Sekrety dawnych zbrodni. Patolog o słynnych historycznych morderstwach, Philippe Charlier

sekrety-dawnych-zbrodniWydawnictwo Esprit, 2016

Liczba stron: 296

Podtytuł tej książki sugeruje, że zyskamy jakieś nowe spojrzenie na słynne zbrodnie z przeszłości. Być może patolog odnalazł nowe dowody, ponownie przebadał szczątki i dzięki nowoczesnym technologiom zyskał wiedzę wywracającą do góry nogami dotychczasowe poglądy. Okazuje się jednak, że zawód tego pisarza nie gra większej roli, ponieważ w tej książce  skupia się głównie na sprawach dawno rozwiązanych i przede wszystkim bazuje na archiwach. Pod lupę bierze morderstwa znane z historii powszechnej, lecz także nieznane sprawy, na które natknął się podczas zbierania materiałów do książki.

Książkę rozplanowano z zachowaniem chronologii zdarzeń – od czasów starożytnych po okres początku XX wieku. Omawia się w niej cały wachlarz zbrodni: przypadki otrucia różnymi substancjami, śmierć od broni białej i broni palnej, śmierć w zasadzce, zbrodnie z namiętności, wyrachowania. Niektóre omawiane przypadki dotyczą śmierci w podejrzanych okolicznościach, lecz niekoniecznie na skutek działania innych osób. Wiele rozdziałów bazuje na raportach dawnych patologów – widać w nich duży postęp z biegiem lat. Z początku obrażenia omawiano dość pobieżnie, później autopsja obejmowała szerszy zakres i bardziej przypominała współczesne procedury.

Nie wszystkie teksty dotyczą konkretnych zbrodni. Autor umieścił tu również inne ciekawe dokumenty dotyczące przestępczości,, podejrzanych zdarzeń oraz raportów policji lub lekarzy. Najbardziej wstrząsające i obrzydliwe okazały się raporty z oględzin ciał po ekshumacji, bo i takie teksty znalazły miejsce w tej książce. Ale są tu również raporty oddziału strzegącego porządku na Polach Elizejskich, które wkrótce po powstaniu bywały areną pojedynków oraz miejscem, w którym ginęło sporo ludzi – nie wiadomo czy na skutek nieszczęśliwych wypadków, czy zbrodniczej działalności – nikt w to nie wnikał.

Chwilami książka przypominała mi „Stulecie detektywów” Jurgena Thorwalda, lecz podczas gdy u Thorwalda opisy zbrodni służą za przykłady ilustrujące postęp w kryminologii, tak tutaj są to opowiastki mające na celu pokazanie elokwencji autora oraz, co ważniejsze, wydobycie na światło dzienne zapomnianych dokumentów. Dla osób dobrze znających historię niektóre rozdziały nie będą zbyt odkrywcze. Na szczęście, autor zamieścił również opisy spraw kryminalnych ciekawych ze względu na ich przebieg i dokumentację, a nie wpływających na przebieg historii, więc nieznanych ogółowi. Warto przeczytać, jeśli interesuje was takie podejście do historii kryminologii i medycyny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *