Pytaj w kostnicy, Eva Maria Staal

Feeria, 2013

Liczba stron: 264

Ta książka ma taki tytuł, że trudno przejść obok niej obojętnie. A gdy wczytamy się w opis na okładce, dowiemy się, że wyszła spod pióra kobiety, która w przeszłości parała się handlem bronią. Eva Maria Staal dotarła do takich miejsc, w których nie chcielibyśmy być, poznała ludzi, których wolelibyśmy nie znać i była świadkiem okoliczności, o których nie chcielibyśmy wiedzieć. A że człowiek jest ciekawskim stworzeniem, oczywiście nie może odmówić sobie lektury książki, która otworzy przed nim nowe horyzonty.

Handlować bronią można legalnie i nielegalnie, najczęściej jednak firmy pośredniczące w sprzedaży uzbrojenia działają na dwa fronty. Przez ich konta przepływają ogromne sumy pieniędzy liczone w dziesiątkach milionów dolarów. Eva była asystentką – prawą ręką handlarza chińskiego pochodzenia i razem z nim przemierzała kulę ziemską finalizując transakcje, sprawdzając uczciwość pośredników, negocjując stawki. Przy okazji wykonywała dla swojego szefa inne zlecenia. Była oddana firmie, dyspozycyjna, rzetelna.

Teraz będąc matką dziewięciolatki, dawno zerwawszy z handlem bronią, powraca myślami do przeszłości. Jednak nie ma w niej rozrzewnienia ani tęsknoty za czasami, kiedy miała znaczącą pozycję w świecie wojen i przemocy. Wręcz przeciwnie, z jej wspomnień wyziera zażenowanie i wstyd. Dręczy ją obawa, że jej córka może kiedyś poznać prawdę. Tym bardziej, że los stawia na jej drodze człowieka z przeszłości, kogoś, o kim wolałaby na zawsze zapomnieć.

Powieść to czy książka autobiograficzna? Trudno mi udzielić odpowiedzi na to pytanie. Na pewno wiele jest w niej wątków autobiograficznych związanych z handlem bronią, misjami, w jakich autorka brała udział i koszmarnymi przygodami jakie przeżyła. Jednak sposób, w jaki książka się kończy, gdy znamy już motywy postępowania szefa Evy, sprawia, że trudno uwierzyć w takie zwieńczenie historii. Z drugiej jednak strony, życie czasem jest dziwniejsze niż powieść…

Książka napisana jest reporterskim językiem, mało w niej ozdobników i skoków w bok. Niemniej jednak wciąga od samego początku. Wiele fragmentów czytałam na głos, żeby podzielić się z domownikami wiedzą o tajemniczym świecie handlarzy bronią. Zastanawiałam się też jak taka wrażliwa kobieta jak Eva mogła tak świetnie radzić sobie podczas bezwzględnych negocjacji i w czasie wyczerpujących fizycznie i psychicznie podróży. Wydaje mi się, że jej nadrzędną cechą jest obowiązkowość – przypadek sprawił, że stała się częścią firmy handlującej bronią, gdyby została bibliotekarką, tak samo mocno przykładałaby się do pracy.

Intrygująca, wciągająca, nietypowa – warto przeczytać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *