Powiem ci coś, Piotr Adamczyk

Dobra Literatura, 2018

Liczba stron: 366

Człowiek planuje, co będzie czytał w dalszej kolejności, przekłada, segreguje aż tu nagle niespodziewanie wpada mu w ręce książka, która ląduje na samym początku listy i od razu zostaje przeczytana. Pożarta. Z apetytem. Ze zdziwieniem. Z satysfakcją.

Dziennikarz, obecnie również pisarz, mieszka w dużym domu położonym na uboczu. Dni spędza na pisaniu powieści kryminalnej o policjantce, która próbuje rozbić gang handlarzy żywym towarem. Jednocześnie szuka inspiracji do nowych programów telewizyjnych. Profil tej stacji jest dość wąski, a tematyka specyficzna, więc musi się przykładać. Pewnego dnia zamieszkuje u niego lokatorka, dużo od niego młodsza studentka Akademii Sztuk Pięknych. Tulinka, bo tak ma na imię, wprowadza w jego życie powiew świeżości, lecz także chaos, który działa na niego ożywczo. Wkrótce między nimi rodzi się uczucie. Tulinka okazuje się bardziej skomplikowaną osobowością niż wydawało się z początku.

W pewnym momencie rzeczywistość i wymyślona przez bohatera fabuła zaczynają się przenikać. Atmosfera się zagęszcza, pojawiają nowe, bardziej sensacyjne wątki. Im dalej, tym więcej znaków zapytania. Śledzimy całe spektrum uczuć od miłości do nienawiści, widzimy miejsca, w które nie chcielibyśmy zaglądać w realnym życiu, poznajemy nieczyste motywacje i ludzi, którym nie można wierzyć.

Co mnie zaskoczyło, to fakt, że to wszystko tak pięknie się ze sobą splata, tak płynnie przechodzi z jednej sceny w drugą, tak oplata czytelnika, że trudno mu się wyrwać spomiędzy stron. Przeczytałam tę książkę miesiąc temu, a teraz, gdy ukazało się wydanie papierowe, mam ochotę powtórzyć lekturę. Jeszcze raz wejść w wykreowany świat, tym razem z większą ostrożnością i z mniejszym zaufaniem do bohaterów. Dla mnie to było coś świeżego w polskiej literaturze. Zarówno w warstwie językowej i kompozycyjnej książka wyróżnia się na plus. Jeśli dodamy do tego poczucie humoru, żarty sytuacyjne oraz zaskakującą fabułę, mamy książkę wyjątkową. Koniecznie zapiszcie tytuł i autora na listę do przeczytania.

5 myśli nt. „Powiem ci coś, Piotr Adamczyk”

  1. Ta książka może okazać się jedną z lepszych pozycji tego roku, bo faktycznie jej fabuła jest bardzo oryginalna, a autor zaskakuje pomysłowością. Taki tytuł chyba nie pojawił się jeszcze na półkach i to jedna z tych lektur, do których chce się wracać. Choć to jednak zaproszenie do świata, w którym wcale nie chcielibyśmy znaleźć się naprawdę… 🙂 Polecamy wraz z Tobą! 🙂

  2. Czy tylko ja uważam, że książka jest słaba aż do przedprzedostatniej strony? myśli głównego bohatera pseudogłębokie, przebiają Paulo Coelho, a postacie kryminału i ich przemyślenia są na poziomie tanich kryminałów z kiosku ruchu. Koniec jest interesujący ale nie ratuje w żadnym wypadku tego pseudointelektualnego bełkotu
    „książka – porozumienia między rozdziałami”
    „ty nie masz pojęcia co to znaczy trudne dzieciństwo. Kiedy wszystkie dzieci jadły watę cukrową, ja miałam normalną”
    A autor tak może w nieskończoność…

Odpowiedz na „MartiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *