Nie szkodzi, kiedyś zrozumiem, Johanna Bodor

nie szkodzi kiedys zrozumiem.inddŚwiat Książki, 2016

Liczba stron: 296

Johanna Bodor nie jest pisarką i to czuć podczas lektury tej książki. Johanna jest baletnicą, tancerką, Rumunką, której ojciec był Węgrem, a cała rodzina jak miliony innych, padła ofiarą rządów Ceausescu. Ta książka powstała za namową znajomych autorki, którzy chcieli, żeby spisała swoje wspomnienia z czasów, gdy mieszkała w Rumunii i z drogi, jaką musiała przebyć, żeby wydostać się spod władzy reżimu.

Ojciec Johanny był literatem, człowiekiem, który nie bał się wyrażać swoich opinii, przez co mieszkanie rodziny Bodorów prawdopodobnie znajdowało się na podsłuchu. Dzięki temu, że z pochodzenia był Węgrem, raz na kilka lat mógł wyjechać w swoje rodzinne strony. Pewnego razu postanowił, że już nie wróci. Johanna była wówczas w klasie maturalnej szkoły baletowej i w krótkim czasie została w Rumunii całkiem sama, bo i jej mama uciekła z kraju. Główna część tej książki opisuje kilkanaście miesięcy spędzone bez rodziców, w kraju, gdzie nie było co jeść, przez większość czasu nie było ogrzewania i prądu, a każdy człowiek, który stawał na twojej drodze mógł być (i prawie zawsze był) donosicielem lub agentem.

Johanna pisze o skomplikowanej procedurze, dzięki której po wielu miesiącach udało jej się dołączyć do rodziny, swoim życiu uczuciowym skażonym wizją wyjazdu. Nawet jej znajomi mogli ponieść konsekwencje tego, że planowała opuścić Rumunię, a ona mogła na wiele lat trafić do więzienia. Zamiast tego wpadła w sidła bezwzględnych ludzi i zapłaciła wysoką cenę za swoją wolność.

Chociaż książka napisana jest dość drętwo, zapada w pamięć, bo opowiedziana w niej historia ma wszelkie predyspozycje do tego, by zostać sfilmowana. Ponadto jest to obraz kraju, w którym żyło się jeszcze gorzej niż w PRL-u, panowała podejrzliwość, nędza i strach, a mimo tego młodzi ludzie starali się korzystać z namiastki wolności, cieszyć się życiem i udawać, że wszystko jest normalne.

To przerażająca historia pokazująca, że w reżimie totalitarnym człowiek jest tylko niewiele znaczącym trybikiem i jeśli nie zostanie zgnieciony machiną biurokracji, to może uda mu się przechytrzyć system i wydostać się poza jego zasięg. Z tym, że wszystko, szczególnie wolność, ma swoją cenę. Johanna Bodor poznała ją jako nastolatka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *