Lekarz, który wiedział za dużo, Christer Mjaset

Smak Słowa, 2012

Liczba stron: 450

Kolejne wydawnictwo zabrało się za wydawanie kryminałów. I jakżeby inaczej – serię Mroczny Zaułek zapoczątkowała powieść kryminalna autorstwa Norwega. Skandynawski kryminał to wciąż artykuł łatwo zbywalny, szczególnie wtedy gdy ma atrakcyjną okładkę (ten ma!), porywającą fabułę (streszczenie z okładki nie pozostawia żadnych wątpliwości) oraz przystojnego autora (na zdjęciu przystojny).

Młody chirurg. Mads Helmer, przybywa na daleką północ, gdzie zostaje lekarzem rodzinnym w przychodni w gminie Hitra. Jest to pewnego rodzaju zesłanie i kara za błąd w sztuce lekarskiej, który popełnił podczas operacji. Na domiar złego Mads skrywa przed swoimi przełożonymi fakt, że cierpi na epilepsję, co postawi go w godnej pożałowania sytuacji. Taka następuje zaraz w pierwszych rozdziałach książki – w wypadku samochodowych ginie Stary Doktor, który cieszył się ogromnym autorytetem i zaufaniem mieszkańców półwyspu. Wszystkie obowiązki spadają ma Madsa, który nie ma żadnego zmiennika. Pracę utrudniają mu także skąpe lub nieistniejące zapiski w kartotekach pacjentów leczonych przez jego starszego i tajemniczego kolegę.

Do Hitry przyjeżdża córka zmarłego doktora, która w tajemnicy pokazuje Madsowi tajne archiwum lekarza ukryte w piwnicy jego prywatnego domu. Okazuje się, że Stary Doktor znalazł sposób na kierowanie poczynaniami mieszkańców gminy, a akta nie ograniczają się jedynie do obserwacji lekarskich. Wszystko to wydaje się Madsowi podejrzane. Postanawia trochę podrążyć temat i przekonać się, czy śmierć kolegi rzeczywiście była wypadkiem.

Autor powieści z zawodu jest lekarzem, co ma oczywiste przełożenie na treść książki. Moim zdaniem, połączenie gatunków prozy kryminalnej i thrillera medycznego wyszło całkiem zgrabnie. Książka momentami jest bardzo emocjonująca i wciąga praktycznie od pierwszych stron. Atmosferę grozy i tajemniczości pogłębia klimat, który nie rozpieszcza mieszkańców Hitry na przełomie listopada i grudnia, a także obcość Madsa na tym terenie. Jako przybysz z południa najpierw musi zdobyć sobie zaufanie i przychylność mieszkańców. Z pomocą przyjdą najbardziej nieprawdopodobne wydarzenia, które Helmer z początku traktuje jako osobistą porażkę.

Christer Mjaset napisał całkiem zgrabny kryminał z dobrze zapowiadającym się bohaterem (przypuszczam bowiem, że idąc za przewodem starszych kolegów po piórze będzie chciał kontynuować serię). Irytujące wydało mi się jedynie to, że autor dość mocno rozbudował wstęp. Dopiero w połowie książki Mads dociera do tajnego archiwum, co w znaczący sposób popycha akcję do przodu (to nie jest spoiler, bo informację tę można znaleźć na blurbie). W każdym razie jakby autorowi udało się popełnić kolejną powieść, chętnie ją przeczytam o ile zostanie przełożona na któryś ze znanych mi języków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *