Ścigając marzenia. W pogoni za złotem, Andrzej Śliwa

scigajac-marzenia-w-pogoni-za-zlotemWydawnictwo Poligraf, 2016

Liczba stron: 243

Jakiś czas temu pisałam o pierwszej książce Andrzeja Śliwy opowiadającej o jego rozlicznych przygodach przeżytych podczas zawodowych wyjazdów w najodleglejsze zakątki ziemi, gdzie wraz z zespołem naukowców prowadził badania geologiczne. W tej książce autor skupia się na złocie. Złocie, które od wieków jest przedmiotem uwielbienia wielu ludzi, co więcej, tysiące zaraziły się tzw. gorączką złota i dla niego porzuciły swoje dotychczasowe życie. Z różnym skutkiem.

Snuta przez autora opowieść nie skupia się tylko na tym, co przez lata było (i jak mniemam, cały czas jest) jego zawodowym przedmiotem badań, choć to jest również bardzo ciekawe. Tym bardziej, że opowiedziane zostało w taki sposób, by nie odstraszać laika fachowymi terminami. Poszukiwanie nowych złóż, badania, jakie należy wykonać, by stwierdzić, czy znalezione złoże opłaca się eksploatować, warunki, jakie muszą zostać spełnione, by złoto mogło się wykształcić w skałach – wszystko to jest punktem wyjścia do dalszych opowieści.

W książce znajdziemy również historie opisujące gorączki złota, które elektryzowały cały świat. Czy mieliście pojęcie, że to nie jest termin z przeszłości? Nadal pojawiają się doniesienia o dużych złożach i budzą w ludziach pierwotne instynkty. Autor przytacza historie znalezienia wielkich samorodków, opowiada o życiu w kolonii poszukiwaczy złota, sporo miejsca poświęca również współczesnym nielegalnym kopaczom, którzy zawsze pojawiają się w miejscach badanych przez geologów i zabierają się za przesiewanie ziemi zanim na teren wkroczą licencjonowane firmy. Pisze też o oszustwach i szwindlach na wielką skalę, a także o konkwistadorach, starożytnych wydobywcach i grabieży złota w ubiegłych wiekach.

Andrzej Śliwa ma niewątpliwie bardzo dużą wiedzę i w przeciwieństwie do wielu fachowców, potrafi o swojej pracy opowiadać tak, że trafia do czytelników nie posiadających żadnej wiedzy w temacie.  Jest gawędziarzem, który od czasu do czasu wtrąca zabawną anegdotę lub którąś ze swoich licznych przygód. Pisze zajmująco, chociaż pisarzem nie jest. Lubię czytać jego książki, bo przybliżają mi świat od zupełnie innej strony, mówią o geologii tak, że gdybym miała wybierać studia, to rozważałabym studiowanie tego kierunku. I chciałabym być najlepsza, żeby podróżować, prowadzić badania na wszystkich kontynentach i przeżywać szalone przygody.

I jeszcze na koniec ciekawostka dla kinomaniaków. Wkrótce na ekrany kin wejdzie film pt: „Gold”, w którym gra Matthew McConaughey. Jedna z opisanych przez Andrzeja Śliwę sensacyjnych historii ze świata geologów, poszukiwaczy złota, dotyczy właśnie tego, o czym jest ten film. To zbieg okoliczności, ale jak miły dla autora i czytelników jego książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *