Rebeliantka o zmarzniętych stopach, Johanna Nilsson

Fundacja Szwedzka, 2004

Liczba stron: 251

To moja druga książka Nilsson – pierwszą była najpopularniejsza wśród blogerów „Sztuka bycia Elą”. Bohaterka „Rebeliantki”, Stella, ma w sobie coś z Eli. Jest hiperwrażliwa, odczuwa i przeżywa wszystko znacznie głębiej i boleśniej niż inni. Zadaje pytania, błądzi, kwestionuje, doświadcza, by odnaleźć odpowiedzi na swoje pytania:

„Spróbuj od czasu do czasu być kropką, zamiast ciągle znakiem zapytania. (…) Kropka kończy. Spoczywa. Leży tam, gdzie leży. Znak zapytania prowadzi zawsze dalej, w twoim przypadku do dalszych znaków zapytania, z rzadka do wykrzykników.”

Nie jest dobrze być znakiem zapytania, kiedy jest się podobnie jak Stella, studentką prestiżowej Wyższej Szkoły Handlowej w Sztokholmie. Szkoły produkującej przyszłą kadrę zarządzającą, bez żenady wyznającej i wtłaczającej studentom kult pieniądza i władzy. Skąd wzięła się taka wrażliwa dziewczyna w podobnej instytucji? Z przekory. Kiedy studia teologiczne nie przyniosły Stelli odpowiedzi na fundamentalne pytania o szczęście, sprawiedliwość, człowieczeństwo, postanowiła zwrócić się do innego boga – Mamony.

Wraz z przyjaciółmi – podobnie jak Stella niedopasowanymi do reszty towarzystwa, Joakimem i Karoliną, zakłada na uczelni Stowarzyszenie Anonimowych Akcjoholików, by zakpić z tych, dla których liczą się hossy i bessy, a dzień kończą i zaczynają od sprawdzenia kursu akcji. Stowarzyszenie zaczyna żyć własnym życiem, zmieniając się wbrew zamierzeniom i woli założycieli w jednostkę rewolucyjną.

Stella pochłonięta jest jednak już czym innym – miłością do Lukasa, próbą pomocy temu młodemu mężczyźnie, który nie potrafi wyzwolić się spod władzy swojego despotycznego ojca i konwenansów, które sterują życiem przyszłych bogato urodzonych prezesów międzynarodowych korporacji.

Czy książka udziela odpowiedzi na pytania stawiane przez Stellę? Czy dziewczynie udaje się odnaleźć wskazówki, co dalej zrobić ze swoim życiem? Czy udaje jej się ochronić swoją wrażliwość w konfrontacji z okrucieństwami i niesprawiedliwością, które dostrzega na każdym kroku? Nie próbujcie wyduszać ze mnie odpowiedzi na te pytania. Ciekawych zapraszam do lektury. Kto przebije się przez zawiłości terminów ekonomicznych i ludzkich historii poturbowanych przez życie, może odnajdzie odpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *