Ogród wiecznej wiosny, Cristina Lopez Barrio

Wydawnictwo Otwarte, 2010

Liczba stron: 340

Dawno nie czytałam żadnej sagi rodzinnej. Z tym większą przyjemnością zanurzyłam się w barwnej opowieści o kobietach, które przez wiele pokoleń walczą z przeznaczeniem i klątwą, objawiającymi się w każdym kolejnym pokoleniu. Każda z kobiet rodzących się z nazwiskiem Laguna skazana jest na jedyną w życiu, a zarazem nieszczęśliwą miłość. Każda z nich kocha raz i głęboko cierpi z powodu swojego uczucia. Każda też rodzi dziewczynkę, już w momencie narodzin skazaną na ból tragicznego uczucia.

Clara Laguna otrzymuje od swojego ukochanego Czerwony Dom położony na wzgórzu w pięknym ogrodzie, który wraz z przybyciem pięknej brzemiennej wieśniaczki zakwita tysiącami stokrotek. Dom jednak staje się miejscem tęsknoty za mężczyzną, który porzucił ja na zawsze oraz narzędziem zemsty na nim. Clara zamienia rezydencję w luksusowy dom publiczny skazując siebie i kolejne pokolenia kobiet z rodu na potępienie i pogardę ze strony mieszkańców miasteczka. Kolejne pokolenia kobiet próbują na swój sposób radzić sobie z brzemieniem przekleństwa oraz hańby nałożonej na nie przez Clarę. Wszystkie kobiety Laguna zahartowane przez los bywają bezwzględne, nie wahają sie uciec do przemocy, sieją śmierć, zniszczenie, łamią serca, ale nie odwzajemniają uczuć.

Zmieniają się czasy, lecz pewne rzeczy pozostają niezmienne. Trudno liczyć na zapomnienie, trudno wyrwać się z magicznego kręgu nieszczęśliwych miłości, złamanych serc, śmierci i cierpienia. Manuela – córka Clary najbardziej nie radzi sobie ze swoją sytuacją, pragnie zyskać szacunek, ale nie może go kupić korzystając z fortuny pozostałej po dobrze lokowanych przychodach domu schadzek. Swoje nadzieje oraz frustracje kumuluje na córce – Olvido. Olvido jednak bardzo różni się od swojej matki – łączy je jedynie pasja kulinarna, która to po wielu latach odrzucenia, przyniesie rodowi odrobinę szacunku w okolicy.

Historia wciąga, przenosi do ukwieconego wonnego ogrodu na szczycie wzgórza, do Czerwonego Domu, w którym mieszają się wonie aromatycznych przypraw, dębiny, róż i wylanych łez. Na początku lektury przeszkadzały mi przeskoki w czasie, historie opowiadane pospiesznie, losy ludzkie podsumowane na kilkudziesięciu stronach, brak głębszej analizy postaci. Późnej historia zwolniła, wyostrzyło się spojrzenie na bohaterów, ich postępowanie i motywacje. A ja już nie umiałam oderwać się od książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *