Kto zabił Inmaculadę de Silva?, Marina Mayoral

Muza SA, 2011

Liczba stron: 166

Mimo tytułu książka nie jest kryminałem. To książka o dojrzewaniu z elementami sagi rodzinnej. Rzecz dzieje się u schyłku dyktatury generała Franco w Hiszpanii. Nastoletnia Etel postanawia zostać pisarką. Podczas wakacji spędzanych ze swoimi przybranymi babkami w Bretemie stara się zebrać materiał do napisania książki o swojej ciotce. Inmaculada umarła w tajemniczych okolicznościach wiele lat wcześniej, a po mieście krąży wiele plotek na temat tego, co stało się przed jej śmiercią. Najbardziej sensacyjną pogłoską jest to, że Inmaculada zabiła bohatera wojny domowej, partyzanta i nieuchwytnego zbiega, którego czyny obrosły legendą.

Etel wspierana przez swoją kuzynkę oraz chłopca z liceum o imieniu Juancho podejmuje się rozwiązania zagadki tajemniczej śmierci ciotki. Przy okazji „śledztwa” dowiaduje się wielu rzeczy o swojej rodzinie oraz o sobie samej. Pod koniec wakacji jest osobą bardziej świadomą swoich uczuć, bardziej dojrzałą i znacznie lepiej orientuje się w niuansach najnowszej historii Hiszpanii.

Dwa aspekty tej powieści uważam za szczególnie udane. Po pierwsze, obraz rodziny de Silva, który stopniowo wyłania się z opowiadanej historii. Rodzina to obfitowała w charakterystyczne, świadome swojej wartości kobiety. Bardzo chciałabym poznać ich losy – jest to temat na grubą sagę, która dorównałaby rozmachem niejednej kultowej pozycji. Po drugie, autorka bardzo umiejętnie i z wyczuciem naszkicowała kontekst polityczno-społeczny owych czasów oraz konflikty zbrojne wynikające z tarcia dwóch opcji politycznych. Podoba mi się to jak Marina Mayoral przedstawia świat i dlatego chętnie sięgnę po inne jej książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *