje ile w ludziach jest czułości i wrażliwości skrywanej pod ciasno zawiązanym krawatem i elegancką garsonką. Małe zwierzę wyzwala radość, swobodne zachowanie, świat staje się piękniejszy i zaczyna mieć większy sens. Pewne wydarzenie jednak sprawia, że przywiązani do Chibi małżonkowie rozumieją, iż świat ludzi jest tak skonstruowany, że nie powinni obdarzać miłością zwierzęcia, które  nie jest ich „własnością”.

Melancholijna, mądra książka o ludziach, których odmieniło małe zwierzątko. Według mnie jest to taka typowa japońska opowieść, w której istotne są szczegóły, narrator nigdzie się nie spieszy, a historię można interpretować na wiele sposobów. Polecam.

2 myśli nt. „Kot, który spadł z nieba, Takashi Hiraide”

  1. Jak zachęcić mnie do przeczytania jakiejś książki. Napisać o niej coś takiego: „Melancholijna, mądra książka o ludziach, których odmieniło małe zwierzątko”. Teraz nie ma zmiłuj, muszę przeczytać 🙂
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *