Przeceniacie mnie…

kot 1000

Nie byłoby tego artykułu, gdyby nie komentarz na FB pod tym zdjęciem. Pokazałam na nim obrazek, jaki wykonałam w książce pt: „1000 x połącz kropki.” To był mój pierwszy raz z tego typu wydawnictwem, łączyłam kropki na tej jednej planszy aż trzy dni i chciałam pokazać, że wyszedł całkiem zgrabny rysunek kota. W opisie wyjaśniłam, że jednorazowo mogę połączyć od 100 do 200 kropek, bo męczą mi się oczy. Nadmienię jeszcze, że w ten sposób chciałam się zresetować (dosłownie) po ciężkich dwóch tygodniach w pracy i wejść z czystym umysłem w fazę urlopową.

Wybuchnęłam śmiechem, gdy ujrzałam komentarz, który się pojawił pod tym zdjęciem. Oto on:

hejterka kropek1

Drodzy czytelnicy bloga, drodzy Państwo obserwujący i udzielający się na fanpage’u Czytam, bo lubię, obserwatorzy Instagrama,

Proszę, nie przeceniajcie mnie i nie wymagajcie ode mnie całkowitego oddania książkom. Czytam ponad 150 książek rocznie, czyli o 150 razy więcej niż przecięty Polak i pewnie ze 3 razy więcej niż przeciętny czytelnik tego bloga. Większość z nich omawiam w kilku akapitach tutaj na blogu. Robię to, bo to lubię. Nie kierują mną żadne inne motywacje.

Ale mój świat to nie tylko książki, bo, przyznajmy, wówczas byłby więzieniem, a nie odskocznią.  W związku z tym czasami „tracę wzrok” i czas na inne rzeczy, które sprawiają mi przyjemność. Tracę czas na spanie, wychowywanie syna, a nawet wiele lat temu straciłam kilkanaście godzin na jego urodzenie. Tracę czas leżąc obok męża i godzinami gadając o głupotach. Tracę wzrok kolorując obrazki, aby się rozerwać i odstresować (choć wówczas obciążam uszy, bo nie wyobrażam sobie kolorowania bez audiobooka). Tracę czas idąc na spacer, do sklepu, uprawiając sport. Jasne, gdybym odrzuciła większość zbędnych czynności, czytałabym 500 książek rocznie, ale kim bym wtedy była? Robotem? Samotnikiem? Zombie? Jakie byłoby moje życie?

Niestety, powyższy komentarz został usunięty przez jego autorkę, zanim zdążyłam zrobić printscreena z tego jak rozwinęła się ta rozmowa. Z kolejnej wypowiedzi wynikało, że Pani nie potrafi zorganizować sobie czasu na czytanie, chciałaby czytać więcej, więc kąsa tych, którzy, według niej, źle korzystają ze swojego czasu (i wzroku). Pozostawię to bez komentarza.

A Was proszę, nie przeceniajcie mnie, nie róbcie z czytania konkurencji olimpijskiej i uwierzcie, że książki nie są całym moim życiem.

11 myśli nt. „Przeceniacie mnie…”

  1. „nie róbcie z czytania konkurencji olimpijskiej” – w punkt! Już dawno zaobserwowałam taką presję, że jak uznajesz się za czytelnika, a już w ogóle jak prowadzisz bloga, to musisz wyrabiać jakąś normę, najlepiej taką, żeby codziennie wrzucać recenzję, a w międzyczasie pochłonąć wszystkie nowości wydawnicze. A gdzie w tym zabawa? Gdzie w tym przyjemność? Myślę, że w życiu i w każdej jego dziedzinie nieodzowny jest luz i tego wszystkim nam życzę 🙂

  2. Nie przeceniam, ale na pewno cenię! Jako blogerkę, dzięki której wiem co warto a co nie przeczytać. Chciałabym czytać tyle książek rocznie. Może jak dziecko podrośnie – to dam radę. A na razie czytam ciągle te same wierszyki bo tylko te córka lubi. Co do komentarzy na FB – bywają zabawne, ale z drugiej strony też hmmm inspirujące? 😉 I też czasem sobie połączę kropki – choć wiem, że w tym czasie mogłabym coś poczytać/pobiegać/ ugotować, ale kurcze może to jest właśnie czas na łączenie kropek 😉

  3. Nie ma sensu przejmować się komentarzami sfrustrowanych osób. najważniejsze, że wszystko co robisz, sprawia Ci przyjemność i zapewnia odstresowanie się. Łączenie tysięcy kropek z pewnością męczy oczy, ale tak samo męczą się one podczas czytania, oglądania, wpatrywania w wyświetlacze. Wszystko z umiarem. Efekty każdego działania tak bardzo cieszą. Nie będę przeceniać, ale na pewno zawsze będę czytać Twoje opinie o książkach, lubię tu zaglądać i szukać inspiracji. Serdecznie pozdrawiam. Beata ze Szczecina 😉

  4. Mnie to raczej wyglądało na wyraz troski o wzrok, a nie przyganę, że nie poświęcasz tego czasu książkom, no ale może z dialogu wynika inny kontekst. Ja swój wolny czas poświęcam głównie książkom i wcale nie czuję się z tego powodu jak w „więzieniu”, ale czasem mam wrażenie, że ludzie dziwią się temu, że poświęcam tyle czasu na czytanie i w jakiś sposób mnie potępiają…

  5. W internecie bardzo łatwo jest komuś nabluzgać i oczernić. Sam się spotkałem ostatnio z negatywnym komentarzem i jedyne co można w takiej sytuacji zrobić to odpisać takiej osobie grzecznie i na temat, bez wdawania się w dyskusję. Są takie osoby, które najwidoczniej żyją tym, by komuś wytknąć błędy i wówczas czują się lepiej.
    Nie masz co się tym przejmować – rób to co robisz, a hejterzy zawsze i tak się napatoczą choćbyśmy wszystko dobrze robili 🙂
    Pozdrawiam!

  6. Traciłaś czas na rodzenie syna??? Naprawdę, no kto to tak robi:)
    Ja też czytam dużo, bo około 140 książek rocznie, pracuję na cały etat, wychowuję trójkę dzieci. Tracę czas na spacery, czytanie dzieciom, układanie klocków i całą inną niepotrzebną nikomu krzątaninę:) Wydaje mi się, że jak ktoś chce czytać to zawsze znajdzie trochę czasu. Natomiast czytanie na akord to kompletna pomyłka. Czytanie ma być przyjemnością, relaksem, odpoczynkiem, oderwaniem od rzeczywistości. Na pewno nie całym życiem:)

  7. Ludzie zawsze będą próbować Ci dogryźć. Mi też ciągle mówią, że nic innego nie robię tylko czytam. A myślę, że każdy z nas ma własne życie. 🙂 Niektórzy zazdroszczą, że czytasz więcej niż przeciętny Polak. 🙂

  8. Każdy czasem musi się „odmóżdżyć”. Nie przejmuj się takimi komentarzami. Trzeba mieć poza pracą i poza czytaniem 🙂 choćby nawet łączenie kropek 🙂 Ja koloruję obrazki – to też moje odskocznia, poza książkami, których czytam wiele. Nie samą książką człowiek żyje 🙂

    Pozdrawiam Cię serdecznie, no i kotek piękny 🙂

  9. Czytasz – źle, nie czytasz – podobnie. Nie dogodzisz, nie ma sensu nawet próbować. Miło jeśli się ma kilka różnych zainteresowań, czasami odmiana jest potrzebny. A jeśli chodzi o porody – to sama z wrażenia zapomniałam o zabraniu książek, ale jakoś to przeżyłam. 🙂

Odpowiedz na „HrosskarAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *