Ostatni rozdział, Katarzyna Kalista

Czarna Owca, 2020

Liczba stron: 368

Olga właśnie wydała swoją debiutancką powieść. Jest podekscytowana, a zarazem przerażona – cieszy się, że spełniła swoje marzenie, ale boi się reakcji bliskich. Tym bardziej, że nie ma najlepszych stosunków z matką i siostrą. Matka wciąż sugeruje jej, że zawiodła jej nadzieje, rozwodząc się z mężem, siostra żyje własnymi sprawami, rodzi dzieci i zajmuje się domem. Olga jest tłumaczką z niemieckiego, ponadto prowadzi księgarnio-kawiarnię i organizuje kursy językowe. Teraz jej głowę zaprzątają zbliżające się spotkania autorskie i premiera książki. Jeden z premierowych egzemplarzy kobieta wysyła do znajomego Niemca, mężczyzny, z którym nawiązała bliską relację jako nastolatka. Ten znajduje tłumacza i czyta powieść dawnej kochanki.

Książka Olgi „Germanicus” opowiada o Oli, młodej kobiecie po przejściach teraz w szczęśliwym związku. Ola to alter ego Olgi – pewne szczegóły życiorysów obu postaci są bardzo podobne, inne całkowicie się różnią. Najważniejszy, decydujący o dorosłym życiu wątek miłosny, czyli związek wchodzącej w życie dziewczyny z o wiele starszym mężczyzną, jest w największym stopniu wzorowany na życiu autorki. I to on jest główną osią powieści. Niedomknięta przeszłość upomina się o swoje.

Książka w książce, czyli powieść szkatułkowa, to coś, co mnie zaintrygowało. Z przyjemnością łączyłam wątki i elementy życiorysów obu kobiet, Olgi i Oli. Podobało mi się, jak Ola dojrzewa do związku, a potem, jak zaczyna się miotać, rozdarta pomiędzy tym, co przed nią, a tym, co za nią. To takie typowe, że powieściowe kobiety uwielbiają rozgrzebywać przeszłość, rozdrapywać stare rany, odgrzewać zimne kotlety. I że rzadko uczą się na błędach. Może nie do końca odnajdywałam się w wątkach romansowych, zwłaszcza tych dramatycznych – sceny po zerwaniu wydawały mi się przerysowane – naszkicowane pośpiesznie zbyt grubym ołówkiem. Na plus, że w książce wyraźnie mówi się o tym, że nawet nieudany związek może nam coś dać – bohaterkom tej powieści dał miłość do książek i języka obcego, czyli de facto przyszły zawód.

Ciekawy debiut. Powieść „Ostatni rozdział” robi mały krok w stronę nieco ambitniejszej literatury i fajnie by było, gdyby autorka nie poprzestała na książkach opisujących romanse, bo wydaje się, że nosi w sobie ciekawe historie. Polecam i będę wyglądała Waszych recenzji i wrażeń po lekturze.

Jedna myśl nt. „Ostatni rozdział, Katarzyna Kalista”

Pozostaw odpowiedź Model Smile Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *