Kot Simona za płotem, Simon Tofield

WAB, 2010

Liczba stron: 240

Nie powiem, że się naczytałam, ale z czystym sumieniem powiem, że się naśmiałam. Kot Simona to komiks bez literek, zbudowany tylko z obrazków. W tej odsłonie kot Simona strzela focha i rusza w świat.

Świat za płotem w niczym nie przypomina świata w obrębie płotu, czyli ogrodu zamieszkanego przez jeże, ogrodowego krasnala oraz małe ptaki. Zdobywanie pożywienia w tym wielkim, mało przyjaznym świecie okazuje się wielkim wyzwaniem. Na łące czai się mnóstwo niebezpieczeństw, z krową na czele, las również pełen jest zwierząt znacznie bardziej cwanych niż kot Simona. A na farmie? Tutaj kot jest całkowicie zagubiony, bo na małej powierzchni zgromadzono wiele zwierząt, już dawno została ustanowiona hierarchia i każde stworzenie ma w niej swoje miejsce. Każde, oprócz przybłędy – kota Simona.

Oh, yes! Przyjęłam ogromną dawkę śmiechu. I składam postulat: Kot Simona powinien znaleźć się w każdym domu, dla dobra ogółu. Kilka chwil z komiksem o kocie i świat staje się milszy. Nawet ten za płotem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *