Przypomnij mi, kim jestem, Matthew Thomas

przypomnij-mi-kim-jestemWielka Litera, 2016

Liczba stron: 582

Uwielbiam, gdy niepozorne książki, takie, o których za wiele nie pisano, nie epatowano ich „bestsellerowością” okazują się dobre pod każdym względem. Aż trudno uwierzyć, że to debiut autora.

Centralna postać tej książki, Eileen, urodziła się w latach 40. Jej rodzicom daleko było do ideału, kłótnie, depresja, alkoholizm – to wszystko, co przeżyła w dzieciństwie uodporniło ją i dało motywację do szukania innego życia. Najlepiej takiego, o jakim pisze się w magazynach ilustrowanych. Gdy będąc młodą pielęgniarką, wyszła za mąż za naukowca, sądziła, że właśnie zrobiła krok ku dobrobytowi, przyjęciom, luksusowi. Szybko okazało się, że jej mąż zupełnie nie interesuje się światowym życiem, rezygnuje z awansów, większych zarobków i prestiżu, żeby móc żyć w zgodzie ze swoimi zasadami, prowadzić badania naukowe i pracować ze studentami z ubogich, emigranckich rodzin. Późne rodzicielstwo oraz dziwaczne zachowania jej męża nie zachwiały jej przekonaniami – im gorzej działo się w domu, tym bardziej pragnęła wyrwać się z podupadającej dzielnicy i brylować na wyimaginowanych salonach. W pewnym momencie zauważa, że nieważne, że w piwnicy wszystko się wali, ważne, że z ulicy dom wygląda imponująco.

Czy można winić Eileen za to, że przedkładała pozory ponad prawdę? Chyba nie, tym bardziej, że była szczera ze sobą, bardzo pracowita, perfekcyjna we wszystkim, co robiła i nie wyniosła żadnych wzorców ze swojej rodziny. Wręcz przeciwnie, najbardziej na świecie pragnęła żyć inaczej niż jej rodzice, nie staczać się, lecz piąć w górę. Nigdy nie przyznała wprost, że mąż nie spełnił jej oczekiwań, lecz starała się go wspierać w wyborach, których nie pochwalała. Życie miało dla niej wiele niespodzianek i wielokrotnie sprawdzało jej wytrzymałość fizyczną i psychiczną.

To bardzo intymna opowieść o rodzinie, pragnieniach, ambicjach, decyzjach, próbach, jakim została poddana przez okrutny los. Chwilami akcja przyspiesza, innym razem zwalnia, tak jak w życiu – są chwile, gdy niewiele się dzieje i są takie, które wymagają od nas aktywności i całej uwagi. Autor stworzył wnikliwe, prawdziwe, przekonujące portrety psychologiczne postaci. Każda z nich jest a tyle wielowymiarowa, że jesteśmy w stanie zrozumieć ich postępowanie, dostrzec sens w pozornie bezsensownych działaniach. Jednocześnie otrzymujemy bardzo przejmujący obraz rodziny zmagającej się z chorobą jednego jej członka. W żadnym momencie jednak autor nie popada w ckliwość, nie przekracza linii wiodącej w stronę melodramatu. Doskonała powieść!

 

2 myśli nt. „Przypomnij mi, kim jestem, Matthew Thomas”

  1. Okładka świetna, a i treść zapowiada się ciekawie. Zwłaszcza interesuje mnie ten wątek rozczarowania mężem, który nie chce sprostać jej wymaganiom, a woli postępować zgodnie z własnym sumieniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *