Miłosna kareta Anny J., Janina Lesiak

milosna-kareta-anny-jWydawnictwo MG, 2016

Liczba stron: 224

Jej matka była potężną władczynią. Każdy, nawet słabo orientujący się w historii, wie, kim była Bona. Jej jedyny brat, Zygmunt August, zapisał się w historii jako ten, który dał się ponieść romantycznej miłości do Barbary Radziwiłłówny. Sama Anna Jagiellonka, choć przeżyła ponad siedemdziesiąt lat, nie zapisała się w powszechnej świadomości przeciętnego Polaka. Janina Lesiak wyciąga tę trochę zapomnianą władczynię i stara się pokazać ją na tle epoki i w sieci historycznych zależności. Opowieść jest o Annie, której oczami oglądamy szesnastowieczną Polskę, lecz Anny nie byłoby bez czterech królów, którzy wpłynęli na jej życie.

Tytułowa kareta Anny, to nic innego jak pokerowe rozdanie, w którym dostajemy cztery karty o tej samej wartości. Anna w ręce trzyma cztery króle, czy raczej czterech królów. Zygmunt August, jej brat, to postać budząca najbardziej ambiwalentne uczucia w nieładnej, podstarzałej królowej. Kocha go i nienawidzi, współczuje mu i go nie rozumie, wstydzi się za niego i cierpi przez niego. Gdy Anna traci nadzieję na wyjście za stanu panieńskiego, okazuje się, że jest jedyną osobą, która może zasiąść na tronie. Niestety, jest kobietą, więc trwają starania, żeby dobrze (dla kraju) wydać ją za mąż. Pierwszy kandydat, król numer dwa w jej życiu, ucieka od niej w atmosferze skandalu. Henryk III Walezy woli młodsze towarzystwo i bardziej zabawowe dwory niż dwór pobożnej Jagiellonki. Drugi kandydat, Stefan Batory, też nie jest idealnym mężem, lecz chorowita Anna znajduje spokój podczas zasiadania obok niego na tronie. Ostatni król w jej życiu, siostrzeniec Zygmunt III Waza, to postać, którą Anna nieco idealizowała, lecz czuła się przy nim bezpiecznie, wreszcie czuła się członkiem rodziny.

Czytając o Annie i jej czterech królach, przypominamy sobie kawałek historii Polski i możemy oglądać go w bardziej ludzkim świetle. Historyczni władcy są tu bohaterami, o których można powiedzieć coś więcej niż tylko od kiedy do kiedy zasiadali na tronie i co osiągnęli dla kraju. Kochają, cierpią, tęsknią, są bezwzględni lub wielkoduszni, nie są ideałami. Autorka ciekawie opowiada o sytuacji kobiet na dworach królewskich – jeśli nie były tak silne i przedsiębiorcze jak Bona, były nikim. Żywym towarem, którym dysponowali magnaci i królewscy doradcy, żeby ugrać coś dla kraju. Były wydawane za mąż, popychane do podjęcia decyzji. Sama Anna, przed pewien czas będąca najważniejszą osobą w państwie, była popychadłem doradców, którzy, jak wspomina, krzykiem i groźbami przymuszali ją do wyboru męża. Gdybym musiała opisać Annę Jagiellonkę jednym słowem, byłoby to słowo: NIEKOCHANA.

Ciekawa książka, napisana w oparciu o źródła historyczne, lecz zbeletryzowana. Chwilami nieco zbyt ckliwa, lecz dobrze się ją czyta. Warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *