Pusta ziemia, Jiri Sadlo

Manufaktura Słów, 2018

Liczba stron: 65

Tłumaczenie: Krzysztof Rejmer

Podtytuł tej książki brzmi „Listopadowa część roku”, co w połączeniu z tytułem daje nam jakieś pojęcie o zawartości. Opowieść napisana jest w formie pamiętnika i mówi o zmieniających się porach roku na przedmieściach Pragi.

Autor, który z zawodu jest biologiem, ma wysoko rozwinięty zmysł obserwacji. Zauważa rzeczy, na które w biegu nie zwracamy uwagi. Widzi zjawiska atmosferyczne, śnieg, szron, mróz, deszcz, lecz przede wszystkim przyrodę – uśpioną w zimie, budzącą się do życia wiosną, rozbudzoną po lecie jesienią. Jego obserwacje są zwięzłe, czasem pełne zadumy, innym razem przyziemne. Co je wyróżnia to fakt, że autor potrafi nazwać gatunki roślin, grzybów i owadów, a także umieścić je w kontekście historycznym.

Ciekawym i nieoczekiwanym zabiegiem jest rezygnacja z jednej z pór roku – ten zabieg nieco mnie zaskoczył, bo akurat czekałam na opis przyrody w tym czasie. Na końcu książki autor wyjawia, dlaczego podjął taką decyzję. Ja będąc na jego miejscu zrezygnowałabym z czego innego. Sadlo woli miesiące, w których dominującymi barwami są czerń, szarość i odcienie bieli. W związku z tym, książka przesycona jest chłodem, zadumą, nazwałabym ją raczej ponurą. Na szczęście chwilami wyziera słońce, narrator rozgrzewa dłonie o kubek gorącej herbaty. Jak w życiu, częściej jest byle jak lub nijak, tylko czasami zdarza się coś wesołego i optymistycznego.

To poetycka proza, o której sam autor pisze nieco przewrotnie, że chce: „spróbować stwierdzić obecność rzeczywistości w ubogich i na pozór pozbawionych jakości systemach (przeciętne miejsca, autobus dwa razy na godzinę…), konkretnie zbadać przebieg zimniejszej pory roku w przestrzeni podmiejskiej”. Dla kogo jest to książka? Dla wielbicieli tego rodzaju literatury, dla czechofilów, którzy chcieliby ruszyć śladami autora po obrzeżach Pragi, dla miłośników książek o przyrodzie.

Gdzie kupić?

https://exlibris.net.pl/pl/p/Pusta-ziemia-Jiri-Sadlo/6

Jedna myśl nt. „Pusta ziemia, Jiri Sadlo”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *