Mężczyźni bez kobiet, Haruki Murakami

mezczyzni bez kobiet haruki murakamiMuza SA, 2015

Liczba stron: 320

Jeśli jest ktoś, kto nie zna jeszcze twórczości Murakamiego, na początek powinien przeczytać jakiś zbiór opowiadań, by przekonać się, czy odpowiada mu wykreowany przez autora świat. W opowiadaniach bowiem pojawiają się motywy wykorzystywane później w powieściach.

Zbiór „Mężczyźni bez kobiet” zgodnie z tytułem skupia się na stosunkach damsko-męskich. Myli się jednak ten, kto spodziewa historii z happy endem. Opowiedziane tu historie najłagodniej można określić jako niepokojące. Starzejący się aktor po śmierci żony pragnie dzielić żałobę z jej kochankiem. Zachowuje się więc dość irracjonalnie umawiając się z nim na spotkanie, by wspominać kobietę, którą obaj kochali. W innym opowiadaniu bogaty biznesmen, chirurg plastyczny, zakochuje się w swojej kochance. Chociaż wcześniej spotykał się z setkami kobiet, z żadną nie zżył się na tyle, by przeżywać rozstanie. Każde z nich przebiegało elegancko i bez porywów serca. Teraz jest zupełnie inaczej, jest tragicznie. Jedno z opowiadań inspirowane jest „Metamorfozą” Franza Kafki, w którym człowiek zmienia się w robaka. U Murakamiego powstaje człowiek, głodny, spragniony, słaby.

Co mnie zachwyciło? Przede wszystkim postacie – bardzo charakterystyczne, spójne, różniące się od siebie, wiarygodne, choć żyjące w dość surrealistycznych dekoracjach. Bardzo podobało mi się to, że chociaż jest to krótka forma, autorowi udało się wykreować niesamowitą atmosferę. Starałam się robić co najmniej jednodniowe przerwy między kolejnymi opowiadaniami, żeby pozwolić każdemu z nich roztoczyć swój urok bez konkurencji. Dodam jeszcze, że jest to bardzo wyważony zbiór – świat realny i świat surrealistyczny dopełniają się we właściwych proporcjach. Polecam.

7 myśli nt. „Mężczyźni bez kobiet, Haruki Murakami”

  1. Kupuję Murakamiego bez opamiętania. Wszystkie nowe książki tego autora, które pojawiają się na rynku lądują praktycznie od razu na mojej półce. Co gorsza, przestałam kontrolować, jak i o czym pisze Murakami, nawet tego przed zakupem nie sprawdzam. I tak trafiła na moją półkę książka „Mężczyźni bez kobiet”. Gdy już ją miałam, potrzymałam w ręku, pozachwycałam się, zaczęłam z ciekawości czytać recenzje i okazało się, że są to opowiadania! A ja, cóż tu dużo mówić, krótkiej formy nie lubię. Czytam ją rzadko, bo zawsze mam jakiś niedosyt.

    Być może teraz będzie inaczej, całkiem możliwe, że nazbyt generalizuję, ale mimo wszystko podchodzę teraz do tej książki, jak do śmierdzącego jajka i nic na to nie poradzę.

    1. Ja również nie przepadam za opowiadaniami, ale w tych Murakami wykreował atmosferę jak w powieściach. Czułam się nasycona po każdym z nich 😉

    1. Norwegian nie czytałam 🙁 Podobno trochę odstaje od stylu Murakamiego. Dzięki za zaproszenie do zabawy – pytania są bardzo trudne. Nie obiecuję, że wykonam, ale nie rezygnuję – może się uda 🙂

      1. A to nie wiedziałam, że Norwegian odstaje od stylu… Nie była zła, ale po prostu mnie nie ujęła. Być może czytałam ją w złym momencie. Dlatego autorowi daję jeszcze szansę.
        Oj tak, pytania w zabawie są trudne. Mi zajęło prawie dwa miesiące, aby na spokojnie przemyśleć odpowiedzi lub czasami wybrać jedną pozycję do pytania. Także nie śpieszy się:)

    1. Ja zaczęłam od Kafki. Norwegian jeszcze nie czytałam. A „Mężczyzn…” polecam, chociaż sama nie przepadam za opowiadaniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *