Pismo Leonarda, Dina Rubina

Muza SA, 2010

Liczba stron: 464

Czasem podczas naprawdę pasjonującej lektury dopada mnie pewna ambiwalencja doznań. Z jednej strony pragnę poznawać dalsze losy bohaterów, ciągnie mnie do książki przez cały dzień, ręce świerzbią, by przewracać kolejne strony, a oczy nie nadążają za naglącym je molem książkowym. Z drugiej strony, chciałabym być z czytaną historią jak najdłużej, ogrzewać się w jej cieple, chłonąć ją i delektować się każdym słowem. Z paniką więc patrzę na ubywający w prawej ręce plik kartek. Rozpacz mnie ogarnia kiedy jest ich już tylko kilka i za chwilę nadejdzie czas rozstania z powieścią. Moje spotkanie z „Pismem Leonarda” miało właśnie taki burzliwy przebieg.

Historia niezwykłej dziewczynki, Anny, zwanej Niutą zaciekawiła mnie już od pierwszych stron. Niuta obdarzona została umiejętnością przewidywania zdarzeń i czytania w myślach. Oprócz tego dziecko ma niezwykły talent matematyczny, niespotykaną gibkość ciała oraz umiejętność pisania, tak zwanym, pismem Leonarda, które można odcyfrować tylko w odbiciu lustrzanym. Lustra fascynują Annę, nie tylko dlatego, że widzi w nich przyszłe i przeszłe zdarzenia, ale także w sensie zawodowym – w dorosłym życiu tworzy niezwykłe show przy użyciu zwierciadeł i światła.

Wrodzone talenty jednakże nie uszczęśliwiają Niuty. Wręcz przeciwnie, za ich sprawą zwykle zostaje odrzucana, posądzana o szarlatanerię, pogardzana. Dlatego przez większość swojego życia próbuje ukryć swoje umiejętności. W książce śledzimy losy Anny od dzieciństwa aż do dorosłość. Przed oczami przesuwają się obrazy Kijowa, gdzie bohaterka spędzała dzieciństwo, szkoły cyrkowej w Moskwie oraz niezwykłych ludzi, którzy tworzyli tak popularne w Rosji przedstawienia cyrkowe. Jesteśmy świadkami jej małżeństwa i koczowniczego artystycznego życia z Wołodią, a także magicznego związku ze starszym od niej muzykiem, jej drugą, cudem odnalezioną połową.

Historia życia Anny to barwna opowieść. Przeplatają się w niej akcenty pozytywne – miłość do rodziców, przyjaźń, sukcesy na arenach cyrkowych z momentami odrzucenia i niezrozumienia oraz bólu jaki odczuwała widząc przyszłe wypadki, którym w żaden sposób nie mogła zapobiec. „Pismo Leonarda” to książka melancholijna, ale ciepła. Pokazuje Rosję i jej mieszkańców czerpiących z życia pełnymi garściami, podążającymi za głosem serca, radującymi się do utraty tchu i cierpiącymi całą duszą. Barwne i wielowymiarowe postaci żyją na kartach książki – ich emocje i odczucia są niemal namacalne. Kunszt pisarski autorki jest godny pozazdroszczenia, tak samo jak umiejętność tworzenia pasjonującej fabuły.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *