Marzyciel, Ian McEwan

Znak, 2009

Liczba stron: 229

Pierwszy raz miałam do czynienia z książką Iana McEwana skierowaną do młodszego czytelnika. Składa się ona z kilku historii połączonych osobą tego samego chłopca – Petera oraz jego rodziny.

Peter jest dziesięciolatkiem, o którym niektórzy mówią, że jest dziwakiem. Jego dziwność to nic innego jak skłonność do popadania w zamyślenie i snucie rozmaitych historii. W książce mamy kilka opowieści, które powstały w głowie chłopca. Część z nich to historie o zamianie miejscami – Peter staje się kotem i walczy o teren z innym przedstawicielem gatunku, przyjmuje również postać kilkumiesięcznego kuzyna. W innych rozdziałach obserwujemy fragmenty życia rodzinnego chłopca oraz epizod ze szkoły, w którym udaje mu się osiągnąć przewagę nad chłopakiem, który jest postrachem wszystkich uczniów. Ten fragment książki pokazuje dwoistość natury ludzkiej – chłopak, który w domu jest przykładnym synem, w szkole zmienia się w chuligana, który przemocą wymusza posłuszeństwo. Peter wykorzystuje tą wiedzę do rozbicia skorupy, w której zamknął się jego kolega.

Opowiadania zamieszczone w tej książce są zajmujące, ale odniosłam wrażenie, że brakuje im przenikliwości, która cechuje utwory McEwana skierowane do dorosłego czytelnika. „Pokutę”, „Dziecko w czasie” czy „Betonowy ogród” czyta się całym ciałem, kolejne zwroty akcji odczuwa się wszystkimi zmysłami. Tutaj zabrakło mi tego charakterystycznego dla autora napięcia. Bo chociaż opowiadania ocierają się o surrealizm i fantastykę to składają się na dobrej jakości czytadło niż na książkę, która zostaje w głowie na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *