Mężczyzna i dwie kobiety, Doris Lessing

PIW, 2008

Liczba stron: 323

To będzie długi i szczegółowy wpis, bo tworzony na bieżąco w trakcie czytania. Przede wszystkim stworzyłam te zapiski ku mojej wygodzie, by lepiej zapamiętać to, o czym czytałam i by pomóc sobie w interpretacji niektórych opowiadań. Lojalnie uprzedzam, że mogą pojawić się spoilery…

Zaliczona – podstarzały literat, który w życiu nie odniósł oczekiwanego sukcesu rekompensuje sobie swoje porażki licznymi podbojami seksualnymi. Nie mylić z miłością. Wyszukuje kobiety, które wyróżniają się spośród innych i robi wszystko, by je posiąść. I tyle. Jego kolejną zdobyczą ma być scenografka, która zyskała dość dużą popularność.

Ależ ten gość jest irytujący, nachalny i obrzydliwy. Nawet nie bardzo próbuje się maskować wybierając sobie zdobycz. Bierność jego ‚wybranki’ zupełnie psuje mu wieczór. Ona natomiast zachowuje się z rezygnacją, wiedząc do czego zmierza jej nowy znajomy. Nie ułatwia mu, ani go nie zachęca, ale nie opiera się jakoś szczególnie. Ta obojętność i brak jakichkolwiek emocji zaskakują go bardziej niż groźba oskarżenia go o gwałt. Jemu przecież chodziło o podkreślenie swojej męskości i dopieszczenie spuchniętego ego.

Kobieta na dachu – upalne lato. Trzech robotników wymienia rynny na dachu kamienicy. Jest bardzo gorąco, robota nie idzie. Zauważają opalającą się kobietę na innym dachu. Prawie naga, nikogo nie kokietująca, nie reagująca na ich zaczepki wzbudza w nich skrajne emocje. Najmłodszy z nich, siedemnastoletni chłopak marzy o niej i wyobraża sobie, że zostaną parą. Najstarszy wydaje się być obojętny, chętnie na nią patrzy, ale nie wyjawia swoich uczuć. Problem leży w tym, który niedawno się ożenił – ten zaczyna pałać nienawiścią do opalającej się nieznajomej. Obrzuca ją obelgami, wyraża się pogardliwie. Dlaczego? Problem leży w nim samym…

Jak na dobre pozbyłam się serca – nie wiem za bardzo o czym to jest… Pani ok. 40 lat. Przeżyła dwie ważne miłości i wiele romansów. Liczy na kolejną ważną miłość. W międzyczasie serce wypada jej na dłoń i pozostaje tam do czasu, gdy nie ujrzy w metrze kobiety, której twarz wyraża tylko pustkę. Może to o depresji? Może o miłości homo? W każdym razie zupełnie mi nie leży to opowiadanie.

Mężczyzna i dwie kobiety – Stella odwiedza swoich bliskich przyjaciół w domku na wsi, gdzie zaszyli się ma czas urodzenia i odchowania dziecka. Wszyscy są artystami, świetnie się dogadują. Oba małżeństwa wydają się być wzorowe, ale po urodzeniu syna Dorothy zaczyna oddalać się od męża. On również przekracza granice, które dotychczas były nienaruszone. Ich problem uświadamia Stelli, że i jej małżeństwo nie jest doskonałe, a to, co zgodziła się zaakceptować dla dobra związku uwiera ją bardziej niż chciałaby się przyznać.

Pokój – pisarka wynajmuje mieszkanie. Urządza je by było bardziej przytulne. Nasłuchuje odgłosów z mieszkania starszego małżeństwa mieszkającego na górze. A pewnego dnia śni jej się sen – ten sam pokój, w którym mieszka, ale inne czasy… Nie wiem jak interpretować to opowiadanie. Jest zbyt krótkie, bym mogła się zżyć z bohaterką i patrzeć na świat jej oczami.

Anglia przeciwko Anglii -syn górnika wyjeżdża na studia do Oksfordu. Praktycznie cała rodzina odczuwa skutki ekonomiczne drogich studiów najstarszego brata, a nim targają sprzeczne uczucia. Boi się, że zawali egzamin i wszystkich zawiedzie, źle czuje się z tym, że nawet jego młodszy brat – robotnik od kilku lat pracuje na swoje utrzymanie i planuje założyć rodzinę. Dołuje go fakt, że mimo wykształcenia nie ma nadziei na dobrą pracę. Najbardziej doskwiera mu to jak bardzo różni się od swojej rodziny – postrzega ją jako prostaków, ludzi ograniczonych, nie mających celu w życiu. Charlie znajduje się w połowie drogi między klasą średnią a robotniczą i pewnie nie zrobi kroku w żadną stronę. Tytuł opowiadania mówi bardzo wiele.

Dwoje garncarzy – narratorka ma powtarzający się sen o garncarzu pracującym w małej, egzotycznej, biednej wsi. Opowiada ten sen swojej znajomej zajmującej się garncarstwem artystycznym. Światy garncarzy zaczynają się przenikać za sprawą małego króliczka z gliny, w którego garncarz tchnął życie… Nie lubię opowiadań, w których główną rolę odgrywa sen.

Kobiety po przejściach„Teraz po dwudziestu latach i jedenastu kochankach – mężczyznach wybitnych lub przynajmniej potencjalnie wybitnych – nadal miała seks i odwagę. Ponieważ jednak nigdy nie stawiała na pierwszym miejscu swojego talentu artystycznego, lecz zawsze dbała o rozwój kariery kolejnego mężczyzny, z którym żyła, co czyniła ze szczodrości serca (przypuszczalnie swojej najlepszej cechy), nie potrafiła teraz zarobić na życie. W każdym razie nie w takim stylu, do jakiego przywykła.” Ten cytat mówi wiele na temat opowiadania. Spotkanie dwóch porzuconych kobiet, które cały czas przedkładały swoją wygodę i zależność od mężczyzny od własnego rozwoju, snując tylko mrzonki o własnym talencie. Obie nie umieją niczego więcej niż służyć ciałem mężczyźnie za odpowiednią gratyfikację finansową. Same chciały… Zero współczucia z mojej strony.

Nasza przyjaciółka Judith – Judith jest prostolinijna i prawdomówna, chociaż jest poetką twardo stąpa po ziemi. Wyjazd do Włoch i przyjaźń z ciężarną młodą kotką wytrąca ją z równowagi. Zdaje sobie sprawę, że od bliskich jej tam osób dzieli ją stosunek do kota. Poruszające opowiadanie. Podsumowują je słowa: „Nie chodzi tu o odróżnianie dobra od zła. Dlaczego miałoby o to chodzić? Kim się jest – o to idzie.

Wzajemność – opowiadanie o miłości brata i siostry – miłości w sensie fizycznym i emocjonalnym. Małżeństwo siostry i związek brata stanowią tylko przykrywkę dla prawdziwego uczucia. Czy możemy kochać tylko taką osobę, która jest do nas pod każdym względem podobna?

Spotkanie z Izaakiem Bablem – trzynastolatka zauroczona o dwa lata starszym kolegą czyta opowiadania Izaaka Babla po to, by zbliżyć się do chłopca. Niewiele z nich rozumie. Ja niewiele rozumiem z tego opowiadania. Może powinnam najpierw poczytać Babla?

Przed ministerstwem – społeczność afrykańska ma umówione spotkanie z brytyjskim ministrem. Przed wejściem do budynku ujawniają się różnice w poglądach czterech przedstawicieli. Jednak do ministra wchodzą wszyscy udając jedność. Nuda…

Dialog – Kobieta odwiedza bliskiego sobie mężczyznę. Ten mieszka na ostatnim piętrze i nie wychodzi z mieszkania. Najlepiej czuje się w małym zaciemnionym pokoju, który jest jego pracownią i sypialnią. Po wyjściu kobieta znowu zaczyna czuć, że żyje, a uświadamia sobie potrzebę bycia z innymi wtedy, gdy trzyma w ręce zerwany z krzaka liść. Gdzieś tam przez głowę przemknęła mi myśl interpretująca to opowiadanie, ale już znikła, więc chyba interpretacja była do niczego.

Zapiski do historii choroby

Pokój numer 19

o tych dwóch opowiadaniach pisałam TUTAJ. Oba są świetne. Jedne z najlepszych w tym tomie. Oprócz nich wyróżniłabym również opowiadanie tytułowe i dwa pierwsze „Zaliczoną” i „Kobietę na dachu”. Gdyby nie one, byłabym nieco rozczarowana. Bez wątpienia bardziej odpowiadają mi powieści Doris Lessing niż jej opowiadania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *