Pomieszkanie, Greg Baxter

pomieszkanie greg baxterCzwarta Strona, 2016

Liczba stron: 196

Mroźny i śnieżny grudniowy dzień. Nienazwana europejska stolica. Spotykają się dwie osoby. On jest Amerykaninem, byłym wojskowym, który dorobił się na sprzedawaniu usług informatycznych wojsku amerykańskiemu w Iraku. Ona to urzędniczka bankowa, mieszkanka kraju, w którym rozgrywa się nie-akcja tej książki. Znają się stosunkowo od niedawna, nic między nimi nie zaszło. On chce wyprowadzić się z hoteliku i osiąść w mieście na stałe, więc szuka mieszkania. Nie zna języka, więc ona próbuje mu pomóc. Wyruszają na miasto, najpierw żeby obdzwonić właścicieli interesujących mieszkań, a następnie obejrzeć wybrane lokalizacje.

Jeśli czytałeś uważnie, zauważyłeś, że napisałam „nie-akcja”. Trudno w tej książce dopatrzyć się typowej fabuły. Jest raczej opowieścią o roztrzaskanym życiu, które próbuje się skleić, niż historią, którą da się streścić. Najważniejsze w tej powieści jest to, co nienazwane, czego można domyślić z fragmentów wspomnień głównego bohatera. Gdzieś tam czai się niezbyt udane życie rodzinne, nieciekawi rodzice i rodzeństwo, z którym nic go nie wiąże. Chociaż nie ma praktycznie żadnych opisów działań wojennych, żadnych tragicznych w skutkach zdarzeń, domyślamy się, że pobyt w Iraku miał ogromny wpływ na psychikę tego człowieka. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że jego wyjazd do Europy jest próbą poradzenia sobie z zespołem stresu pourazowego. Niby nic mu nie dolega, lecz wydaje się nieco wycofany, łaknie spokoju i odosobnienia. Jedyną osobą, którą toleruje, jest wspomniana koleżanka Saskia. Wydaje się, że zaczyna się między nimi rodzić przyjaźń, a może nawet coś więcej.

To książka dla cierpliwych, dla tych, którzy wolą sami dociekać, co czuje bohater, co i kto miał wpływ na to, jaki jest. To książka dla tych, którym nie przeszkadza, że nie ma akcji w dosłownym znaczeniu tego słowa. To książka dla tych, którzy, żeby przeżywać literaturę nie potrzebują fajerwerków, pościgów i scen łóżkowych. To książka dla tych, którzy cenią literaturę przez duże L i bohaterów, których nie da się opisać w dwóch zdaniach. To książka dla tych, którzy przedkładają intymny nastrój nad sensacyjną treść. A ja im dłużej myślę o tej książce, tym bardziej jestem nią zauroczona.

2 myśli nt. „Pomieszkanie, Greg Baxter”

  1. Ostatni akapit narobił mi dużej ochoty na tę książkę. Pewną ciekawostką dla mnie jest też, że książka ma mniej niż 200 stron. Ostatnimi czasu zwięzłe dzieła na takim poziomie pojawiają się rzadko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *