Kto wypuścił bogów?, Maz Evans

Wydawnictwo Literackie, 2018

Liczba stron: 376

Tłumaczenie:  Natalia Wiśniewska

Elliot Hooper ma dwanaście lat i mnóstwo problemów. I nie są to wydumane kłopoty, lecz problemy prze duże P. Nawarstwiające się kłopoty spędzają mu sen z powiek, obawia się najgorszego – utraty mamy, swojej jedynej krewnej, a także utraty domu i wszystkiego, co ma dla niego jakąkolwiek wartość. To dużo jak na chłopaka w jego wieku. Sytuacji nie poprawiają jego wybryki w szkole oraz natrętna sąsiadka, która od lat próbuje odkupić od nich dom.

Gdy pewnego wieczoru w dach szopy na podwórku uderza coś jakby meteoryt, Elliot już nawet za bardzo się nie dziwi, gdy okazuje się, że to srebrnowłosa dziewczyna a nie kosmiczny odpad. To Panna. Konstelacja. W odruchu niesubordynacji zleciała na ziemię, żeby wypełnić misję, której Rada Zodiakalna nie chciała jej zlecić ze względu na młody wiek i głupie pomysły. Panna zamierza dostarczyć eliksir tajemniczemu więźniowi. Elliot towarzyszy jej w niedalekiej wyprawie… i sprowadza kłopoty na całą ludzkość. Na pomoc Pannie i światu ruszają greccy bogowie z samym Zeusem na czele.

Na wstępie nakreśliłam dość ponuro brzmiące streszczenie, lecz zapewniam was, że to lekka i zabawna książka. Bogowie mogą dużo i chętnie korzystają ze swoich możliwości – Zeus pomyka na Pegazie, Hermes na motocyklu i nie rozstaje się ze swoim iBogiem, Afrodyta prowadzi poradnię dla osób poszukujących drugiej połówki, a Atena próbuje się odciąć od swoich szalonych krewnych. Bezskutecznie. W książce dzieje się dużo i często są to dość szalone przygody (występuje nawet Królowa Elżbieta II i jej korona). Na pewno często jest bardzo śmiesznie. Bardzo mi się podobało to, że greccy bogowie są obdarzeni takimi samymi przymiotami jak w mitologii, to świetna powtórka i utrwalenie, bo w powieści Maz Evans oni naprawdę „żyją”. Używają swoich mocy, mają słabości i silne strony.

Doskonała jest ta książka dla młodszej młodzieży, ale według mnie spodoba się każdemu, kto nie wyrósł z czytania o przygodach. Wkrótce drugi tom – już widoczny na zdjęciu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *