Pustkowie, Joyce Carol Oates

Baobab, 2006

Liczba stron: 374

Matt McBride jest młodszym wspólnikiem w potężnej agencji nieruchomości. Prywatnie jest mężem i ojcem dwóch synów. Jego kariera świetnie się rozwija, zarabia tyle, by żyć dostatnio. Z żoną się dogaduje, choć jest świadomy tego, że ona dokładnie go sprawdza przeszukując jego prywatne dokumenty. Romanse, które mu się zdarzają, skrętnie ukrywa przed całym światem, aby nic nie przedostało się do podejrzliwej żony. Alter ego Matta to Puszczyk – amator fotograf, który oddaje się swojej pasji głównie po zmroku, a za odpowiednim plenerem podąża przez całe Stany. Matt publikuje fotografie podpisane jako Puszczyk, nie ukrywa swojego hobby, ale też nie obnosi się nim ostentacyjnie.

Pewnego styczniowego dnia Matt zostaje przesłuchany w charakterze podejrzanego w sprawie zaginięcia miejscowej artystki o imieniu Duana. Sprawa ta przypomina mu podobne zdarzenie, które miało miejsce w jego rodzinnej miejscowości ponad dwadzieścia lat wcześniej. Wówczas zamordowano młodą licealistkę, a jej śmierć i okoliczności związane z zaginięciem dziewczyny i odnalezieniem jej ciała, wyryły się mocno w pamięci McBrida. Wspomnienia odżyły za sprawą niewyjaśnionych losów zaginionej znajomej Matta.

Zachowanie mężczyzny jest zupełnie nieprawdopodobne – zamiast wybielić się i zapewnić sobie niezbite alibi, coraz bardziej pogrąża się w oczach policji. Zamiast dowodzić swej niewinności i udowodnić powierzchowność kontaktów z Duaną, coraz bardziej angażuje się w tę sprawę. I co najciekawsze okazuje się, że jego zaangażowanie jest nacechowane silnym ładunkiem emocjonalnym. Matt postanawia odnaleźć osobę, która uprowadziła i zapewne zamordowała artystkę.

Jednocześnie czytelnik poznaje innego mężczyznę związanego z obiema zaginionymi dziewczynami. Mężczyzna ten nazywa się Autorem Nieznanym i podobnie jak Duana zajmuje się sztuką – jest rzeźbiarzem. Autor Nieznany odkrywa powoli swoje obsesje. Spotkanie obu panów wydaje się być tylko kwestią czasu.

Książka Oates nie jest typowym kryminałem. W zasadzie od razu wiadomo kto jest mordercą. Nie ma tu żmudnego śledztwa, zbierania dowodów, poszlak. Jest dwóch, w porywach trzech podejrzanych, ale bardzo szybko można upewnić się co do winy jednego z nich. Oates napisała książkę psychologiczną, w której bada nieodkryte zakątki duszy człowieka, który za wszelką cenę postanawia podążać za głosem swojej duszy, nie zważając na ruiny jakie pozostawia po swoim dotychczasowym życiu. Irracjonalne zachowania Matta to niemal lot ćmy w kierunku ognia. Czytanie chwilami było irytujące, chwilami pasjonujące, nigdy nie było obojętne. Połączenie thrillera z gruntownym podłożem psychologicznym to pomysł trudny do zrealizowania, ale gdy jest udany jak w „Pustkowiu” stanowi fascynującą lekturę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *