Przestępstwo, Ferdinand von Schirach

WAB, 2011

Liczba stron: 216

Ferdinand von Schirach jest adwokatem mieszkającym i pracującym w Berlinie. Debiutancki zbiór opowiadań pt: „Przestępstwo” jest ściśle związany z wykonywanym przez autora zawodem, ponieważ dotyczy znanych mu spraw sądowych. Niech Was jednak nie zwiedzie ten opis, bo książka Schiracha wymyka się wszelkim opisom i podsumowaniom – niektórzy nazywali ją także zbiorem przypowieści. Książka była bestsellerem w Niemczech. Dzięki temu, że motyw winy, kary i człowieczeństwa w obliczu dramatycznych życiowych wydarzeń jest całkowicie uniwersalny, książka może być z powodzeniem doceniona na całym świecie.

Każde z opowiadań wstrząsa. Zbiór otwiera opowieść o emerytowanym lekarzu który „doszedł do ściany” – dotarł do kresu swojej cierpliwości, zrozumienia, miłości i poświęcenia i na zawsze uciszył swoją wiecznie zrzędzącą, poniżającą go żonę. Czy siedemdziesięciolatek, szanowany przez całą społeczność lokalną, która od lat współczuła mu codziennego obcowania z heterą, powinien ponieść srogą karę? Czy jest on niebezpieczny dla otoczenia? Przecież on przez wszystkie lata małżeństwa cierpiał największe poniżenia i tak naprawdę całe jego dorosłe życie było więzieniem.

W innych opowiadaniach poznajemy inne przypadki – widzimy jak w sprytny sposób można wywieść w pole wymiar sprawiedliwości, jaki los może spotkać zapitych neonazistów znęcających się nad przypadkowymi przechodniami, czy przekonać się, nie po raz pierwszy, do czego może doprowadzić nieporozumienie i nieszczerość w związku. W kilku opowiadaniach mamy do czynienia z osobami niepoczytalnymi ze względu na chorobę psychiczną.

Wrażenie jakie wywierają na czytelniku te opowiadania jest ogromne. Autor uzyskuje ten efekt dość prostym zabiegiem – opisuje fakty. Daje tylko tyle informacji o uczestnikach, ile to konieczne. Nie dokonuje analiz psychologicznych bohaterów i nie stawia się w pozycji wszystkowiedzącego narratora. Pokazuje czyn i nie ocenia postępowania ludzi. To czytelnik ma za zadanie połączyć fakty, wysnuć wnioski, rozważyć wszystko we własnym sumieniu, zmierzyć się ze sprawą niczym sędzia na procesie. Ogrom odpowiedzialności jaki odczuwa czytelnik jest tak wielki, że nie może on długo zapomnieć o żadnej opisywanej przez autora sprawie. Nosi ją w sobie i przymierza się do niej niczym adwokat i prokurator w jednej osobie.

Sam autor we wstępie mówi:

„Piszę o człowieku, jego klęsce, winie i wielkości.”

a także:

„Rzeczy na ogół nie są proste, a wina to sprawa śliska.”

Te słowa powinny być dla Was największą rekomendacją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *