Obsesja i inne formy miłości, Sarah Crossan

Wydawnictwo Znak, 2022

Liczba stron; 279

Tłumaczenie: Maria Makuch

Ona jest prawniczką. Zawodowo zajmuje się spisywaniem i wykonywaniem testamentów. On jest jej klientem. Zjawia się w biurze, bo chce spisać testament i zabezpieczyć swoją żonę i synów. Ona i on mają trwający kilka lat romans. Pewnego dnia do kancelarii dzwoni żona, chce wykonać testament. Okazuje się, że mężczyzna nie żyje.

Oglądamy świat przez szparę w drzwiach, jaką zostawia nam główna bohaterka tej powieści. Kochanka. Ta trzecia. Ta, która nie może otwarcie przeżywać żałoby. Ta, która popada w obsesję po śmierci kochanka. Niechętnie wpuszcza nas do swojego świata, dawkuje informacje o sobie, o sekretnym związku, o swoim życiu poza pracą i schadzkami. Powoli jednak obraz staje się coraz pełniejszy, a sympatia czytelnika meandruje pomiędzy bohaterami tego dramatu.

Zastanawia mnie, jak inni czytelnicy odbiorą tę powieść. Ja odetchnęłam z ulga, gdy zamknęłam książkę i mogłam uwolnić się od tej wyniszczającej historii. Nie zazdroszczę osobie, która podjęłaby się pomocy uwikłanej w sieć złych uczuć kobiecie. Ja czułam się utaplana w błocie, często zdezorientowana, przygnębiona łańcuchem zdarzeń i pozornie irracjonalnych zachowań. Pozornie, bo po zastanowieniu byłam w stanie powiedzieć, czym kierowała się bohaterka dokonując tak dziwnych wyborów.

Na uwagę zasługuje również forma i styl tej powieści. Gdy otwieramy książkę, wydaje nam się, że będziemy przedzierać się przez poemat. Okazuje się jednak, że szybko można przywyknąć do takiej formy zapisu i czytać tę książkę jak zwykłą, złożoną z krótkich scen powieść. Powieść, która niby opowiada banalną historię zdrady, lecz zawiera wiele miejsc, które osaczają czytelnika i zmuszają do zdania sobie pytania: Co ja bym zrobiła w tej sytuacji?

Jeden komentarz do “Obsesja i inne formy miłości, Sarah Crossan”

  1. Widać, że pozycja wzbudziła Twoje zainteresowanie, bo po przeczytaniu pomimo ulgi skłoniła do refleksji. Nie moja bajka, ale coś jednak kusi aby przeczytać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.