Prawie bajki. Nieznajomość prawa szkodzi, Jakub Skworz

nieznajomosc-prawa-szkodziWydawnictwo PmQ Sp. z O.O., 2016

Liczba stron: 63

Czasem dzieci marzą o posiadaniu jakiejś zabawki tak bardzo, że są gotowe zrobić wszystko, by ją dostać. Oskar chce mieć konsolę. To drogi sprzęt, jego rodziców nie stać na taki wydatek, spłacają kredyt za mieszkanie, nieuczciwy sprzedawca wepchnął im psujący się samochód, który pożera oszczędności. Chłopak jest tak zdesperowany, że gdy widzi w sieci reklamę konsoli za 99 zł, nie zastanawia się nad konsekwencjami – wykrada dowód osobisty taty i zamawia sprzęt. Płaci za niego ze swoich oszczędności. Rodzice nic nie wiedzą o zakupie, ponieważ Oskar gra po nocach lub po powrocie ze szkoły, gdy mama i tata są jeszcze w pracy. Wkrótce jednak przychodzą do niego podejrzane esemesy, a do taty list polecony z żądaniem zapłaty. Czy nieznajomość prawa pomoże Oskarowi? Jakie grożą mu konsekwencje?

W tej książeczce dowiemy się co to jest umowa i dlaczego należy ją uważnie przeczytać przed podpisaniem lub zaakceptowaniem w przypadku zakupów w sieci. Dowiemy się, czym zajmuje się mecenas i czy jest w stanie pomóc w sytuacji, do jakiej doprowadził Oskar. W tej prawie bajce mamy elementy typowej bajki o marzeniach chłopca, których rodzice nie mogą zrealizować, o jego dość egoistycznej postawie, a także o wyrozumiałych rodzicach, którzy nie wyciągają konsekwencji z jego nagannego zachowania uznając, że sam stres związany z nielegalnym zawarciem transakcji wystarczy za nauczkę. Mamy tu też pojęcia z pogranicza prawa, które pomogą dziecku zrozumieć zasadę zawierania umowy, konsekwencje z niej wynikające dla kupującego oraz pracę prawników, którzy, jeśli to możliwe, pomagają uwolnić się od przykrych zobowiązań.

Z jednej strony podobało mi się, że książka uczy i pokazuje, że nie wszystko wolno. Z drugiej, miałam wrażenie, że w życiu nie zawsze jest tak przyjemnie i nie każdemu udaje się gładko wyplątać z tarapatów. Książka, według mnie, pozostawia niedosyt w kwestii konsekwencji, otwierając przed małymi kombinatorami furtkę, że ktoś ich wyciągnie z kłopotów, w które się wpakowali. Oskarek nagrał się jak szalony korzystając ze sprzętu na maksa, po czym przyszedł pan prawnik i wszystko odkręcił. Chłopczyk pozostał skruszony, lecz nie wiem, czy czegokolwiek się nauczył. Czegoś mi tu zabrakło – ja bym go posłała do roboty, żeby sam przekonał się jak trudno zarobić na przyjemności (nie, nie do kamieniołomów, ale mógłby wyprowadzać pieska sąsiadce, umyć schody czy kosić trawniki).

Czy jest to książka, która uczy? Częściowo. Uczy pewnych pojęć i ostrożności w stosunku do reklam, lecz niestety nie do końca uczy, że człowiek ponosi konsekwencje swoich czynów. Oczekiwałabym więc trochę innego zakończenia.

 

Jedna myśl nt. „Prawie bajki. Nieznajomość prawa szkodzi, Jakub Skworz”

  1. Wnikliwa recenzja, Oskar to jednak nie recydywista … lekcja, którą przyjął dużo go nauczyła .. nie wiedział jakie są konsekwencje i sporo się strachu najadł – nie podpisuje już niczego bez przeczytania. Prawnik doradził rozwiązanie uczciwe i zgodne z prawem (to nie był żaden kruczek) – chłopak stracił konsolę .. to duża strata dla niego a nieuczciwy sklep zatajający prawa konsumenta ponosi stratę – ma zwrot używanej konsoli. Czy coś by pomogło w tej sytuacji (7-9 latka) klęczenie na grochu ?? Chyba nie bardzo – nie ma tu pochwały cwaniactwa … jest raczej zrozumienie że czasami coś nie wychodzi i trzeba wyjść z opresji przy pomocy mądrej rady. To ma być seria – gdyby Oskar ponownie coś kombinował … pewnie ani rodzice anie mecenas nie byliby tak pobłażliwi …. Proszę też zwrócić uwagę, że rodzice wzięli „kredyt bez oprocentowania” i też nie znali prawa co im zaszkodziło ……. więc trochę trudno w takiej sytuacji by rodzice łajali dziecko za to czego sami nie dopilnowali 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *