Mario, Alberto Moravia

Książka i Wiedza,1968

Liczba stron: 115

Dotychczas znałam i podziwiałam Moravię za dłuższe formy. Powieściami tego autora zaczytywałam się lata temu, a ostatnio zachwyciłam się „Nudą”. Teraz na krótką chwilę autor zawładnął mną podczas lektury opowiadań z tomu (tomiku) pt: „Mario”.

Każde z zawartych w książce opowiadań to potężna historia mieszcząca się na kilku zaledwie stronach. Potrzeba wielkiego talentu, by przy użyciu tak niewielu słów oddać różnorodność charakterów i motywacji postaci. Ponadto książka aż kipi atmosferą włoskich miasteczek, wąskich ulic, małych sklepów, ciasnych i biednych warsztatów szewskich, krętych schodów, odrapanych ścian, ciemnych zaułków, parków, w których przesiadują zakochani.

Bohaterowie opowiadań Moravii to w większości przypadków miejscy nieudacznicy, trudniący się dorywczymi pracami lub fachowcy, którzy własnym wysiłkiem pracują na swoją reputację. Raczej nie przeczytamy o ludziach prawych – w opowiadanaich mamy najczęściej do czynienia z typowymi cwaniakami, którzy tylko patrzą jak okantować innych. Niektórzy z nich mają jednak dobre serce, tak, jak bohater opowiadania o chińskim psie. Tytułowy Mario natomiast, to młody małżonek, którego małżeństwo i spokój ducha padają ofiarą plotek przekazywanych sobie z ust do ust przez podwórkowe plotkary.

Jeśli ktoś z was jeszcze nie miał przyjemności poznania książek Moravii ten zbiór opowiadań polecam na początek – jest znacznie lżejszy w odbiorze niż powieści tego autora, ale daje przedsmak możliwości pisarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *