Najlepsze książki 2016 roku

najlepsze-2016

Nie był to rok obfitujący w zachwyty literackie. Owszem, znalazłam książki, które bardzo mi się podobały, ale niewiele było takich, które by mnie rozpirzyły z drobny pył. W poniższym zestawieniu znalazły się książki, które przeczytałam w 2016 roku, choć niektóre z nich zostały wydane wcześniej.

Literatura piękna:

Greg Baxter – Pomieszkanie

Uwielbiam niedopowiedzenia w książkach. A ta właśnie taka jest, a ponadto: depresyjna, ponura, spokojna. W zeszłym roku Baxter również wskoczył na podium, więc widać, że się dogadujemy.

Virginie Despentes – Vernon Subutex 1

Przerysowany obraz społeczeństwa, uwypuklający przywary. Despentes każdemu dowala po równo. Mocna i otwierająca oczy.

Tim Johnston – W dół

Rzadko się zdarza, żeby w topce znalazł się kryminał. Książki tego gatunku traktuję jako jednorazową rozrywkę. „W dół” to przejmujący obraz rodziny zniszczonej przez porywacza dziecka. Niektóre sceny zostają pod powiekami.

Lily King – Euforia

Na samą myśl o tej powieści robi mi się duszno – klimat tropikalnych dżungli miesza się z namiętnością antropologów badających pierwotne plemiona. O miłości można pisać inteligentnie, Lily King to udowodniła.

Nic Pizzolatto – W drodze nad Morze Żółte

Zbiór opowiadań. Pizzolatto jest dostatecznie dołujący i depresyjny, żeby mi się spodobać. Przenosi w zupełnie inne rejony wrażliwości. Chciałabym, żeby więcej pisał.

Ela Sidi – Czcij ojca swego

Dzieciństwo bez mamy z pijącym tatą. Dużo tego powstaje, ale tu jest inaczej, bo widzimy autentyczny, PRL-owski świat oczami dziewczynki. Musiałam robić przerwy na oddech.

Elizabeth Strout – Mam na imię Lucy

Minimalistyczna powieść o… człowieku. W centrum mamy relacje między matką a córką. Pozostawiająca wiele miejsca wyobraźni, złożona ze scen, które trudno wyrzucić z głowy.

Literatura faktu:

Katarzyna Boni – Ganbare! Warsztaty z umierania

Japonia po trzęsieniu ziemi i tsunami. Ludzie próbujący poradzić sobie z traumą, pogodzić ze śmiercią, oswoić swoją śmiertelność.

Roman Cilek – Ja, Olga Hepnarova

Wnikliwy reportaż o dziewczynie, która z premedytacją wjechała ciężarówką w tłum ludzi. Jej życie opowiedziane wielogłosem i refleksja na temat wymiaru (nie?)sprawiedliwości.

Magdalena Grzebałkowska – 1945. Wojna i pokój

Polska w roku zakończenia działań wojennych. To zbiór reportaży połączonych ze sobą czasem i miejscem, lecz dotyczących wielu różnych aspektów życia. Mocna.

Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski – Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście

Tak właśnie powinno pisać się biografie. Bogaty materiał podany z bardzo przystępny sposób, nie tylko dla fanów himalaizmu.

Monika Kuhnke & Włodzimierz Kalicki – Uprowadzenie Madonny. Sztuka zagrabiona

Książka o sztuce, którą czyta się jak najbardziej zakręcony kryminał. Podczas lektury i zaraz po niej opowiadałam wszystkim zawarte z niej historie zaginionych dzieł sztuki. Przepraszam, jeśli jednak nie chcieliście tego słuchać 😉

Wisława Szymborska & Kornel Filipowicz – Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy

Kto by pomyślał, że listy mogą być aż tak dobrą lekturą. Ciepłe, inteligentne, zabawne – aż człowiekowi robi się przyjemnie, że może trochę ogrzać się w blasku tej dojrzałej miłości.

Mitchell Zuckoff – Lodowe piekło. Katastrofa na Grenlandii

A tutaj znowu zimno. Reportaż o poszukiwaniu zaginionego na Grenlandii samolotu z czasów II wojny światowej. I historia heroicznych wyczynów pilotów. O przetrwaniu, niezłomności, bohaterstwie i bezinteresownej pomocy.

Wszystkie tytuły są zalinkowane do obszerniejszych recenzji. Znacie te książki? Zachęciłam Was do lektury którejś z nich?

Zrzućcie okiem również na: podsumowanie 2016 roku KLIK oraz pełną listę przeczytanych książek KLIK.

3 myśli nt. „Najlepsze książki 2016 roku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *