Morderstwo w Savoyu, Maj Sjowall & Per Wahloo

Amber, 2010

Liczba stron: 256

Kolejna część cyklu o Martinie Becku dotyczy śledztwa w sprawie morderstwa wpływowego i obrzydliwie bogatego przedsiębiorcy. Potentat zostaje postrzelony podczas kolacji w restauracji hotelu Savoy, którą wydał dla najbliższych współpracowników. Sprawca ucieka przez okno i prawie nikt nie potrafi sobie przypomnieć jego wyglądu. Oddelegowany do sprawy Beck zastanawia się nad motywem tego dziwacznego morderstwa – czy zostało sprowokowane przez sprawy zawodowe – zmarły prowadził rozległe interesy w Szwecji i na całym świecie, w tym z państwami afrykańskimi podejrzewanymi o terroryzm, czy może podyktowane było wewnętrznymi rozgrywkami w firmie. W krąg podejrzanych wchodzi także wdowa po zamordowanym – była modelka, pełniąca w małżeństwie głównie funkcję reprezentacyjną.

Ze względu na to, że podejrzani i świadkowie mieszkają w różnych częściach Skandynawii, policjanci zaangażowani w dochodzenie często podróżują, a także korzystają z pomocy zaprzyjaźnionych śledczych z innych komend. Sam Beck musi zamieszkać w tytułowym hotelu, by poświęcić swój czas pracy. Niestety, ma niewiele do roboty, szybko kończą mu się pomysły, ponieważ brakuje dowodów i motywów. Przełom przynosi odnalezienie charakterystycznego pudełka na jednej z duńskich plaż.

Ta część wydawała mi się nudniejsza od pozostałych, pewnie dlatego, że dotyczyła w dużym stopniu sfer biznesowych, spółek, oddziałów, papierów wartościowych i podobnych rzeczy. Sam Beck, chociaż właśnie podjął bardzo ważną decyzję o separacji z żoną, jest jakiś markotny i mało go w książce. I choć „Morderstwo w Savoyu” nie było tak pasjonujące jak inne książki tego duetu pisarskiego, to ani przez chwilę nie pomyślałam o odłożeniu książki. Wręcz przeciwnie, przeczytałam ją całą za jednym zamachem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *